W ciągu ostatniego roku twórcy Cyberpunk 2077 zaserwowali nam sporo informacji o tej produkcji. Okazuje się jednak, że część rozwiązań, które zostały przedstawione, nie trafi do końcowej wersji gry z różnych względów.
Główny bohater Cyberpunk 2077 miał podróżować metrem przez Night City, za co jeszcze dodatkowo miał płacić. Z tego elementu zrezygnowano i przy wejściach do podziemi stoi terminal, który umożliwia szybką podróż. Za darmo i bez zbędnych animacji. Informację tę podał Eurogamer.pl, przywołując wywiad niemieckiego portalu GameStart z Milesem Tostem, projektantem poziomów.
Kolejną rzeczą, którą CD Projekt odpuścił, jest personalizacja pojazdów. O tym niedawno w wywiadzie z IGN mówił Paweł Saśko, który jest odpowiedzialny za tworzenie misji w grze. Natomiast Max Pears, który zajmuje się projektowaniem poziomów, powiedział serwisowi GameReactor, że ze względu na decyzje projektowe usunięto możliwość biegania po ścianach. Opcję te widzieliśmy w gameplayu z 2018 roku (42:55).
Do tej listy swoje trzy grosze dorzucił Komputer Świat, przypominając, że początkowo Cyberpunk 2077 miał zawierać fragmenty, w których zobaczymy naszego bohatera z perspektywy trzeciej osoby, przede wszystkim podczas przerywników filmowych. CD Projekt zdecydował jednak, że wszystko w grze będziemy widzieć oczami bohatera. Ponadto główny bohater miał mieć możliwość kupowania mieszkań, ale skończyło się na jednym lokum. Ostatni element, którego zabraknie, to robot Flathead, którego widzieliśmy na materiałach z zeszłego roku. Jego także zabraknie w ostatecznej wersji Cyberpunk 2077.