Plotki o tym, że PlayStation 5 doczeka się ulepszonej wersji krążyły już od miesięcy. Ba, po raz pierwszy taka sugestia pojawiła się jeszcze w 2019 r, czyli na rok przed premierą PS5. Wówczas to Masayasu Ito, jeden z wiceprezesów w Sony Interactive Entertainment stwierdził, że w przypadku PlayStation 5 firma może podążyć tą samą drogą, którą obrała wypuszczając na rynek PlayStation 4 Pro, czyli odświeżony wariant PS4. Cel? Przedłużenie cyklu życia danej generacji konsol.
Teraz jednak plotki możemy odłożyć na bok. We wtorek Sony oficjalnie zdradziło szczegóły dotyczące swojej najnowszej konsoli. Miało to miejsce podczas krótkiej 10-minutowej prezentacji wideo, którą poprowadził Mark Cerny, główny projektant konsol PlayStation 4 i PlayStation 5.
Swoje wystąpienie Cerny rozpoczął od zachwalania wydajności podstawowej wersji PlayStation 5. Chwilę później przyznał jednak (choć nieco naokoło), że już od jakiegoś czasu niektórzy twórcy gier "narzekali" na niewystarczającą moc obliczeniową konsol obecnej generacji.
Cerny wskazał, że obecnie wiele gier na PS5 zmusza nas do wyboru pomiędzy trybem jakości (Fidelity), który oferuje wysoką jakość grafiki, ale przy ograniczeniu liczby klatek na sekundę i trybem wydajności (Performance). Ten drugi zapewnia płynne 60 klatek na sekundę, ale często kosztem strony wizualnej.
I tu właśnie wchodzi PlayStation 5 Pro - całe na czarno-biało. W skrócie nowa wersja PS5 ma nam zapewnić mityczne 4K i 60 FPS - bez konieczności wyboru pomiędzy rozdzielczością i płynnością rozgrywki. Gwoli uczciwości należałoby przypomnieć, że mniej więc takie same obietnice składano graczom tuż przed premierą PlayStation 5 i Xboksa Series X w 2020 roku.
Jak podkreśla Sony, PlayStation 5 Pro zostało zbudowane na trzech filarach:
1) Ulepszony układ graficzny: Nowe GPU posiada o 67 proc. więcej jednostek obliczeniowych niż w PS5 i o 28 proc. szybszą pamięć. To z kolei ma przełożyć się na o 45 procent szybsze renderowanie rozgrywki.
2) Zaawansowany Ray Tracing: PS5 Pro ma zaoferować wydajniejszą technologię wstecznego śledzenia promieni, co przełoży się na bardziej dynamiczne i naturalne odbicia świetlne. Jak twierdzi procesor, dzięki nowemu GPU wydajność Ray Tracingu wzrośnie dwukrotnie, a w przypadku niektórych gier - nawet trzykrotnie.
3) Upscaling oparty na sztucznej inteligencji: Wraz z PS5 Pro debiutuje również PlayStation Spectral Super Resolution. Technologia ta wykorzystuje sztuczną inteligencję do zwiększania rozdzielczości (upscalingu) w grach, co w znaczący sposób wpłynie na jakość grafiki.
Podczas prezentacji Mark Cerny wymienił również szereg gier, które już w momencie premiery PlayStation 5 Pro będą korzystać z możliwości nowej konsoli. Na liście znalazły się następująco tytuły:
A jeśli o premierze mowa, to dzielą nas od niej już w zasadzie tygodnie. Jak informuje Sony, PlayStation 5 trafi do graczy 7 listopada br. (przedsprzedaż rozpocznie się 26 września). Konsola została wyceniona na 799 euro, czyli mniej więcej 3430 zł. Nie oznacza to jednak wcale, że sprzęt będzie dostępny w naszym kraju w tej cenie. Na finalną cenę wpłynie szereg zmiennych - w tym aktualny kurs dolara czy wysokość podatku VAT, który wynosi w Polsce 23 procent. Tak czy owak, mówimy o drogim sprzęcie.
Co więcej, nowa konsola będzie dostępna wyłącznie w wersji bez napędu optycznego. Takowy będziemy mogli dokupić oddzielnie i podłączyć do urządzenia (tak jak teraz ma to miejsce w przypadku PS5 Slim). Jeśli zależy nam więc na graniu w tytuły na fizycznych nośnikach, to do polskiej ceny PS5 Pro będziemy musieli doliczyć ok. 550-600 zł (bo tyle mniej więcej kosztuje zewnętrzny napęd dla PlayStation 5).
Na pocieszenie dodam, że PS5 Pro będzie oferowane z większym dyskiem SSD niż standardowej wersji konsoli - jego pojemność to 2 TB. W zestawie z konsolą znajdziemy też kontroler DualSense oraz grę Astro's Playroom.