Kancelaria Sejmu rozstrzygnęła przetarg na tablety dla posłów. Wybór padł na urządzenia produkowane przez Apple. Zajadający w Izbie Niższej będą mieli do dyspozycji iPady z układem A14 Bionic, 256GB wbudowanej pamięci i ekranem 10,9 cala. Mamy tu do czynienia z wyświetlaczem Liquid Retina o rozdzielczości 2360 x 1640 pikseli. Na pokładzie nowoczesnego urządzenia jest też moduł 5G. Jak wyjaśnia "Rzeczpospolita", do Sejmu trafi łącznie 600 urządzeń (o 140 więcej niż jest posłów).
I chociaż wartość przetargu jest duża (2,5 mln zł) - a cena urządzenia wysoka (4,5 tys. zł), to eksperci podkreślają, że tablety pozwalają oszczędzać pół miliona złotych rocznie - przede wszystkim na papierze. Druki sejmowe, które do 2012 roku trafiały do posłów w formie tradycyjnej, dziś są już cyfrowe. Nie ma również wątpliwości, że Kancelaria Sejmu wybrała tablety drogie, ale dobre.
Władze Sejmu również są zadowolone. "Cena poniżej 3,7 tys. zł netto za jedno urządzenie jest w ocenie KS korzystna z punktu widzenia otrzymywanej w zamian jakości" - komunikuje Centrum Informacyjne Sejmu. I podkreśla, że posłowie również wkroczyli w erę cyfrową.
Jak tłumaczy Centrum Informacyjne Sejmu, dzięki tabletom jest możliwa m.in. "praca zdalna podczas posiedzeń Sejmu, z możliwością udziału w głosowaniach, i zapewnienie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa". CIS zaznacza też, że "cyfryzacja obiegu sejmowych dokumentów jest rozwiązaniem korzystnym - przyspiesza ich dostarczanie adresatom, a poprzez oszczędność papieru jest też ekologiczna".
Posłowie, którzy będą kończyć obecną kadencję, zyskają prawo do wykupu użytkowanych urządzeń. Tak było w przypadku tabletów zakupionych w roku 2015. Średnia cena wykupu w Sejmie wahała się od 350 do 500 zł.
W 2019 r. Sejm również kupił 600 nowych tabletów firmy Apple. I te urządzenia będzie można wykupić, w przeciwnym wypadku, w obawie przed wyciekiem danych, sprzęt będzie musiał zostać zutylizowany