Ten dron może latać w stratosferze. Jest zasilany energią słoneczną

Amerykańska firma AeroVironment przetestowała drona, który wraz z ładunkiem potrafi wznieść się do stratosfery. Maszyna posiada wojskowe i cywilne zastosowania.
Bezzałogowiec Horus A
Fot. AeroVironment

Firma AeroVironment przetestowała drona zasilanego energią słoneczną. Horus A generuje 1,5 kW energii elektrycznej i może przenosić ładunek o masie do 70 kg. Dron posiada wystarczającą moc, aby wykonywać autonomiczny lot w stratosferze.

Zobacz wideo Kiedy ożywienie na rynku pracy? "Możemy się spodziewać małego boomu rekrutacyjnego"

Dron latający w stratosferze. Jest zasilany energią słoneczną.

Podczas lotu testowego w stratosferze Horus A jednocześnie obsługiwał radar z syntetyczną aperturą (SAR) i sieć Mesh Network. Maszyna potrafiła również skutecznie manewrować w trudnych warunkach pogodowych, a na koniec wykonała bezpieczne lądowanie i była gotowa do kolejnego lotu - przekazała firma w komunikacie.

Wiceprezes AeroVironment Jeff Rodrian uważa, że dron stratosferyczny zasilany energią słoneczną posiada wiele zastosowań komercyjnych i rządowych. Mógłby na przykład świadczyć usługi telekomunikacyjne, monitorować środowisko i przesyłać dane między operatorami komórkowymi. Z poniższego nagrania wynika, że dron wykonywał kilkugodzinny lot na wysokości ok. 20 km.

 

Dron stratosferyczny otrzymał certyfikat FAA

Horus A otrzymał specjalny certyfikat Federalnej Agencji Lotnictwa (FAA), umożliwiający przeprowadzanie testów w przestrzeni powietrznej Stanów Zjednoczonych. Z kolei armia USA wydała zatwierdzenie zdatności do lotu. Bezzałogowiec jest ulepszoną wersją drona Sunglider. Firma AeroVironment rozwija go we współpracy z japońskim przedsiębiorstwem SoftBank.

"AeroVironment będzie agresywnie rozwijać Horusa A w kierunku zatrudnienia operacyjnego. Dzięki ciągłej współpracy z SoftBank firma zamierza oferować rozwiązanie w zakresie łączności w świecie 5G i poza nim dzięki Sunglider" - czytamy.

Więcej o: