Alexa od Amazonu przeczyta bajkę głosem zmarłej babci? Firma rozwija kontrowersyjną technologię

Kacper Kolibabski
Amazon poinformował o rozwoju technologii imitacji głosu. Ma wystarczyć minutowa próbka, by algorytm skutecznie przemówił głosem nawet zmarłej osoby. Firma ogłosiła to dzień po tym, jak Microsoft poinformował, że ograniczy użycie bliźniaczej technologii.

Alexa to asystent głosowy od Amazonu. Niebawem będzie mogła przemówić głosem dowolnej osoby. Firma ogłosiła, że pracuje nad ulepszeniem algorytmu, który imituje dowolny usłyszany wcześniej głos. 

Zobacz wideo Robot bezpiecznie wylądował ogromnym boeingiem. W przyszłości ma zająć miejsce drugiego pilota

Alexa będzie potrzebowała tylko minuty

W środę Amazon zorganizował konferencję w Las Vegas. Firma poinformowała, że chce sprawić, by "wspomnienia trwały wiecznie", bo tak "wielu z nas straciło kogoś, kogo kocha" w czasie pandemii. Nie sposób nie zauważyć, że słowa te brzmią, jak wyjęte z serialu science-fiction.

Więcej informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl 

Dalej robi się jednak już bardziej niepokojąco. Firma zaprezentowała technologię wykorzystując do tego nagranie z dzieckiem, co jest dość częstymi chwytem reklamowym - dzieci kojarzą się bowiem z niewinnością. Na wideo, dziecko pyta "Alexa, czy babcia może dokończyć czytanie mi 'Czarnoksiężnika z Oz'?". Po chwili Alexa zmienia głos na mniej robotyczny i zaczyna czytać. I trzeba przyznać, że mógłby to być głos prawdziwej osoby. Na wideo znajdziecie ten moment w 1:02:35.

 

Amazon poinformował, że docelowo algorytm będzie potrzebował tylko minutowej próbki, by odtworzyć dowolny głos. Nie wiadomo, kiedy taka funkcjonalność miałaby zostać wprowadzona. 

Amazon rozwija i udostępnia, podczas gdy Microsoft ogranicza użycie technologii imitacji głosu

Technologie imitacji głosu oraz twarzy są dość kontrowersyjne. To już na tyle zaawansowane algorytmy, że skutecznie mogą wprowadzić w błąd każdego. W celu ostrzeżenia przed technologią deepfake, telewizja Channel 4 na święta Bożego Narodzenia w 2020 roku opublikowała wideo z fałszywą Królową Elżbietą II, która... tańczy na stole. 

Nietrudno sobie wyobrazić użycie takiego rozwiązania w dużo gorszym celu. Z tego też powodu Microsoft ogłosił niedawno ograniczenia w jego wykorzystywaniu. Amazonowi jednak najwyraźniej to nie przeszkadza. Pozostaje też kwestia żałoby, co rodzi pytania, czy np. takie narzędzie nie utrudni pogodzenia się z odejściem kogoś bliskiego? Zamiast przepracować ten trudny czas, może powstać pokusa rozmowy z Alexą o głosie zmarłego i udawanie, że nic się nie stało.  

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Więcej o: