W przeciwieństwie do konkurentów Prime Video od dawna nie zmieniał cen subskrypcji, które są wyjątkowo niskie. Netflix, YouTube Premium czy serwisy muzyczne w ostatnich miesiącach wprowadziły (często znaczące) podwyżki cen i walczyły ze współdzieleniem kont. Najwyraźniej Amazon znalazł inny sposób na zwiększenie zysków.
Do serwisu trafią bowiem dodatkowe reklamy. Co prawda w Prime Video już teraz przed niektórymi filmami pojawiają się krótkie spoty, które można od razu pominąć. Serwis chce jednak wprowadzić pełne reklamy, które będą wyświetlane nie tylko na początku, ale i w trakcie seansu (i najpewniej nie będą pomijalne). Do klientów trafiły właśnie e-maile, w których Amazon informuje, że zmiana wejdzie w życie 29 stycznia 2024 roku, czyli już za miesiąc.
Jak czytamy w treści maili cytowanych przez serwis The Verge, reklamy mają być sposobem na "dalsze inwestycje w atrakcyjne treści". Amazon pisze, że reklamy będą "limitowane" i będzie ich mniej niż w telewizji. Firma obiecuje jednocześnie, że w zamian nie podwyższy ceny subskrypcji pakietu objętego reklamami. "Chcemy mieć znacznie mniej reklam niż telewizja linearna i inni dostawcy telewizji strumieniowej. Nie jest wymagane żadne działanie z Twojej strony i nie ma zmiany aktualnej ceny Twojego członkostwa Prime" - pisze serwis do klientów.
Jednocześnie Prime Video wprowadza opcjonalną opłatę w wysokości 2,99 dolara miesięcznie, która pozwoli całkowicie zablokować reklamy w swoim pakiecie. Amazon chce zatem postawić klientów przed trudnym wyborem - albo cenią bardziej swój czas i dopłacą do pakietu bez reklam, albo będą musieli męczyć się ze spotami przerywającymi seans.
29 stycznia reklamy pojawią się w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Niemczech. Później mają trafić też do Francji, Włoch, Hiszpanii, Meksyku i Australii. Amazon nie wspomina jednak o Polsce, gdzie pakiet Prime Video jest wyjątkowo tani. Polacy mogą korzystać z serwisu za zaledwie 10,99 zł miesięcznie lub 49 zł rocznie (co daje zaledwie 4 zł miesięcznie). To wielokrotnie mniej niż za Prime Video płacą Amerykanie (8,99 dolara miesięcznie) i zdecydowanie mniej, niż kosztuje najtańszy pakiet np. na Netfliksie (29 zł miesięcznie w Polsce).
Naiwne byłoby zatem myślenie, że Amazon nigdy nie zdecyduje się na podwyższenie ceny subskrypcji lub wprowadzenie reklam w naszym kraju. Prędzej lub później zapewne w końcu się to stanie. Pytanie, czy podobnie jak Amerykanie lub Brytyjczycy dostaniemy wybór - bardziej cenimy swój czas i wygodę czy pieniądze.