A to niespodzianka! Apple jeszcze dziś może pokazać nowe MacBooki Pro. Jakich zmian mamy się spodziewać?

Jeszcze we wtorek Apple ma zapezentować nowe modele laptopów - donosi kilka niezależnych źródeł, w tym Mark Gurman, dziennikarz Bloomberga. Chodzi o 14- i 16-calowe MacBooki Pro.

Zazwyczaj premiery urządzeń Apple poprzedzane są konferencjami z udziałem prezesa Tima Cooka. Zdarza się jednak, że gigant z Cupertino - bez wcześniejszej zapowiedzi - po prostu "wrzuca" urządzenia bezpośrednio do sklepu Apple Store. Tak ma być właśnie w tym przypadku.

Zobacz wideo Zbyt wielki, by upaść. iPad Pro (2022) to wydajnościowa bestia, którą trudno okiełznać [TOPtech]

Z ustaleń Bloomberga, które potwierdziły także branżowe serwisy 9to5Mac oraz MacRumors wynika, że jeszcze we wtorek Apple zaprezentuje nowe modele MacBooków o przekątnej 14 i 16 cali, które zostaną wyposażone w potężne układy M2 Pro oraz M2 Max

Jak wyjaśnia Mark Gurman z Bloomberga, nowe MacBooki Pro otrzymają ten sam design, co modele z układem M1 z 2021 r. Gwoździem programu mają być tu natomiast wspomniane wcześniej procesory M2 Pro i M2 Max, które otrzymają do 12 rdzeni CPU oraz aż do 38 rdzeni GPU (w wariancie Max). 

Nowe MacBooki mają też otrzymać szybszą pamięć RAM, choć szczegóły na razie nie są znane. Jak sugeruje serwis MacRumors, może chodzić o najnowsze kości RAM LPDDR5X od Samsunga, które zapewniają nawet o 33 proc. większą przepustowość i o 20 proc. mniejsze zużycie energii. 

Kilka innych źródeł donosi również, że inną - chyba jeszcze ciekawszą - nowością ma być pojawienie się modułu Wi-Fi 6E obsługującego pasmo 6 GHz. Wiemy natomiast, że nowe MacBooki na pewno nie otrzymają dotykowych ekranów, nad którymi Apple pracuje ponoć już od jakiegoś czasu. 

Jak podkreśla Gurman, Apple jeszcze w tym tygodniu zorganizuje zamknięte spotkania z wybranymi dziennikarzami, by zaprezentować im nowe modele urządzeń. Pierwsze testy i recenzje powinny więc pojawić się w sieci już w przyszłym tygodniu.

Koniec problemów Appple. Now iPhone wreszcie dostępny od ręki.

Jak donoszą analitycy firmy JP Morgan, Apple wreszcie poradziło sobie z problemami związanymi z produkcją iPhone'a 14. Przypomnijmy, że w listopadzie ubiegłego roku w fabryce firmy Foxconn w chińskim Zhengzhou doszło do zamieszek i protestów związanych z rządową polityką "zero COVID". Spowodowało to poważne problemy z dostawami nowych smartfonów - w tym iPhone'a.

Teraz kryzys został zażegnany. Jak zauważa JP Morgan, podczas gdy do niedawna na iPhone'a 14 Pro musieliśmy czekać nawet kilka tygodni, teraz urządzenia są dostępne praktycznie od ręki. 

Więcej o: