Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji wraz z Prokuraturą Regionalną w Warszawie odkryli szajkę oszustów, która - podszywając się pod legalnie działającą firmę - naciągała i oszukiwała "klientów", a następnie kradła ich pieniądze.
CBŚ weszło do dwóch mieszczących się w Warszawie biur, z których gang wydzwaniał do wytypowanych wcześniej ofiar. Zabezpieczono komputery, nośniki danych, kilkadziesiąt telefonów oraz bogatą dokumentację. Na opublikowanych zdjęciach widzimy całe szafy wypełnione segregatorami z dokumentami oraz najpewniej małą serwerownię.
Gang podszywał się pod legalnie działające kancelarie prawnicze. Typował osoby, które padły wcześniej ofiarami oszustw internetowych i dzwonił do nich z ofertą "pomocy" w odzyskaniu skradzionych pieniędzy. Członkowie grupy zarzekali się, że utracone środki da się odzyskać. Za swoje usługi "firma" żądała uiszczenia opłaty w wysokości od 5 do 10 procent kwoty, którą poszkodowany chciał odzyskać.
Osoby, które dały się nabrać i zatrudniły kancelarię, były następnie okłamywane. Przestępcy starali się wywołać u nich przeświadczenie, że fałszywa kancelaria aktywnie prowadzi czynności, których celem jest odzyskanie pieniędzy. Oczywiście oszuści nie zamierzali podejmować jakichkolwiek działań prawnych. Grupa zatrudniała osoby, które szkoliła, w jaki sposób rozmawiać z klientami, aby ci chętnie inwestowali swoje pieniądze w oferowane "usługi". Pracownicy gangu oczywiście nie mieli wykształcenia prawniczego.
CBŚ uważa, że grupa działa od 2020 roku i oszukała w tym czasie przynajmniej kilkaset osób. Łącznie mogła wyłudzić od Polaków, którzy uwierzyli w ich zapewnienia, ponad 9 milionów złotych. Śledczy zatrzymali 14 osób uwikłanych w proceder i przeszukali ich mieszkania. Wśród zatrzymanych są osoby znane już wcześniej funkcjonariuszom. W przeszłości były zamieszanie w sprawy oszustw na rynkach FOREX.
W Prokuraturze Regionalnej w Warszawie zatrzymanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, popełnienia oszustw oraz prania pieniędzy pochodzących z przestępstw. Nie jest jasne, jakie kary grożą złapanym członkom gangu. Funkcjonariusze dodają, że sprawa jest rozwojowa.