Władimir Putin wciąż używa Windowsa XP. Microsoft nie wspiera tego systemu już od 5 lat

Władimir Putin wciąż używa na komputerach Windowsa XP. System nie jest wspierany przez Microsoft od 5 lat. To ostatnie zagraniczne oprogramowanie oficjalne certyfikowane do użytku w rosyjskich placówkach rządowych.
Zobacz wideo

Jak podaje The Moscow Times, powołujący się na portal Open Media, Władimir Putin wciąż korzysta z komputera z systemem Windows XP. Dziennikarze przeanalizowali zdjęcia z biura prezydenta Rosji na Kremlu i zauważyli, że szata graficzna na ekranie monitora odpowiada tej w systemie sprzed 19 lat. Takie same komputery Putin ma w swojej rezydencji w Nowo-Ogarjowo na zachód do Moskwy. Na tapecie prezydenta Rosji widnieje Kreml.

Windows XP przestał być wspierany przez Microsoft już pięć lat temu, choć firma od czasu do czasu wydaje pomniejsze poprawki zabezpieczeń. To jednak nie przypadek, że Putin korzysta akurat z tego systemu.

Windows XP to ostatni certyfikowany w Rosji system operacyjny Microsoftu dla instytucji rządowych

Windows XP jest ostatnim zagranicznym system operacyjnym, którego można używać w rosyjskich instytucjach rządowych, jeśli na dysku znajdują się poufne dane. W innym wypadku niektóre komputery pracują pod systemem Windows 10. Obecnie urzędnicy rosyjscy nie mają technicznej możliwości używać obcego oprogramowania, ze względu na obawę przed zagranicznym szpiegostwem. Zakaz ma chronić interes narodowy Rosji oraz wspierać ichniejsze firmy technologiczne. 

Rosja planuje wymianę systemów operacyjnych od Apple i Microsoftu na rodzime oprogramowanie we wszystkich instytucjach rządowych i spółkach strategicznych w latach 2025-2030.

Rzecznik Putina nie wyjaśnił, dlaczego komputer prezydenta Rosji wciąż działa na przestarzałym systemie. Warto też wspomnieć, że szef rządu naszych wschodnich sąsiadów nie posiada smartfona.

Rosja na początku tego miesiąca uchwaliła prawo, które zabrania sprzedaży telefonów bez rosyjskiego oprogramowania i aplikacji - ma wejść w życie w lipcu 2020 roku. Putin podpisał także dokument, który umożliwia mu odcięcie rosyjskiego internetu od reszty świata, jeśli zajdzie taka potrzeba.