Automatyczne podejście statku Sojuz MS-14 zostało przerwane w piątek rano, gdy znajdował się on w odległości zaledwie 100 metrów od doku.
Jak podał Rosmosmos, porażka spowodowana była problemami w systemie dokowania. Według rosyjskiego dyrektora ds. lotów odpowiedzialnego na Międzynarodową Stację Kosmiczną, ponowna próba dokowania odbędzie się w najbliższy poniedziałek. To samo przekazała NASA.
Na pokładzie Sojuza nie ma załogi, znajduje się tam za to pierwszy rosyjski humanoidalny robot Fiodor, który jest przeznaczony do prac w kosmosie. Fiodor waży około 160 kilogramów i ma 180 centymetrów wzrostu. Nie wiadomo, co dokładnie miałby wykonywać na stacji. Ma być sterowany zdalnie przez operatora w specjalnym kostiumie z czujnikami ruchu. Według rosyjskich źródeł robot miałby być wykorzystywany przede wszystkim podczas akcji ratunkowych lub niebezpiecznych napraw sprzętu. Robot nie został jednak przystosowany do obsługi procesu dokowania.
Rakieta ze statkiem wystartowała z kosmodromu Bajkonur w czwartek. To część testów nowej rakiety. Eksperymenty robota Fiodora mają potrwać 17 dni, potem ma on wrócić na Ziemię.