Elon Musk wpadł na Twittera i urządził głosowanie. Zapytał, czy ma sprzedać część akcji Tesli

Najbogatszy człowiek świata postanowił zapytać ponad 62 miliony swoich obserwujących, czy ma sprzedać 10 proc. swoich akcji Tesli. Na około dwie godziny przed końcem głosowania na pytanie odpowiedziały ponad trzy miliony osób. Tę dość nietypową akcję powiązał z pomysłem wprowadzenia w USA podatku od majątku miliarderów.
Zobacz wideo Internetowi giganci, który trafili na śmietnik historii. Z własnej winy (i nie tylko) [TOPtech]

Elon Musk znany jest z tego, że lubi publikować w mediach społecznościowych dość nietypowe (to łagodne określenie) posty. Niektóre z wpisów wpływają na kursy jego spółek, inne na notowania kryptowalut. W weekend miliarder postanowił zapytać ponad 62 miliony obserwujących jego profil, czy powinien sprzedać część swoich udziałów w firmie Tesla. 

Więcej informacji ze świata i gospodarki na stronie głównej Gazeta.pl. 

Elon Musk zrobił ankietę na Twitterze. Chodzi o akcje firmy Tesla

Musk zaproponował, że sprzeda 10 proc. posiadanych przez siebie akcji Tesli. Na około dwie godziny przed końcem ankiety (po 17:00 polskiego czasu w niedzielę) za tą propozycją zagłosowało 57 proc. biorących udział w ankiecie. Łącznie głosów oddało w niej ponad 3,2 miliona obserwujących twitterowy profil Muska.

Miliarder zapewnił jednocześnie, że będzie przestrzegać wyników sondażu, bez względu na to, jakie one będą. 

Elon Musk ma około 22 proc. akcji Tesli, a 10 proc. tych udziałów warte jest ponad 20 miliardów dolarów. Post pojawił się w nawiązaniu do dyskusji na temat nowego podatku dla najbogatszych, która od kilku miesięcy toczy się w Stanach Zjednoczonych.

Nietrudno się domyślić, że Musk nie jest zwolennikiem tego pomysłu. Na początku swojego sobotniego postu stwierdził, że dużo się mówi o tym, że tzw. niezrealizowane zyski to sposób na uniknięcie podatków, w takim więc razie on może sprzedać akcje i wtedy podatek zapłaci (stawka to 20 proc.). W USA podatek płaci się dopiero od zysków ze sprzedaży giełdowych akcji, nie od samego wzrostu ich notowań i tym samym wzrostu majątku właściciela (podobnie działa zresztą w Polsce tzw. podatek Belki). 

Notowania Tesli na Wall Street, wykres roczny.Notowania Tesli na Wall Street, wykres roczny. Źródło: investing.com

Elon MuskMusk deklaruje, że odda 6 mld dol. na walkę z głodem. Stawia ONZ warunek

Stany Zjednoczone. Dyskusja nad zwiększeniem podatków dla najbogatszych

I to właśnie miałoby się zmienić. Z jednej strony, wraz z rosnącymi notowaniami na Wall Street, najbogatsi stają się coraz bogatsi i część polityków uważa, że płacą nieproporcjonalnie niewielkie podatki w stosunku do wzrostu swoich majątków. Latem tego roku na zajmującej się śledztwami dziennikarskimi stronie ProPublica pojawił się raport, według którego Musk w 2018 roku nie zapłacił ani dolara podatku dochodowego - przypomina CNBC. Miliarder bronił się, twierdząc, że analiza była "podchwytliwa" i "wprowadzała w błąd". 

W sobotę dopisał jeszcze, by zwrócić uwagę, że nie pobiera wynagrodzenia ani premii w gotówce z żadnego źródła. "Mam tylko akcje, więc jedynym sposobem na zapłacenie przeze mnie podatków osobiście jest sprzedaż akcji" - stwierdził. 

Posłuchaj podcastu

Twitterową akcję Muska skomentował pomysłodawca nowego podatku dla miliarderów, senator z Partii Demokratycznej Ron Wyden, przewodniczący senackiej komisji finansów. "To, czy najbogatszy człowiek na świecie płaci jakiekolwiek podatki, czy nie, nie powinno zależeć od wyników sondażu na Twitterze. Czas na podatek dochodowy od miliarderów" - stwierdził. 

Według zwolenników propozycji, wpływy z podatku pomogłyby sfinansować część wydatków publicznych. To, czy wejdzie on w życie, nie jest wcale przesądzone, na razie utknął w Kongresie. Jest jeszcze jedna kwestia. CNBC zauważa, że Musk już we wrześniu zapowiadał, że będzie sprzedawać swoje udziały w Tesli. Ma to związek z przysługującymi mu opcjami na zakup akcji spółki, które niedługo wygasają. 

Elon Musk jest obecnie najbogatszym człowiekiem świata według rankingu Bloomberga (Bloomberg Billionaires Index). Jego majątek szacowany jest (to stan na piątek, po zamknięciu giełdy w USA) na 338 miliardów dolarów i wyraźnie wybija się na tle pozostałych. Następny w zestawieniu Jeff Bezos ma majątek wartości 202 miliardów dolarów. 

Więcej o: