Prawie połowa Polaków (42 proc.) deklaruje, że spotkała się z reklamą produktu, o którym niedawno mówiła lub widziała w telewizji (nie wyszukując go uprzednio w sieci) - tak wynika z badań przeprowadzonych przez NordVPN. Większość z badanych natknęła się też na "dopasowaną" reklamę na smartfonie (75 proc.). Nasuwa się więc pytanie: czy smartfony nas podsłuchują?
- To metoda ultrasonicznego śledzenia na urządzeniach. Aplikacje na smartfonach nieustannie wychwytują z otoczenia niesłyszalne ultradźwięki o wysokiej częstotliwości i w ten sposób zbierają informacje o użytkowniku - wszystko bez jego wiedzy. Później dane te udostępniane są innym urządzeniom - wyjaśnia Adrianus Warmenhoven, doradca ds. cyberbezpieczeństwa w NordVPN.
Wiele aplikacji prosi obecnie o pozwolenie na dostęp do mikrofonu w celu włączenia określonego typu sygnałów ultrasonicznych, aby je śledzić. Można temu łatwo zapobiec, nie wyrażając takiej zgody. - Nie można powstrzymać ultrasonicznych sygnałów przed emitowaniem częstotliwości dźwięku wokół ciebie. Dlatego najlepszym sposobem na zmniejszenie prawdopodobieństwa, że smartfon będzie nasłuchiwał sygnałów, jest po prostu ograniczenie zbędnych uprawnień nadanych aplikacjom zainstalowanym na urządzeniu - uzupełnia Adrianus Warmenhoven.
Kontrolę nad tym, która aplikacja nas "szpieguje" można uzyskać, wykonując poniższe kroki:
Powyższe kroki należy powtórzyć dla każdej aplikacji z osobna. Warto też ograniczyć funkcje nagrywania audio w Asystencie Google. Gdy korzystamy z funkcji Asystent Google, który słucha poleceń głosowych, możemy zostać nagrani przypadkowo.
Inną sprawą jest zbieranie informacji bez użycia mikrofonu. Firmy reklamowe gromadzą dane o użytkownikach, takie jak wyszukiwane hasła, odwiedzane strony internetowe, lokalizacja itp. Następnie wykorzystują te dane do wyświetlania spersonalizowanych reklam. W większości zbierane są pasywnie na podstawie naszych "śladów pozostawianych w internecie".