Była to znakomita decyzja, bo po przeszło kilkunastu godzinach spędzonych z Psychonauts 2 mogę śmiało napisać, że nowi Psychonauci spełnili absolutnie wszystkie oczekiwania pokładane w tej produkcji. I to z nawiązką.
Psychonauts 2 to gra przygodowa z rozbudowanymi elementami platformowymi, w której to trafiamy do surrealistycznego świata rodem z takich produkcji, jak Grim Fandango (zresztą obydwa tytuły łączy nazwisko Tima Shafera). W grze wcielamy się w postać Raza, adepta tajemniczej organizacji Psychonauts, która gromadzi postacie obdarzone zdolnościami paranormalnymi.
Osobom, które grały w pierwszą odsłonę gry, może się teraz zapalić lampka ostrzegawcza. W końcu w prequelu Razputin Aquato zdecydowanie nie był "adeptem". O tym, jak doszło do jego "degradacji" dowiadujemy się jednak już w prologu, który bardzo dobrze wprowadza nas do świata Psychonautów.
W tym miejscu warto też zaznaczyć, że o ile Psychonauts 2 nie wymaga od nas znajomości wydarzeń z pierwszej części, o tyle taka wiedza może się okazać przydatna, aby zrozumieć pewne nawiązania, czy relacje pomiędzy bohaterami. Twórcy wielokrotnie puszczają do nas "oczko".
Jednym z kluczowych elementów gry Double Fine jest siedziba Psychonautów. To tutaj otrzymujemy kolejne zadania, które pomogą Razowi wspinać się w hierarchii organizacji. Pobyt w kwaterze głównej jest również potrzebnym oddechem pomiędzy kolejnymi etapami rozgrywki.
A w nich twórcy wykazali się niezwykłą wyobraźnią. Powiedzieć, że poszczególne poziomy są szalone czy zakręcone, to w zasadzie nie powiedzieć nic. Double Fine oferuje nam w tym miejscu istną jazdę bez trzymanki, eksperymentując z naszymi zmysłami, grawitacją oraz innymi prawami fizyki.
Podróż przez zakamarki umysłów to dla Raza nie pierwszyzna. Nasz bohater szybko przypomni sobie zdolności, którymi brylował w pierwszej odsłonie. W swoim arsenale ma m.in. telekinezę, piromancję, lewitację czy pociski psioniczne. W toku rozgrywki możemy też rozwijać poszczególne talenty.
Jeśli chodzi o warstwę wizualną, to tutaj Double Fine również spisało się na medal. Psychonauts 2, tak jak poprzedniczka, charakteryzuje się bardzo oryginalnym stylem graficznym. Klimat wylewa się z tej gry wiadrami, a potęguje go znakomita ścieżka dźwiękowa. Co więcej, na konsoli Xbox Series X/S tytuł uruchomimy w płynnych 120 klatkach na sekundę. To zdecydowanie się chwali!
Wady? Nie do końca przypadł mi do gustu system walki, który wymaga od gracza niemal nieustannego żonglowania umiejętnościami. Momentami zaburza to płynność rozgrywki. Druga, i bardziej istotna kwestia, to brak lokalizacji. Psychonauci nie są zwykłą platformówką. Fabuła i dialogi odgrywają tu kluczową rolę. Tym bardziej szkoda, że Razputin nie poznał języka Mickiewicza i Słowackiego.
Psychonauts 2 pod każdym względem jest godną kontynuacją kultowej produkcji sprzed ponad 15 lat. To tytuł, który przypadnie do gustu wielbicielom klasycznych platformówek, a dla fanów pierwszej części to wręcz pozycja obowiązkowa.
Kopię gry do recenzji dostarczył jej wydawca, firma Microsoft.