Koniec sieci 3G jest faktem. Kolejny operator wyłącza nadajniki. Czy trzeba wymieniać telefony? Co z 2G?

Orange to kolejny duży operator, który rozpoczął proces wyłączania nadajników 3G. Jak informuje firma, do końca roku proces ten ma objąć cały kraj. Już wcześniej sieć trzeciej generacji wyłączyło T-Mobile. Co to oznacza dla klientów?
3G
Shutterstock

Niedawno informowaliśmy o rozstrzygnięciu aukcji na częstotliwości 5G, w której to udział wzięli wszyscy czterej najwięksi operatorzy telekomunikacyjni w Polsce - P4 (sieć Play), Polkomtel (sieć Plus), Orange Polska oraz T-Mobile Polska. Nikt nie ma wątpliwości, że sieć piątej generacji jest dziś przyszłością telefonii komórkowej, a zyskanie nowych częstotliwości przez operatorów sprawi, że proces jej rozpowszechniania jedynie nabierze tempa.

Zobacz wideo

Inwestycje w 5G sprawiają jednak, że telekomy zaczęły szukać oszczędności w innych obszarach swojej działalności. Tu na pierwszy ogień idą oczywiście nadajniki 3G. Utrzymywanie przy życiu sieci trzeciej generacji zaczyna mijać się z celem, w sytuacji, gdy przeważająca większości telefonów korzysta z łączności 4G/LTE, a wiele z nich obsługuje również 5G.

Takie zmiany są zgodne nie tylko z prawem polskim, ale regulowane na poziomie europejskim jak i światowym

- wyjaśnia na na swoim blogu Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE).

Plan wygaszenia sieci 3G już pod koniec 2020 r. zapowiedziało T-Mobile. Proces wyłączania nadajników firma rozpoczęła w 2021 roku, a zakończył się on w kwietniu 2023 roku Operator wyjaśniał jednocześnie, że nie rezygnuje z sieci 2G, bo ta wciąż może być wykorzystywana do rozmów telefonicznych, ale do korzystania z internetu najlepiej łączyć się z użyciem przynajmniej technologii LTE.

Orange również wygasza 3G. Firma do 2025 wyłączy wszystkie nadajniki

Kolejnym operatorem, który postanowił pożegnać się z 3G, jest Orange Polska. Firma we wrześniu 2023 r. rozpoczęła proces testowego wygaszania sieci 3G w okolicach Piły i Sieradza, a do końca 2025 roku wygaszone zostaną nadajniki operatora w całej Polsce.

Do końca października [2023 r. - red.] 3G wyłączone zostało na terenach: wieruszowski, wieluński, pajęczański, złotowski oraz częściowo pilski i wałecki. Od początku listopada wyłączenia trwają w sieradzkim, zduńskowolskim i w pobliskich obszarach.

- podkreśla Orange Polska w opublikowanym komunikacie.

Na rok 2024 – z większych działań, o których możemy już mówić – zaplanowany jest m.in. obszar Koszalina czy Kołobrzegu. Do 2025 roku planujemy, że odłączenia obejmą już całą Polskę i zwolnimy pojemność sieci dla nowocześniejszych rozwiązań

- czytam dalej.

Firma podkreśla, że na bieżąco informuje swoich klientów o zmianach związanych z wyłączeniem sieci 3G. Zachęca ich również do wymiany starszych kart SIM oraz starszych telefonów, na te, które obsługują sieć 4G/LTE. Jednocześnie - podobnie jak wcześniej T-Mobile - firma zapewnia, że nie ma w planach wyłączenia sieci 2G.

Pasma zajmowane przez sieć 3G przeznaczymy dla sieci 4G LTE. Co roku korzysta niej bowiem coraz więcej użytkowników i sprzętów (zapewnia m.in. o wiele wyższe prędkości internetu w telefonie).

- tłumaczy na swojej stronie Orange Polska.

T-Mobile i Orange odłączają 3G. Co to oznacza dla klientów?

Dla abonentów T-Mobile i Orange wyłączenie sieci 3G oznacza, że wciąż mogą korzystać z 2G, 4G oraz 5G. Zasięg sieci drugiej generacji postanowiono zachować, ale służy on jedynie do połączeń i wysyłania SMS-ów, w miejscach, gdzie nie ma zasięgu 4G i 5G. Zdecydowana większość użytkowników do rozmów, wysyłania wiadomości i internetu będzie korzystać z dwóch najnowszych standardów. Co z pozostałymi?

Po wyłączeniu 3G konsumentowi, który nie posiada aparatu korzystającego z technologii 4G, pozostanie tylko sieć 2G

- tłumaczy UKE.

Wyłączenie 3G w praktyce odczują jednak tylko nieliczni. Przede wszystkim te osoby, które korzystają z bardzo starych telefonów, nieobsługujących jeszcze 4G. Mowa więc o telefonach pamiętających jeszcze pierwszą dekadę tego wieku. Druga grupa to osoby, które nigdy nie wymieniły swoich kart SIM na te obsługujące sieć 4G/LTE.

Jak zauważają eksperci, problem wyłączenia nadajników 2G oraz 3G dotyczy nie tylko starszych komórek, ale również szeregu innych urządzeń, takich jak czytniki e-booków, domowe systemy alarmowe, urządzenia medyczne czy systemy powiadamiania o wypadkach.

Globalny paraliż telefonii komórkowej z powodu wyłączenia 3G raczej nam nie grozi, ale – jak to zwykle bywa – po drodze mogą pojawić się komplikacje, które opóźnią proces uśmiercania tej technologii.

Dlaczego operatorzy rezygnują z 3G?

To naturalna konsekwencja rozwoju telefonii komórkowej. Operatorzy coraz mocniej stawiają na sieć 5G, co wiąże się z koniecznością wymiany nadajników i zwolnienia pasma, które ma zostać wykorzystane do zwiększenia przepustowości sieci nowszej generacji.

A co z Play i Plusem?

Jak informuje UKE, spółka P4, czyli operator sieci Play, przekazał, że aktualnie nie ma planu wygaszania usług w technologii 3G. Jeśli chodzi o Plusa, to firma już w 2020 roku rozpoczęła proces wygaszania 3G. Był on jednak dotychczas bardzo ograniczony, a większość klientów operatora wciąż może korzystać z sieci trzeciej generacji. Firma z 3G zamierza pożegnać się ostatecznie dopiero w okolicach 2027 roku.

Więcej o: