Nadchodzi Windows 11? Microsoft szykuje małą rewolucję. Poznamy system "nowej generacji"

Daniel Maikowski
Microsoft ogłosił, że 24 czerwca odbędzie się prezentacja najnowszej wersji Windowsa. Nie będzie to zwykła aktualizacja, ale coś znacznie większego. Na tyle dużego, że firma z Redmond być może ochrzci system nowym numerkiem.

Wydany w 2015 roku Windows 10 miał być "ostatnim Windowsem", co Microsoft podkreślał niemal na każdym kroku. Od tego czasu system otrzymuje kolejne mniejsze i większe (zazwyczaj dwa razy do roku) aktualizacje, ale jego nazwa pozostaje bez zmian. Od 6 lat to wciąż Windows 10.

Zobacz wideo Ransomware to już prawdziwa plaga. Straty firm są liczone w miliardach dolarów [TOPtech]

Czasami wprowadza to spore zamieszanie. Posiadacze niezaktualizowanej wersji Windowsa z 2015 r. zasadniczo korzystają bowiem z zupełnie innego systemu, niż osoby, które zaktualizowały go do najnowszej wersji (21H1). Teoretycznie jednak i jedni i drudzy są użytkownikami... Windowsa 10.

Również nazwy kolejnych aktualizacji budzą zakłopotanie. Microsoft eksperymentował już z nazwami miesięcy (November Update), pór roku (Fall Creators Update), czy ze szczególnymi wydarzeniami (Anniversary Update), a ostatnio postawił na nazwy w formacie XXHX, gdzie dwie pierwsze cyfry oznaczają rok wydania aktualizacji, a ostatnia cyfra odpowiada danemu kwartałowi.

Nadchodzi Windows 11? Fani wskazują na poszlaki

Być może obecna sytuacja skłoniła firmę Redmond do zmiany swojego stanowiska w kwestii nazwy systemu. Microsoft zapowiedział właśnie, że już 24 czerwca poznamy przyszłość Windowsa. Do zaproszenia na konferencję dołączono krótkie wideo, na którym cień rzucany przez logo Windowsa układa się w dwa podłużne prostokąty, co przywodzi na myśl liczbę 11.

Zdaniem niektórych obserwatorów również sama godzina rozpoczęcia wydarzenia wydaje się być nieprzypadkowa. Jak zauważa serwis The Verge, firmy technologiczne rzadko organizują spotkania z mediami o godzinie 11.

Jeśli dodamy do tego fakt, że pod koniec maja, podczas konferencji Microsoft Build, CEO Microsoftu Satya Nadella zapowiedział nadejście "nowej generacji Windowsa", to możemy być niemal pewni, że 24 czerwca zobaczymy coś znacznie większego od standardowej aktualizacji.

Wkrótce udostępnimy jedną z najważniejszych aktualizacji systemu Windows na przestrzeni ostatniej dekady, aby odblokować nowe możliwości dla programistów i twórców

- powiedział Nadella podczas swojego wystąpienia.

Atmosferę wokół nowej wersji Windowsa podgrzał dodatkowo wiceprezes Microsoftu, Yusuf Mehdi, który w środę napisał na Twitterze, że "nie był tak podekscytowany od czasów Windowsa 95".

Nowy Windows. Jakie zmiany nas czekają?

Nawet jeśli Microsoft nie zdecyduje się na zmianę numeracji Windowsa, to i tak w najbliższym czasie możemy spodziewać się sporych zmian w systemie. W dużej mierze będą one dotyczyć designu. Firma z Redmond już od dłuższego czasu pracowała nad "nowym językiem designu".

Fluent DesignFluent Design fot. Microsoft

Nowy Windows ma być pod względem wizualnym bardziej spójny i minimalistyczny. Z systemu mogą więc na dobre zniknąć pozostałości po "starych Windowsach", jak np. Panel Sterowania. Retuszowi zostanie poddany również Eksplorator Plików, a także ikony aplikacji. 

Tak ma wyglądać nowy WindowsTak ma wyglądać nowy Windows fot. Windows Central

A jeśli o aplikacjach mowa, to Microsoft pracuje nad nową aplikacją sklepu Windows Store. Twórcy chcą, aby było to domyślne miejsce, z którego będziemy pobierać aplikacje dla Windowsa. Istnieje nawet możliwość, że Microsoft zrezygnuje (częściowo) z prowizji, które pobiera od deweloperów oferujących płatne aplikacje w Windows Store - aby jeszcze bardziej zwiększyć jego popularność.

Microsoft chce też, aby system lepiej wykorzystywał możliwości ekranów dotykowych. Dlatego też do nowego Windowsa ma trafić sporo elementów z "uśmierconego niedawno" Windowsa 10X.

Więcej o: