Facebook usunął stronę Mistrzowie.org. Kuriozalny powód. "Mamy DSA Schrödingera"

Facebook usunął stronę Mistrzowie.org, która miała rzekomo naruszać zasady dotyczące podszywania się pod inne osoby. "Prywatna cenzura i underbloking" - skomentowała Sylwia Czubkowska, współautorka podcastu Techstories w TOK FM.
Facebook
Fot. Saitee (Shutterstock) / Mariusz Składanowski (Facebook)

Mariusz Składanowski, twórca serwisów Demotywatory.pl, JoeMonster.org, Mistrzowie.org i Komixxy.pl przekazał w czwartek 26 września, że otrzymał na Facebooku zgłoszenie w sprawie zawieszenia strony Mistrzowie.org, która miała naruszać "zasady podszywania się pod inne osoby". Informatyk uznał, że doszło do nieporozumienia, więc zgłosił sprawę do weryfikacji.

Zobacz wideo Czego się uczyć, żeby mieć dobrą pracę? "Ważne są umiejętności i kompetencje"

Strona Mistrzowie.org usunięta z Facebooka. Żyjemy w świecie, w którym decydują algorytmy"

Składanowski otrzymał odpowiedź, że jego zgłoszenie jest analizowane, a strona Mistrzowie.org zostanie sprawdzona przez "technologię lub weryfikatora". "Spodziewałem się czekać kilka dni, ale okazuje się, że chyba Mark Zuckerberg użył technologii, bo po chwili dowiedziałem się, że 'strona została usunięta'" - powiadomił we wpisie na Facebooku.

"Brak słów. Żyjemy w świecie, w którym algorytmy decydują o 'być albo nie być' kawałków internetu, bez żadnego rozsądnego uzasadnienia, bez możliwości odwołania, za to zgodnie z 'zasadami bezpieczeństwa'" - skomentował Mariusz Składanowski.

"Moje podejrzenie jest takie, że być może strona Mistrzowie (istniejąca od 2020 roku) i niebędąca absolutnie żadną marką, tylko stroną z filmikami sportowymi oraz wiralami mogła zgłosić fanpage Mistrzowie.org (istniejący od 2012 roku), że jest jego podróbką. Przeciętny człowiek sprawdziłby metryczki stron i już wiedział, że to niemożliwe. Ale to już nikt nikomu nie udowodni, bo wszystko ma Facebook, ale niczym się nie chwali" - dodał. Strona Mistrzowie.org przed usunięciem miała ponad 350 tys. polubień.

"Prywatna cenzura i underbloking odkąd Facebook wprowadził algorytmy pozycjonujące treści"

Sylwia Czubkowska, współautorka podcastu Techstories w TOK FM zauważyła, że od roku obowiązują przepisy unijnego rozporządzenia DSA (Akt o usługach cyfrowych), które miało zapewnić użytkownikom silniejszą pozycję wobec cyfrowych platform. "I kolejna skandaliczna historia. Mateusz Składanowski, czyli twórca m.in. Demotywatorów odczuwa, czym jest Ewaporacja 2.0 o samowoli i cyfrowej kolonizacji wg Mety" - skomentowała.

"Prywatna cenzura, ale także underbloking, czyli z jednej strony blokowanie jak się algorytmowi podsunie, a z drugiej niewystarczająca walka z dezinformacją, scamem i po prostu przestępstwami trwa w platformach cyfrowych w najlepsze, odkąd Facebook wprowadził w 2010 r. algorytmy pozycjonujące treści. Skandali z tym związanych są miliony z całego świata" - dodała.

Czubkowska wyjaśniła, że DSA miało zapewnić możliwość szybszej walki o odzyskanie konta na platformie społecznościowej lub usunięcia treści łamiących prawo. "W Polsce mamy takie DSA Schrödingera, bo przepisów wykonawczych wciąż nie ma. Nie ma, bo najpierw były wybory, potem nowy rząd, szukanie, który to urząd miałby stać się Koordynatorem ds. Usług Cyfrowych (ostatecznie UKE plus UOKiK), szukanie jakieś sensowniejszej kasy na te nowe obowiązki, konsultacje, prace etc. Wszystko to, co ważne, ale jakkolwiek by było: DSA wciąż niewdrożone" - podkreśliła.

Więcej o: