Sztuczna inteligencja była jednym z głównych tematów kongresu Impact'24, który odbył się 15-16 maja w Poznaniu. Rozmawiano nie tylko o samym rozwoju technologii, ale też jej wymiarze etycznym, wpływie na demokrację, media i społeczeństwo.
- Jeśli nie zareagujemy w porę na negatywne zjawiska, to nowe technologie, które zawsze wpływają na demokrację, mogą zaburzać instytucje demokratyczne - mówił na kongresie Impact'24 Dariusz Standerski, wiceminister w resorcie cyfryzacji. Jego zdaniem sztuczna inteligencja powinna być uregulowana prawnie - analogicznie do telewizji, radia i innych tradycyjnych mediów.
Dziennikarz Edwin Bendyk z Fundacji Batorego ocenił z kolei, że wiele zależy od tego, jak sztuczna inteligencja będzie wpływać na gospodarkę: czy będzie utrwalać dotychczasowy model (i idące za tym nierówności), czy może wesprze pracowników. - Pytanie, w jakim stopniu w systemach demokratycznych znajdziemy siłę, żeby podjąć odważne decyzje, choćby do tego, żeby współczesny kapitalizm wraz ze sztuczną inteligencją uregulować - powiedział.
Podczas dyskusji zatytułowanej "Czy AI można pogodzić z demokracją" mówiono o zagrożeniach z perspektywy mediów, gigantów technologicznych i instytucji państwowych. Bartosz Hojka, prezes Agory, zwrócił uwagę na zagrożenie dezinformacją i możliwość wpływania za pomocą nowych technologii na wyniki wyborów. - Te próby widywaliśmy już wielokrotnie, a mechanizmy sztucznej inteligencji mogą te manipulacje niebezpiecznie udoskonalać - stwierdził. - Jakość i kondycja demokracji zależy od jakości mediów. W Polsce one są jeszcze w niezłej formie, ale nie aż tak dobrej, by poradzić sobie z gwałtownym rozwojem takiej technologii jak sztuczna inteligencja - ocenił. Marta Poślad, dyrektorka ds. relacji transatlantyckich w Google, zwracała natomiast uwagę także na zagrożenia płynące z innych stron, np. wrogich państw.
W trakcie dyskusji pojawił się również temat wprowadzenia w Polsce prawnych regulacji dotyczących AI. - Czas na regulacje jest teraz. Nasze treści są odpytywane przez boty sztucznej inteligencji 150 tys. razy dziennie. Już dziś sztuczna inteligencja, która nie tworzy w Polsce redakcji, nie zatrudnia dziennikarzy, korzysta nieodpłatnie z ich pracy - powiedział prezes Agory. Jego zdaniem "pilnie" potrzeba prawa, które zapewni uczciwą konkurencję. Wiceminister Dariusz Standerski zapowiedział natomiast, że za kilka miesięcy powstanie komisja nadzoru nad sztuczną inteligencją. Będzie się zajmować m.in. prawem dotyczącym systemów sztucznej inteligencji, które mogą służyć do popełniania poważnych przestępstw, naruszają prawa pracownicze lub prawa dzieci.