Consumer Electronics Show to największe technologiczne targi na świecie, które już od 1967 r. odbywają się w amerykańskim Las Vegas. Na początku stycznia miejsce to zmienia się w światowe centrum innowacji. Podczas tegorocznych targów na halach wystawowych trudno jest znaleźć polskie firmy.
Na CES 2025 swoje stoisko ma Polska Agencja Inwestycji i Handlu, która zabrała ze sobą na targi przedstawicieli kilku polskich startupów. I byłby to w zasadzie jedyny polski akcent, gdyby nie fakt, że do Las Vegas - już po raz kolejny - zawitało również krakowskie Vasco Electronics.
Vasco już od wielu lat specjalizuje się w projektowaniu, produkcji i sprzedaży elektronicznych tłumaczy językowych. Firma powstała w 2008 roku. Jak wspomina w rozmowie z Next.gazeta.pl założyciel i prezes Vasco Maciej Góralski, początkowo zajmowała się m.in. sprzedażą fiszek i płyt CD z kursami językowymi.
Dziś Vasco działa w ponad 20 krajach i na czterech kontynentach. Firma zatrudnia około 220 pracowników i ma dwie siedziby - jedną w Polsce, a drugą w Stanach Zjednoczonych. Z translatorów Vasco korzystają m.in. banki, brytyjski Scotland Yard, amerykańska baza wojskowa na Hawajach, Bundeswehra czy choćby polski Orlen. Co ciekawe, już ponad 84 procent swoich translatorów Vasco sprzedaje do klientów spoza Polski.
Nie jest tajemnicą, że dzięki dynamicznemu rozwojowi AI i technologii machine translation, do tłumaczeń językowych nie potrzebujemy dziś specjalistycznych urządzeń. Wystarczy nam smartfon z dostępem do internetu. Czym więc translatory Vasco chcą wyróżniać się na tle smartfonowej "konkurencji"?
- Oferujemy urządzenia dla profesjonalistów. Nasze translatory dysponują rozwiązaniami, których w smartfonach nie znajdziemy. I to już na poziomie hardware (sprzętowym - red.) - wyjaśnia nam Maciej Góralski.
- Największym blokerem w przypadku smartfonów jest rozpoznawanie mowy, z czym nasze urządzenia nie mają problemu. Dodatkowo możemy zaoferować szereg unikalnych funkcji, takich jak klonowanie głosu czy automatyczne tłumaczenie rozmowy telefoniczne. Mając swoje urządzenie, możemy tworzyć i wdrażać swoje rozwiązania, bez obawy o zewnętrzne ograniczenia związane choćby z systemami Android czy iOS" - dodaje.
Flagowym produktem Vasco zaprezentowanym na targach CES 2025 w Las Vegas jest Vasco Translator Q1. To najdroższy (choć polska cena nie jest jeszcze znana), a zarazem najbardziej zaawansowany tłumacz w portfolio polskiego producenta.
Nowe urządzanie oferuje kilka unikalnych funkcji. Pierwszą z nich jest klonowanie głosu (Vasco My Voice). Użytkownik może tworzyć cyfrową kopię swojego głosu i używać jej w ponad 70 językach. Miałem okazję przetestować tę funkcję i muszę przyznać, że Q1 bardzo dobrze radzi sobie ze skopiowaniem barwy głosu. Inną ciekawą funkcją jest Call Translator. Q1 umożliwia tłumaczenie rozmów telefonicznych w czasie rzeczywistym i to w ponad 50 różnych językach.
Poza wymienionymi innowacjami, Vasco Translator Q1 podobnie jak poprzednie modele producenta, oferuje m.in. tłumaczenie głosowe, tekstowe i foto w ponad 110 językach. Urządzenie ma wbudowaną kartę SIM, która zapewnia darmowy internet do tłumaczenia w 200 językach. Vasco Translator Q1 trafi do sprzedaży w drugim kwartale 2025 roku.