Nvidia korzysta z boomu na sztuczną inteligencję (AI) i z wielkiego entuzjazmu inwestorów. W środę notowania tego głównego producenta mikropocesorów AI poszły w górę o 5,2 proc.
To pociągnęło za sobą dwie, symbolicznie znamienne dla Nvidii, rzeczy. Po pierwsze, weszła do ekskluzywnego klubu spółek z kapitalizacją (czyli rynkową wartością akcji) przekraczającą 3 biliony dolarów. Na zamknięciu notowań na Wall Street było to dokładnie 3,019 biliona dolarów. Po drugie, jednocześnie przeskoczyła pod tym względem Apple, którego kapitalizacja jest obecnie na poziomie 3,003 biliona dolarów. A to ta firma jako pierwsza w historii przebiła najpierw 1 bilion, a potem 2 biliony dolarów wartości rynkowej.
Nvidia stała się drugą najwartościowszą giełdową spółką w Stanach Zjednoczonych - wyprzedza ją tylko Microsoft z 3,15 biliona dolarów. To oczywiście różnice na tyle niewielkie, że kolejność zestawienia może się dość szybko zmienić. Niemniej, Nvidii udało się do niego wskoczyć pierwszy raz.
"Nvidia zarabia obecnie na sztucznej inteligencji, a firmy takie jak Apple i Meta wydają na nią pieniądze" – powiedział Reutersowi Jake Dollarhide, dyrektor generalny Longbow Asset Management.
W całym tym roku (od początku stycznia) jak dotąd akcje Nvidii wzrosły na giełdzie o 147 proc., w tym samym czasie Apple zyskało 1,7 proc. Wyniki producenta czipów przebiły oczekiwania. Przychody w pierwszym kwartale wzrosły o 262 proc. rok do roku, do 26 miliardów dolarów, w tym przychody działu zajmującego się produkcją czipów AI zwiększyły się aż o 427 proc., do 22,6 mld dol. "Rozpoczęła się nowa rewolucja przemysłowa. Przedsiębiorstwa i kraje współpracują z Nvidią, aby zmienić warte biliony dolarów tradycyjne centra danych w oferujący szybsze przetwarzanie danych nowy rodzaj centrów danych - fabryki AI. Wszystko po to, aby stworzyć nowy towar: sztuczną inteligencję" - pisał wtedy w liście dla akcjonariuszy prezes Jensen Huang.
Dwa tygodnie później Nvidia zaskoczyła informacją o planowanym wprowadzeniu nowych czipów AI, które nazwała "Rubin". Zrobiła to zaledwie kilka tygodni po zaprezentowaniu czipów "Blackwell". Jensen Huang zapowiedział, że nowe mikroprocesory będą pojawiać się co roku.
Teraz przed Nvidią inny ważny rynkowo proces. Po zakończeniu piątkowej sesji giełdowej spółka przeprowadzi tzw. split akcji, czyli ich podział, w stosunku 10:1. "Nowe" akcje zaczną być notowane od poniedziałku, wcześniej, w piątek handel Nvidią będzie wstrzymany. Split oznacza zmniejszenie wyceny jednej akcji o jedną dziesiątą (obecnie z około 1160 dolarów do 116 dolarów). To oznacza, że walory staną się dostępniejsze (bo tańsze) dla inwestorów i o to co do zasady w takiej procedurze chodzi. Każdy, kto na koniec czwartkowych notowań na Wall Street będzie posiadać akcje Nvidii, będzie miał prawo do wzięcia udziału w splicie, czyli za każdą ze swoich akcji dostanie dziewięć dodatkowych.