Dowództwo izraelskiej armii oświadczyło, że nocny atak powietrzny Iranu został odparty. Według dowództwa Iran wysłał nad Izrael łącznie przeszło 300 dronów i pocisków rakietowych. 99 procent z nich zostało zestrzelonych. Dowództwo armii podkreśliło, że siły zbrojne są w pełni zdolne do działania. Rzecznik izraelskiej armii, kontradmirał Daniel Hagari, uznał irański atak za bardzo poważny, dodając, że prowadzi on do eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Większość pocisków i dronów została zestrzelona przez Żelazną Kopułę, czyli izraelski system antyrakietowy.
Koncepcja Żelaznej Kopuły (ang. Iron Dome) powstała w roku 2006, po krótkim konflikcie z Libanem, w wyniku którego na terytorium Izraela spadło ok. 4 tys. rakiet. Innym powodem stworzenia systemu był ostrzał rakietowy prowadzony ze Strefy Gazy. Prace nad jego tworzeniem ukończono w roku 2011. Izraelski system przechwytuje i niszczy rakiety oraz pociski artyleryjskie, a także drony. Działa na powierzchni ok. 150 km kw. W sposób autonomiczny jest w stanie wychwycić wiele pocisków jednocześnie.
Na Żelazną Kopułę składają się dwa systemy. Proca Dawida (z ang. David's Sling) oraz Strzała (Arrow) wyspecjalizowane są w niszczeniu rakiet średniego i dalekiego zasięgu. Całość oczywiście jest wyposażona w radary. Jeśli wykryją rakiety, które mogą spaść na tereny zamieszkałe, wystrzeliwują pociski z baterii zainstalowanych na ziemi. Te przechwytują i niszczą cel.
Deklarowana skuteczność Żelaznej Kopuły nie jest całkowita - wynosi ok. 90 proc. Żelazna Kopuła ma więc słabe punkty. Jednym ze sposobów przełamania obrony jest zmasowany atak. Ale i na to Izrael jest przygotowany. Po wykryciu startujących wrogich rakiet przez radar, komputery w centrum dowodzenia baterii szybko wyliczają ich trajektorię i to gdzie mniej więcej spadną. Jeśli ten punkt znajduje się na terenie zabudowanym, albo blisko jakiegoś miejsca, w którym mogą być ludzie, system kwalifikuje tę konkretną rakietę do przechwycenia. Innym pozwala lecieć, nie marnując na nie czasu i cennych antyrakiet.
Inną wadą systemu są właśnie jego koszty. Jedna rakieta Żelaznej Kopuły to koszt około 50 tys. dolarów. Obrona rakietowa generalnie jest droga, z czego sprawę zdają sobie Rosjanie, którzy według relacji Ukrainy atakują tanimi dronami, głównie po to by wyczerpać zapasy antyrakiet. Między innymi z tego powodu Brytyjczycy niedawno opracowali i pokazali światu swoją broń laserową. DragonFire może strącać drony z pomocą wiązki światła, która jest tysiące razy tańsza od rakiety. 10 sekund emisji lasera to koszt mniej więcej 10 funtów.
Za opracowanie Żelaznej Kopuły odpowiedzialna jest firma Rafael Advanced Defense Systems, a także Israel Aerospace Industries. Kopuła powstała przy militarnej i finansowej współpracy z USA.