O tym, że Google pracuje nad usługą, która zapewni dostęp do setek gier i aplikacji "premium" w ramach jednego miesięcznego abonamentu, mówiło się już od co najmniej kilku tygodni. Mało kto spodziewał się jednak, że Google Play Pass wystartuje tego samego dnia, w którym zostało oficjalnie zapowiedziane.
Od poniedziałku usługa jest dostępna w USA, a wkrótce trafi do innych krajów, choć na razie nie wiemy czy "wkrótce" oznacza kilka dni, kilka tygodni, czy też kilka miesięcy. Wiemy natomiast, jak działa Google Play Pass, jakie gry i aplikacje znajdą się w abonamencie, a także ile to wszystko kosztuje.
Z Play Pass mogą skorzystać użytkownicy urządzeń z Androidem, którzy posiadają konto Google. Usługa jest dostępna w sklepie Play Store w formie dedykowanej zakładki. Osoby, które zdecydują się wykupić dostęp do Play Pass, otrzymają dostęp do setek płatnych gier i aplikacji - w ramach jednego abonamentu.
Póki co, w ofercie znajduje się 350 tytułów. Na liście znajdziemy m.in. gry "Monument Valley", "Star Wars: KOTOR", "Limbo" i "Stardew Valley", a także aplikacje AccuWeather, Photo Studio Pro i CamtoPlan. Google zapewnia, że wraz z rozwojem usługi ten katalog bedzie rozbudowywany o kolejne pozycje.
Za dostęp do Google Play Pass użytkownicy zapłacą 4,99 dolarów miesięcznie. Firma przygotowała jednak promocje "na start". Po pierwsze, Google przewiduje 10-dniowy darmowy okres próbny. Po drugie, przez pierwszy rok od uruchomienia usługi, Play Pass będzie kosztować zaledwie 1,99 dolarów miesięcznie.
Apple uruchamia Apple Arcade
Google Play Pass to odpowiedź na serwis Apple Arcade, który wystartowała 19 września. Usługa ta daje nieograniczony dostęp do gier na iPhone'a, iPada iApple TV, a miesięczny abonament wynosi 24,99 zł.
Na platformie Apple Arcade w ciągu pierwszych kilku tygodni od premiery ma pojawić się ponad 100 gier. Apple podkreśla, że wielu z tych tytułów nie znajdziemy nigdzie gdzie poza usługą. Gigant z Cupertino podjął współpracę z takimi znanymi studiami, jak Konami, Capcom czy Annapurna Interactive.