The Coca-Cola Company pochwaliła się właśnie wynikami sprzedaży za drugi kwartał 2019. Okazały się tak dobre, że wprawiły w lekkie osłupienie nawet rynkowych ekspertów. W tym czasie spółka osiągnęła przychody na poziomie 10 mld dolarów (rok wcześniej było to 8,9 mld dolarów) oraz wypracowała 2,61 mld dolarów zysku (rok wcześniej wyniósł on 2,32 mld dolarów).
W rezultacie, w poniedziałek akcje firmy osiągneły wartość 54,6 dolarów, a jej kapitalizacja - 231,78 mld dolarów. To absolutny rekord w historii spółki i dowód na to, że obecna strategia firmy przynosi efekty.
Oczywiście za te wyniki odpowiadają przede wszystkim napoje sprzedawane pod marką Coca-Cola. Ten segment zanotował w ostatnim kwartale wzrost na poziomie 4 proc. Rekordzistą znów okazała się Coca-Cola Zero, która już siódmy kwartał z rzędu osiągnęła dwucyfrowy wzrost sprzedaży.
Szef Coca-Cola Company, James Quincey podczas prezentacji wyników zaznaczył równiez, że 25 proc. przychodów osiąganych przez firmę pochodzi dziś ze sprzedazy napojów innych, niż tradycyjna Coca-Cola. Jeszcze dwa lata temu było to zaledwie 15 procent.
W ostatnim czasie firma wprowadziła do oferty kilka nowych produktów. Jednym z nich jest Coca-Cola Energy, który jest dziś dostępny w 14 krajach (m.in. w Australii i Japonii). New Coke to z kolei efekt współpracy z Netfliksem przy kampanii reklamowej dla trzeciego sezonu serialu Stranger Things.
Firma rozpoczęła również sprzedaż kawy w puszce, co ma oczywiście związek z przejęciem sieci Costa Cofee za 4,9 mld dolarów. Napój Costa Cofee od czerwca jest dostępny w Wielkiej Brytanii. Co ciekawe, drugim krajem, do którego trafił jest Polska, gdzie kawę w puszcze można kupić od lipca. Z kolei w 2020 roku Costa Cofee ma zadebiutować na kolejnych 20 rynkach.