Polski miliarder oburzony na Facebooka. "Zamierzam dorwać tych, którzy czerpią z przestępstw korzyści"

Właściciel InPostu Rafał Brzoska skomentował fałszywe informacje o swojej żonie, Omenie Mensah, które są rozpowszechniane na Facebooku oraz Instagramie. "Nie spocznę, dopóki wielki koncern socialmediowy nie zmieni swojego podejścia do krzywdzenia ludzi" - zadeklarował biznesmen.
Rafał Brzoska
Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Na Facebooku oraz Instagramie pojawiły się fałszywe informacje o dziennikarce Omenie Mensah, która jest żoną właściciela InPostu Rafała Brzoski. Przedsiębiorca odniósł się do tego 2 lipca we wpisie na portalu LinkedIn. "Mówię 'dość' na to, co wyprawia koncern Meta (właściciel Facebooka i Instagrama)" - napisał Brzoska.

Zobacz wideo Technologiczni giganci wymknęli się spod kontroli, czyli piekło monopolu

Fake newsy o Omenie Mensah na Instagramie i Facebooku. Rafał Brzoska: Przeszkadza nasz wielki sukces

Jak przekazał Brzoska, na Instagramie i Facebooku pojawiły się reklamy sponsorowane, z których wynika, że biznesmen miał rzekomo pobić swoją żonę. Właściciel InPostu wspomniał również o fake newsach dotyczących rzekomej śmierci Omeny Mensah. Rafał Brzoska stwierdził, że ktoś chce zniszczyć jego wizerunek publiczny.

"Komuś przeszkadza nasz wielki europejski sukces filantropijny naszego wydarzenia charytatywnego Grand Charity Auction TOP CHARITY, którą wspólnie z polskimi przedsiębiorcami utworzyliśmy i dzięki której pomagamy kilkudziesięciu tysiącom ludzi i to raptem w trzy lata. Komuś być może przeszkadza nasza pomoc Ukrainie i zaangażowanie w sprawy ważne dla państwa polskiego" - napisał Rafał Brzoska.

Właściciel InPostu o fake newsach: Wierzę, że organy ścigania dorwą tych, którzy za tym stoją

Rafał Brzoska wyraził nadzieję, że osoby rozpowszechniające fałszywe informacje poniosą odpowiedzialność za swoje działania. "Wierzę, że organy ścigania dorwą tych, którzy za tym stoją, a ja zamierzam dorwać tych, którzy czerpią z tych przestępstw korzyści finansowe - chociażby w postaci reklam. Nie spocznę, dopóki wielki koncern socialmediowy nie zmieni swojego podejścia do krzywdzenia ludzi i współuczestnictwa w szarganiu wizerunku osób publicznych, zasłaniając się swoim wydumanym regulaminem" - zadeklarował Brzoska.

Więcej o: