Microsoft zaliczył poważną awarię serwerów. Tysiące użytkowników na całym świecie zgłasza problemy z dostępem do aplikacji Microsoft 365 oraz danych w chmurze firmy. Jak podaje BBC, awaria dotknęła też media, banki i przewoźników samolotowych.
Problemy zaczęły się w czwartkową (18 lipca) noc. W piątek Microsoft poinformował, że zlokalizował problem i większość serwerów już działa. Niemniej firma twierdzi, że niektórzy użytkownicy wciąż mogą jeszcze doświadczać problemów.
Na lotnisku w Sydney zostały uziemione wszystkie samoloty. Port lotniczy w Berlinie informuje o opóźnieniach w odprawie w związku z techniczną usterką. W Hiszpanii ucierpiały lotniska w całym kraju. Podobnie wygląda sytuacja na lotnisku w Edynburgu.
Loty całkowicie wstrzymały m.in. amerykańskie United, Delta oraz American Airlines, podobnie jak Virgin Australia. Ryanair z kolei zaleca przybycie na lotniska co najmniej trzy godziny przed wylotem, szczególnie że odprawa online nie działa. Problemów doświadczają także firmy kolejowe w Wielkiej Brytanii oraz australijski operator telekomunikacji Telstra Group. Awaria doprowadziła też do wyłączenia kanału Sky News, który aktualnie nie nadaje.
Do wywołania awarii przyznała się firma od cyberbezpieczeństwa CrowdStrike. Zawiódł ich czujnik, Falcon Sensor, który jest swoistym antywirusem dla usług w chmurze. Jak czytamy na portalu dailymail.co.uk, administratorzy korzystający z tego narzędzia mieli problemy, które objawiały się w postaci tzw. bluescreena, czyli niebieskiego ekranu, który informuje o awarii.