Jak doniosła "Gazeta Wyborcza", Komisja Europejska zamierza wystartować z programem Fabryki AI - finansowania budowy i rozwoju superkomputerów, które tworzyłyby sztuczną inteligencję w krajach członkowskich. W ramach poprawy działania istniejących już maszyn przeznaczono by na nie 15 mln euro, a w przypadku budowy nowych superkomputerów - aż 200 mln.
Niestety, Polska nie będzie w stanie skorzystać z dofinansowania w wysokości 200 mln euro, ponieważ do stworzenia superkomputera AI potrzebowałaby drugie tyle - czego nie zawarto w aktualnym, jak i przyszłym budżecie kraju.
- Unijny projekt Fabryki AI to bardzo świeża sprawa - skomentował dla "GW" odpowiedzialny za budowę superkomputera Helios na Akademii Górniczo-Hutniczej Marek Magryś. - Rozmowy na ten temat zaczęły się pod koniec 2023 roku, a założenia zostały opublikowane dopiero w połowie bieżącego. W takiej sytuacji trudno mieć pretensje, że rząd nie zaplanował na te działania dużych środków w budżecie na ten rok - dodał.
Choć nie stać nas na budowę całkiem nowego superkomputera, ze wspominanego dofinansowania na rozwój istniejących już technologii mogłyby skorzystać centra obliczeniowe, takie jak Cyfronet na AGH, Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe lub centrum ICM Uniwersytetu Warszawskiego. Do takiej inwestycji Polska musiałaby jednak dołożyć ok. 60 mln zł.
- Unijne projekty nie biorą się z powietrza, ustalają je kraje na podstawie już zaplanowanych działań. Jeśli my nie wiemy, co chcemy i jakie powinny być kluczowe kierunki rozwoju AI w Polsce, to nie możemy później lobbować na rzecz tych pomysłów - podkreślił Marek Magryś.