Nowe technologie mogą przydać się nawet w ogrodzie. Stihl prezentuje nowości

Jeśli sądziliście, że nowe technologie nie dotarły jeszcze do urządzeń do pielęgnacji ogrodu, jesteście w błędzie. Wystarczy spojrzeć na ofertę Stihla, jednego z największych producentów pilarek, aby przekonać się, jak dziś wyglądają tego typu urządzenia.

Stihl podczas konferencji prasowej w Waiblingen koło Stuttgartu zaprezentował kilka nowości, które od już niebawem pojawią się w sprzedaży w Polsce. I widać wśród nich jeden silny trend - rezygnacja z silników spalinowych na rzecz elektrycznych.

Nowości w ofercie Stihla

Oczywiście pilarki, wykaszarki czy kosiarki elektryczne to nic nowego. Warto jednak zauważyć, że spośród całej gamy produktów to właśnie te na prąd przeważają. Co więcej, mowa tu o urządzeniach akumulatorowych, które nie wymagają stałego podpięcia do sieci.

Nowości Stihl zaprezentowane w WaiblingenNowości Stihl zaprezentowane w Waiblingen fot. Redakcja

Wśród nowości, które mieliśmy okazję obejrzeć nie zabrakło urządzeń użytku nieprofesjonalnego, np. do typowej pielęgnacji przydomowego ogrodu. Wśród nich warto wymienić przede wszystkim nożyce akumulatorowe HSA 26 i niewielką, bardzo poręczną pilarkę GTA 26 (na zdjęciu powyżej). Sprawdziliśmy - obie te nowości spełniają swoje zadanie i - co warte podkreślenia - pracują wyjątkowo cicho.

Nie zabrakło sprzętu do profesjonalistów

Stihl prezentując nową gamę produktów nie zapomniał jednak również o sprzęcie dla profesjonalistów. Wśród nich jednym z ważniejszych produktów jest RMA 765 V - kosiarka elektryczna z dwoma jednocześnie pracującymi ostrzami i oczywiście własnym napędem o regulowanej prędkości jazdy.

Nowości Stihl zaprezentowane w WaiblingenNowości Stihl zaprezentowane w Waiblingen fot. Redakcja

W przypadku kosiarki oczywiście nie ma mowy o kablu. Mamy tu do czynienia z wyjmowanym akumulatorem, który w ok. 2 godziny można naładować chociażby z domowego kontaktu. Ogniwa są zamknięte w przyzwoicie wykonanej obudowie (całość Stihl produkuje samodzielnie w Niemczech) z uchwytem i gniazdem USB do podładowania telefonu. Znalazło się więc miejsce na przydatne drobiazgi.

Nowości Stihl zaprezentowane w WaiblingenNowości Stihl zaprezentowane w Waiblingen fot. Redakcja

Ten sam akumulator można też zastosować w innym sprzęcie. Odpowiednie akcesoria pozwolą założyć go na plecy i podłączyć do elektrycznej dmuchawy BGA 200. Oczywiście w ofercie znalazły się również dmuchawy ze znacznie mniejszym wbudowanym akumulatorem, który po wyjęciu również może zasilać inne urządzenia. Wystarczy zatem jedna bateria do kilku rodzajów sprzętu.

Wyjątkowa cisza

Niejedna osoba powie jednak, że urządzenia zasilane silnikiem spalinowym są lepszym rozwiązaniem ze względu na dłuższy czas pracy. To prawda, użytkownicy urządzeń akumulatorowych mogą jedynie wyposażyć się w drugi akumulator i ładować je naprzemiennie.

Nowości Stihl zaprezentowane w WaiblingenNowości Stihl zaprezentowane w Waiblingen fot. Redakcja

Silniki elektryczne mają jednak ogromną zaletę w postaci znakomitej kultury pracy. W porównaniu do urządzeń spalinowych były niemal niesłyszalne, a hałas był generowany przede wszystkim przez elementy mechaniczne. Niektóre pilarki zasilane bateriami są na tyle ciche, że nie wymagają ochraniania uszu.

Tego typu sprzęt dla profesjonalistów może przydać się w miejscach, w których hałas jest niewskazany, np, w parkach. W przypadku sprzętu do ogrodów i jedno naładowanie akumulatora powinno i tak wystarczyć na skończenie wszystkich prac, a generowany hałas będzie znacznie mniejszy, co pozwoli oszczędzić uszy sąsiadów.

Jest również inteligentna kosiarka

Co ciekawe, Stihl to nie tylko maszyny obsługi manualnej. W ofercie pojawił się również robot koszący trawę iMow 422 PC. Na trawniku wystarczy umieścić stację bazową, która ładuje robota, resztę zrobi samo urządzenie.

Nowości Stihl zaprezentowane w WaiblingenNowości Stihl zaprezentowane w Waiblingen fot. Redakcja

Robota można zaprogramować tak, aby wyjeżdżał skosić trawę z pewną częstotliwością (najlepiej co 3-4 dni). W razie potrzeby samo wróci do bazy, aby doładować akumulator. Podobnie działają np. automatyczne odkurzacze. Tu mamy sprzęt, który wymęczy w koszeniu trawy. 

Do wyboru jest oczywiście kilka wersji robota, które sprawdzą się na trawnikach o różnej powierzchni. Sprzętem zarządzamy oczywiście całkowicie zdalnie przez sieć. Do dyspozycji użytkownika oddano aplikację na smartfony z Androidem i iOS oraz zegarki Apple Watch. Robot współpracuje też z asystentem Alexa, dzięki czemu jest możliwość uruchamiania go głosowo. Producent deklaruje, że niebawem dodana zostanie też obsługa Google Asystenta.

Czytaj też: Boston Dynamics zaczął sprzedaż Spota. Robot pies firmy z USA może unieść ładunek do 14 kg