Realme 7 Pro to smartfon ze znakomitym stosunkiem jakości do ceny. Jest jedno "ale" [TEST]

Realme 7 Pro jest pod wieloma względami lepszym smartfonem od poprzednika. Niestety powiela również jego niedociągnięcia, a w dwóch aspektach uczynił nawet krok w tył. Cena nowego smartfona Realme sprawia jednak, że mogę mu wiele wybaczyć.

Chińska marka Realme zadebiutowała w Polsce wiosną tego roku. Do sprzedaży trafiły wówczas trzy telefony - Realme 6i, Realme C3 i Realme 6, który miałem okazję testować.  Chwaliłem ten model za wydajność i zdjęcia z głównego aparatu. Nie spodobał mi się natomiast "plastikowy" wygląd, a także brak wodoszczelności i optycznej stabilizacji obrazu. 

Zobacz wideo Cyberpunk 2077 coraz bliżej. Za co pokochamy nową grę CD Projektu?

Liczyłem na to, że producent poprawi te niedociągnięcia w serii 7. Czy to się udało? Nie do końca. Realme 7 Pro jest pod kilkoma względami lepszym smartfonem od swojego poprzednika. Niestety powiela również kilka jego niedociągnięć, a w dwóch aspektach uczynił nawet krok w tył.

embed

WYGLĄD & EKRAN

Obudowa Realme 7 Pro - podobnie jak w przypadku wspomnianej już serii 6 - została wykonana z tworzywa sztucznego. Konstrukcja urządzenia sprawia jednak wrażenie bardziej solidnej, a przy tym eleganckiej. Wpływ na to ma  również zastosowanie matowego wykończenia na pleckach.

Na lewej krawędzi obudowy znalazły się przyciski regulacji głośności i slot nanoSIM/microSDXC. Co istotne, pozwala on na umieszczenie dwóch kart SIM i karty pamięci. W większości urządzeń mamy do czynienia z hybrydą, która uniemożliwia jednoczesne korzystanie z DualSIM i pamięci.

Po prawej stronie umieszczono przycisk budzenia/usypiania telefonu. W modelu Realme 6 Pro w przycisku tym znajdował się również czytnik linii papilarnych. Seria 7 stawia tu wyraźny krok do przodu, bo skaner biometryczny - wzorem flagowym smartfonów - przeniesiono pod ekran urządzenia. Dolna krawędź to z kolei port USB-C, głośnik mono oraz wyjście audio (3,5 mm).

embed

Kolejna istotna różnica dotyczy samego wyświetlacza. Realme 7 Pro porzuca standardowy ekran LCD IPS na rzecz organicznej matrycy Super AMOLED. Wyświetlacz ma 6,4-cala i dysponuje rozdzielczością 1080 x 2400, przy proporcjach 20:9. Jak na matrycę AMOLED przystało, ekran o charakteryzuje się znakomitym kontrastem, głęboką czernią i świetną reprodukcją kolorów. 

I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie jedna kontrowersyjna decyzja producenta. 6 Pro dysponował ekranem z odświeżaniem 90 Hz. Mogliśmy oczekiwać, że model 7 Pro również otrzyma 90 Hz lub nawet 120 Hz. Nic bardziej mylnego. Chińczycy postawili tu na standardowe 60 Hz, co przekłada się na gorszą płynność animacji. Ta decyzja to dla serii krok w tył, choć można podejrzewać, że była ona podyktowana względami ekonomicznymi (matryce AMOLED są droższe od paneli IPS).

embed

Realme znów chwali się trybem OSIE (Object & Semantic Images & Eye-tracking), który - wg słów producenta - poprawia kolorystykę w treściach multimedialnych. Sęk w tym, że ja nadal nie widzę żadnej różnicy pomiędzy oglądaniem filmów z włączonym i wyłączonym efektem OSIE.

Chińczycy wciąż nie rozwiązali również kwestii braku wodoszczelności. Producent chwali się co prawda powłoką hydrofobową, która chroni urządzenie przed zalaniem. Warto jednak pamiętać, że tego typu zabezpieczenie w żadnym wypadku nie zapewnia urządzeniu wodoszczelności.

embed

SPECYFIKACJA, WYDAJNOŚĆ & BATERIA

Sercem Realme 7 Pro jest układ Qualcomm Snapdragon 720G (8 nm). Tak, to dokładnie ten sam procesor, który napędzał model 6 Pro. Z jednej strony można to uznać za pewne rozczarowanie - rynkowy debiut obydwu urządzeń dzieli od siebie pół roku. Z drugiej strony, do wydajności 720G trudno mieć większe zastrzeżenia. To solidny układ, który dobrze wywiązuje się ze swoich zadań. Realme 7 Pro został też wyposażony w 6 lub 8 GB RAM oraz 128 GB pamięci na dane.

W benchmarku AnTuTu Realme 7 Pro uzyskał 277 500 punktów, co plasuje go daleko z tyłu za flagowymi smartfonami konkurencji. Należy tu  jednak wziąć pod uwagę, że mówimy przecież o sprzęcie ze średniej półki, który został wyceniony w Polsce na 1 299 zł. 

Jeśli zaś chodzi o nakładkę systemową Realme UI, to mogę tu powtórzyć to, co napisałem o niej w recenzji Realme 6. Przypomina mi ona ColorOS znaną ze smartfonów OPPO. Lubię ColorOS, polubiłem więc także propozycję Realme. Skórka jest przejrzysta, czytelna, a przy tym nie jest przeładowana wizualnymi efektami. Producent zachował tu właściwy balans.

Mocną stroną Realme 7 Pro jest bateria. Producent zastosował tu akumulator o pojemności 4500 mAh, który jest bardzo wydajny. Zazwyczaj, gdy ładowałem smartfon rano, to późnym wieczorem bateria była wciąż zapełniona w 40-45 proc. Co więcej, Realme 7 Pro jest pierwszym smartfonem z serii, który oferuje szybkie ładowanie SuperDart z mocą 65W. Pozwala ono naładować telefon od 0 do 100 proc. w około 35 minut - i jest to rzeczywistość, a nie marketingowy slogan Realme.

embed

Jeśli chodzi o łączność, to znajdziemy tu prawie pełny pakiet. Co prawda zabrakło wsparcia dla 5G (szkoda, bo byłby to chyba najtańszy smartfon ze wsparciem dla tej technologii). Jest jednak zarówno Bluetooth 5.1., NFC, jak również Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac.

APARAT

Realme 7 Pro dysponuje głównym aparatem z czterem obiektywami:

  • 64 MP (f/1.8), 26 mm - szerokokątny
  • 8 MP (f/2.3), 16 mm - ultraszerokokątny
  • 2 MP (f/2.4) - makro
  • 2 MP  (f/2.4) - czujnik głębi
embed

Największa zmiana w stosunku do aparatu w modelu 6 Pro to rezygnacja z teleobiektywu 12 MP i zastąpienie go sensorem głębi. Jest to decyzja o tyle niezrozumiała, że takim ruchem Chińczycy pozbawili Realme 7 Pro dwukrotnego zoomu optycznego i nie dali nam praktycznie nic w zamian.

embed
embed
embed
embed
embed

Poza tym, nowy smartfon Realme dysponuje bardzo zbliżonymi możliwościami fotograficznymi w stosunku do swojego poprzednika. Jest więc dobrze, ale nie rewelacyjnie. Zdjęcia wykonane w dobrych warunkach oświetleniowych prezentują się bez zarzutu - są szczegółowe, a ich kolory naturalne. Realme nie sili się tu na "podbijanie" rzeczywistości, co dla mnie jest zaletą.

embed

Wieczorem już tak dobrze nie jest. Smartfon posiada co prawda dedykowany tryb Ultra Night, ale trudno nawet go porównać z dedykowanymi trybami nocnymi w smartfonach Huawei i Samsunga. Na zdjęciach widoczne są, szumy, a do tego bardzo łatwo zgubić ostrość. Na tę ostatnią kwestię swój wpływ ma również brak optycznej stabilizacji obrazu. Na OIS niestety musimy poczekać...

PODSUMOWANIE

Realme 7 Pro to smartfon pełen sprzeczności. Wygląda to trochę tak, jakby producent zrobił dwa kroki do przodu, aby chwilę później wykonać krok w tył. Pojawił się świetny ekran AMOLED, ale straciliśmy odświeżanie 90 Hz. Aparat dysponuje teraz czujnikiem głębi, ale zabrakło miejsca dla teleobiektywu i zoomu optycznego. Na domiar złego 7 Pro kopiuje pewne błędy poprzednika. Wciąż brakuje choćby wodoszczelności czy optycznej stabilizacji obrazu w aparacie.

Ta optyka zmienia się trochę, gdy spojrzymy na cenę urządzenia.1 299 zł  za telefon z ekranem AMOLED, mocną specyfikacją, wytrzymałą baterią i przyjemnym designem, to cena która może robić wrażenie. Nie mam więc wątpliwości, że Realme 7 Pro znajdzie swą niszę, choć nie mogę oprzeć się wrażeniu, że chiński producent zaprzepaścił szansę, aby mocniej namieszać na rynku.