CD Projekt traci kluczową postać. W tle oskarżenia o mobbing. Kur mocno w dół

Daniel Maikowski
W środę rano kurs CD Projektu spadł o ponad 6 proc. Giełda bardzo nerwowo zareagowała na wieść o rozstaniu firmy z Konradem Tomaszkiewiczem. Reżyser Wiedźmina 3 miał być oskarżany przez swoich podwładnych o mobbing.

Kurs spółki CD Projekt na GPW w czwartek rano spadł poniżej 160 zł. Później nieco się wzmocnił, ale walory polskiego producenta gier i tak są dziś wyceniane na najniższym poziomie od początku 2019 roku. Dzisiejszy spadek to reakcja na informację o odejściu z firmy Konrada Tomaszkiewicza.

Zobacz wideo PlayStation 5 po czterech miesiącach. Świetna konsola, którą wciąż trudno kupić [TOPtech]

Tomaszkiewicz spędził w CDR 17 lat i jest uznawany za współautora największych sukcesów studia.  Był głównym reżyserem gry Wiedźmin 3, a także drugim reżyserem Cyberpunka 2077. Jak donosi Jason Schreier, dziennikarz Bloomberga, niespodziewane odejście Tomaszkiewicza to efekt oskarżeń o mobbing ze strony jego podwładnych.

Kurs CDRKurs CDR Investing.com

W pożegnalnym mailu do współpracowników, do którego dotarł Bloomberg, Konrad Tomaszkiewicz miał napisać, że w wyniku wewnętrznego audytu został oczyszczony z zarzutów, ale jest "smutny i rozczarowany".

"Mimo tego wszystkiego, wiele osób, pracując ze mną, odczuwa strach, stres czy dyskomfort" - miał napisać Tomaszkiewicz. "Będę nadal nad sobą pracował. Zmiana zachowania to długi i mozolny proces, jednak nie poddaję się i mam nadzieję na zmianę" - cytuje treść listu Bloomberg.

Kolejne kłopoty CD Projektu. Kurs szoruje po dnie

Odejście Tomaszkiewicza w złej atmosferze to tylko jeden z wielu problemów, z którymi w ostatnich miesiącach zmaga się CD Projekt. Jeszcze w grudniu ubiegłego roku - tuż przed premierą gry Cyberpunk 2077 - akcje spółki na GPW biły rekordy, przebijając granicę 400 złotych.

Później było już tylko gorzej. Choć Cyberpunk 2077 zebrał znakomite recenzje, to szybko okazało się, że wersja gry na konsole PS4 i Xbox One znajduje się w bardzo złym stanie technicznym. W efekcie gra została bezterminowo wycofana ze sklepu PlayStation Store.

Zarówno Sony, jak i Microsoft jeszcze w grudniu ub. roku rozpoczęły również akcję, w ramach której zwracano niezadowolonym graczom pieniądze za zakup Cyberpunka 2077. Podobne działania prowadził też sam CD Projekt w ramach inicjatywy "Help Me Refund Cyberpunk 2077".

W międzyczasie firma padła też ofiarą ataku hakerskiego.

Największym problemem, z którym zmaga się CD Projekt, jest postępujący spadek zainteresowania Cyberpunkiem 2077, co pokazują statystyki udostępniane przez platformę Steam - największy cyfrowy sklep z grami na świecie.

W pierwszych dniach po premierze Cyberpunk 2077 bił na Steamie wszelkie rekordy. W szczytowym momencie grę uruchomiło jednocześnie ponad 830 tys. graczy, co jest absolutnym rekordem wśród gier dla jednego gracza i czwartym wynikiem w historii spośród wszystkich gier na Steam.

Później było już jednak zdecydowanie gorzej. Już na początku tego roku media informowały, że gra straciła na Steamie ponad 80 procent graczy, co jest wręcz przytłaczającym rezultatem. Z kolei w marcu okazało się, że w Cyberpunka 2077 gra już mniej osób, niż... w Wiedźmina 3.

Więcej o: