Zmora wszystkich rodziców pobiła rekord YouTube'a. Baby Shark z 10 miliardami odtworzeń

Ta piosenka śni się po nocach rodzicom, dziadkom oraz opiekunom. Baby Shark ustanowiło własnie nowy rekord serwisu YouTube. Piosenkę odsłuchano już ponad 10 miliardów razy.

"Baby Shark tu turu tu tu tu" - trudno znaleźć osobę, która choć raz nie natknęła się na jedną z najpopularniejszych dziecięcych piosenek na świecie. Utwór opowiadający o przygodach rodziny sympatycznych rekinów powstał w 2015 roku, ale jego popularność eksplodowała dopiero rok później, gdy wraz z animowanym teledyskiem pojawił się na kanale Pinkfong w serwisie YouTube.

Zobacz wideo Wybieramy najlepsze gry 2021 roku. Zwycięzca może was zaskoczyć [TOPtech]

Od tamtej pory "Baby Shark" rozpoczęło swój triumfalny marsz, bijąc kolejne rekordy platformy. Już w listopadzie 2020 roku piosenka stała się najpopularniejszym wideo w serwisie należącym do Google, pozostawiając z tyłu m.in. słynne "Despacito" Luisa Fonsiego. 

Dla głodnej sukcesów rekiniej rodziny był to jednak dopiero początek. I tak oto w styczniu 2021 r. utwór, który pierwotnie został wykonany przez 10-letnią koreańsko-amerykańską piosenkarkę Hope Segoine, stał się pierwszym filmem na YouTubie, przebijając magiczną barierę 10 miliardów wyświetleń

Trudno sobie wyobrazić, aby w najbliższym czasie komukolwiek udało się zbliżyć do tego wyniki. Dla porównania, wspomniane już "Despacito" na YouTubie obejrzano "zaledwie" 7,7 miliarda razy.

 

"Baby Shark" pobiło rekord YouTube'a

"Baby Shark" jest dziś nie tylko piosenką, ale kulturowym fenomenem. Popularność utworu sprawiła, że znany dziecięcy kanał telewizyjny Nickeldeon wypuścił całą serię animacji opowiadającej o przygodach rodziny rekinów. W planach jest już pełnometrażowy film. "Baby Shark" pojawiło się także w muzycznej grze wideo Just Dance 2020, a jedna z firm oferuje nawet rekinie tokeny NFT. 

Słynna piosenka ma jednak również swą ciemną stronę. I nie chodzi tylko o to, że jest zmorą rodziców, dziadków i opiekunów, którym śni się po nocach. W październiku 2020 r. dziennik "New York Times" informował o postawieniu zarzutów trzem pracownikom więzienia w Oklahomie, którzy mieli karać więźniów, zmuszając ich do słuchania "Baby Shark" bez przerwy przez dwie godziny.  

Więcej o: