Za nami premiera najnowszych smartwatchy Huawei z serii GT. Podobnie jak w poprzednich latach, chiński producent wprowadził na rynek standardowy wariant - Huawei Watch GT 5 oraz wersję premium, czyli Huawei Watch GT 5 Pro. I to właśnie z tym zegarkiem miałem okazję spędzić ostatnie trzy tygodnie, poznając jego mocne, ale również i te słabsze strony.
Watch GT 5 Pro nie jedno ma imię. Flagowy smartwatch Huawei dostępny jest w dwóch rozmiarach (z kopertą 42 i 46 mm), jak również w czterech wariantach:
Producent wysłał mi do testów ostatni z wymienionych modeli, który - co trzeba przyznać - rzeczywiście ma sporo wspólnego ze swoją nazwą. Mamy tu do czynienia z jednym z najbardziej eleganckich i najlepiej wykonanych smartwatchy na rynku: koperta ze stopu tytanu TC4, ceramiczny spód czy wyświetlacz pokryty szafirowym szkłem - całość prezentuje się po prostu znakomicie.
Do tego dochodzi również solidna tytanowa bransoleta, której długość możemy precyzyjnie dopasować do rozmiaru naszego nadgarstka dzięki jej modułowej konstrukcji. Warto przy tym pamiętać, że Watch GT 5 Pro nie należy do najlżejszych zegarków. O ile sama koperta waży 53 gramy (czyli nieco mniej niż w modelu GT 4 Pro), o tyle z bransoletą waga zbliża się już do 100 gramów.
GT 5 Pro dysponuje certyfikatem IP69K. Jest więc odporny na kurz i zachlapania. Klasa wodoodporności 5ATM pozwala z kolei na nurkowanie na głębokości do 40 metrów.
Testowany zegarek został wyposażony w ekran AMOLED o przekątnej 1,43 cala i rozdzielczości 466 × 466 pikseli, co przekłada się na zagęszczenie pikseli na poziomie 326 PPI. Wyświetlacz, tak jak i sam zegarek, prezentuje się świetnie. Jest bardzo czytelny i jasny (do 1200 nitów). Do wyboru mamy szereg cyfrowych i analogowych tarcz. Nie zabrakło również funkcji Always-On-Display i technologii LTPO (odświeżanie od zaledwie 1 Hz w górę), co ma niebagatelny wpływ na czas pracy zegarka na baterii.
Huawei chwali się nowym systemem TrueSense, który monitoruje ponad 60 wskaźników zdrowia i ruchu na podstawie danych zbieranych przez wbudowane w zegarek czujniki. Trzeba przyznać, że na rynku niewiele jest smartwatchy, które pozwalają na tak wszechstronny monitoring parametrów życiowych.
Huawei Watch GT 5 Pro monitoruje tętno, saturację krwi (SpO2), poziom sztywności tętnic, temperaturę skóry, poziom stresu czy fazy cyklu menstruacyjnego. A do tego dochodzi też m.in. funkcja analizy snu, która rejestruje nie tylko jego czas trwania, ale i strukturę (sen lekki, głęboki, REM oraz czuwanie).
Zebrane dane trafiają następnie do aplikacji Huawei Zdrowie. Ta nie doczekała się żadnych przełomowych zmian, ale nie czyniłbym z tego wielkiego zarzutu. Nadal wyróżnia się prostym oraz intuicyjnym interfejsem. Wszystkie pomiary prezentowane są na przejrzystych wykresach i diagramach. Dzięki temu łatwo możemy monitorować stan naszego zdrowia i wyłapać ewentualne odchylenia od normy.
Jeśli chodzi o wbudowane moduły łączności, to znajdziemy tu Bluetooth 5.2, NFC, oraz dwuzakresowy GPS. Do tego dochodzą również czujnik głębokości i temperatury, żyroskop, akcelerometr, optyczny pomiar tętna, barometr, EKG, czujnik światła otoczenia oraz magnetometr.
Jako recenzent, a zarazem biegacz-amator na przestrzeni ostatnich lat "przerobiłem" pewnie kilkadziesiąt zegarków i opasek sportowych. Szybko przekonałem się, że nie każdy smartwatch sprawdzi się równie dobrze w roli towarzysza codziennych przebieżek. Watch GT 5 Pro sprawdza się w tej roli średnio.
I nie chodzi tu wcale o oferowane przez to urządzenie funkcje treningu (bo trybów sportowych jest tu ponad 100!), ale przede wszystkim o wagę i wymiary urządzenia. To, że z tytanową bransoletą biegać się raczej jest raczej oczywiste - nie taka jest przecież jej rola. Problem w tym, że również z opaską sportową GT 5 Pro nie zapewniał mi takiego komfortu podczas biegania, jak np. Huawei Watch Fit 3. Również na siłowni korzystało mi się z GT 5 Pro średnio wygodnie. Zegarek usztywniał mój nadgarstek, co bywało frustrujące.
Jeśli więc będziecie rozważać zakup zegarka z serii GT 5, to pamiętajcie, że jest to propozycja skierowana do osób, które szukają eleganckiego smartwatcha na różne okazje, a funkcje sportowe traktują raczej jako dodatek, z którego skorzystają raz na jakiś czas. No, chyba że uprawianym przez nas sportem jest golf.
Watch GT 5 Pro oferuje nowy tryb golfowy, który umożliwia podgląd mapy pola golfowego na zegarku, w tym układu, topografii czy też lokalizacji przeszkód. Tryb golfowy pozwala też śledzić postępy w grze i prowadzić karty wyników. Osobiście golfem się nie interesuję (brakuje mi kilku zer na koncie), ale doceniam, że producent szuka niszy dla swojego urządzenia.
Zegarek Huawei może też sprawdzić się podczas pieszych wędrówek w góry. A to za sprawą funkcji map offline. Możemy pobrać wybrane mapy do pamięci urządzenia, a potem korzystać z nich bez dostępu do sieci. Podczas wędrówki mapa cały czas wyświetla się na tarczy zegarka, co pozwala sprawdzić naszą aktualną pozycję i kontrolować odległości od celu wyprawy.
Huawei Watch GT 5 Pro działa pod kontrolą systemu HarmonyOS w najnowszej wersji 5.0. Do jego zalet zaliczyć można m.in. szybkość oraz płynność działania, jak i duże możliwości personalizacji. Do wyboru mamy mnóstwo tarcz i widgetów, a umieszczona na lewej krawędzi koperty zegarka korona pozwala na szybką i intuicyjną nawigację po poszczególnych elementach interfejsu.
Zegarek Huawei możemy zsynchronizować ze smartfonami z Androidem, jak i iOS, ale posiadacze tych drugich muszą niestety liczyć się z pewnymi ograniczeniami. Chodzi tu np. o brak możliwości sterowania muzyką, czy odpowiadania na SMS-y i wiadomości z komunikatorów. W przypadku Androida szybkie odpowiedzi są dostępne, a do tego teraz możemy skorzystać z wirtualnej klawiatury.
Jeśli do tej pory mieliście do czynienia z zegarkami pracującymi na systemach WearOS bądź WatchOS, to już przy pierwszym kontakcie z czasomierzem Huawei może was zaskoczyć niewielka liczba dostępnych aplikacji. Choć Chińczycy od lat rozwijają platformę HarmonyOS, to popularnych aplikacji w sklepie AppGallery wciąż jest jak na lekarstwo.
Zapomnijcie o integracji ze Spotify czy Tidalem. Jeśli na zegarku GT 3 Pro chcielibyście posłuchać muzyki, to możecie skorzystać jedynie ze wbudowanego odtwarzacza. Zaskakuje też fakt, że choć zegarek ma wbudowany mikrofon, to nie posiada aplikacji dyktafonu. Możemy natomiast za jego pomocą prowadzić rozmowy głosowe, których jakość jest bardziej niż przyzwoita.
Jest jednak pewna rzecz, za którą chińskiego producenta zdecydowanie muszę pochwalić. Po wielu latach oczekiwań zegarki Huawei wreszcie będą wspierać płatności zbliżeniowe NFC. Jest to możliwe dzięki nawiązaniu współpracy z Quicko. Aby skorzystać z nowej funkcji, należy zainstalować aplikację Quicko, zarejestrować się i zasilić wybraną kwotą nasz wirtualny portfel. Do zegarka nadal nie dodamy więc naszych kart płatniczych, ale udostępnienie płatności Quicko to nadal krok w dobrym kierunku.
Zegarki Huawei z serii GT od lat wyróżniały się długim czasem pracy na akumulatorze. Nie inaczej jest w przypadku najnowszego modelu. Producent deklaruje, że GT 5 Pro w wariancie z kopertą 46 mm na jednym ładowaniu wytrzyma nawet 14 dni. Brzmi to imponująco. A jak jest w praktyce?
Może nie aż tak imponująco, ale i tak znakomicie. Podczas testów (przy dość intensywnym korzystaniu z funkcji zegarka) testowany model bez większych problemów osiągał 7-8 dni pracy na baterii. Myślę, że gdybym korzystał z niego w bardziej umiarkowany sposób, to udałoby się dobić nawet do 10 dni.
Poznaliśmy już polskie ceny zegarków z serii Watch GT 5 Pro. Prezentują się one następująco:
Czy Watch GT 5 Pro jest wart 2000 zł, które trzeba za niego zapłacić? Odpowiedź na to pytanie nie należy do najprostszych. Biorąc pod uwagę fakt, że zegarek został wykonany z materiałów premium, tak wysoka cena jest w pewnym stopniu uzasadniona. Na jego korzyść przemawia też wszechstronny system monitorowania parametrów zdrowia, intuicyjny system, a także fenomenalna bateria.
Z drugiej strony, za taką samą kwotę kupimy najnowszego Apple Watche'a Series 10 - zegarek (w mojej opinii) brzydszy od czasomierza Huawei, z gorszym czasem pracy na baterii, ale jednocześnie oferujący podobne funkcje pomiarowe, lepszy wyświetlacz, mocniejszy procesor i o niebo lepszą integrację z systemem iOS, a do tego mnóstwo popularnych aplikacji, których w GT 5 Pro nie znajdziemy.
O ile więc posiadacze smartfonów z Androidem powinni być z zakupu Watch GT 5 Pro zadowoleni, o tyle użytkownicy iPhone'ów natrafią na szereg frustrujących ograniczeń, które mogą okazać się nie do przeskoczenia.