Zamiast pracowników roboty. Amazon ogłasza inwestycje za 700 mln euro. "Polska strategiczna, ale..."

Eryk Kielak
Amazon chce jeszcze sprawniej dostarczać paczki. W kolejnych miejscach w Europie można otrzymać zamówienie jeszcze tego samego dnia i to nawet dokonując zakupu o godz. 18:15. Amerykański gigant inwestuje ogromne pieniądze, by proces dostaw był jak najbardziej zautomatyzowany. Co jednak z pracownikami?
Stacje dostaw przyszłości Amazon
Amazon (materiały prasowe)

- W latach 2021-2025 planujemy przeznaczyć ponad 700 milionów euro na inwestycje w innowacje technologiczne w ramach naszej europejskiej sieci stacji dostawczych - ogłosiła Nicola Fyfe, wiceprezeska Amazona zajmująca się logistyką w Europie podczas wydarzenia "Delivering the Future" w Dortmundzie, w którym wzięliśmy udział. - Działamy w 10 krajach, przy czym obecnie nie prowadzimy działalności w Polsce. Dlatego 700 milionów euro przeznaczamy na zwiększenie automatyzacji w ramach już istniejącej sieci stacji dostaw - doprecyzowała Nicola Fyfe w odpowiedzi dla Next.gazeta.pl. 

Zobacz wideo Rozwój AI dramatycznie przyśpieszy katastrofę klimatyczną

Amazon ma ambitne plany. Pokazał, jak będą wyglądać "dostawy przyszłości"

Każdego dnia w stacjach dostaw Amazona realizowanych jest około 40 procesów operacyjnych. Pracownicy przyjmują paczki, sortują je pod określoną trasę dostaw, pakują do toreb i przygotowują do odbioru. Właśnie ten proces, dzięki wspominanym 700 mln euro, ma zostać jeszcze bardziej zautomatyzowany. W Centrum Innowacji Ostatniej Mili w Dortmundzie w Niemczech, które odwiedziliśmy, testuje się koncepcję stacji dostaw przyszłości, która ma zostać oficjalnie urzeczywistniona w 2026 r. Celem jest maksymalne ograniczenie wysiłku fizycznego pracowników, przy zwiększeniu wydajności. 

Wygląda to następująco. Zamiast wyjmować paczki ręcznie z wózków, pracownicy podprowadzają je do systemu, który automatycznie przenosi paczki na taśmociąg, gdzie zamontowany na trasie skaner zbiera dane z każdej strony paczki. Następnie paczki na taśmach automatycznie przenoszone są na odpowiednie dla nich ścieżki sortowania, skąd trafiają na maszynę "ZancaSort", gdzie pracownik odbiera je na (jak zapewnia Amazon) ergonomicznej wysokości i wkłada do toreb, które mają przypisane regiony, do których uda się kurier. Torby te są w ciągłym ruchu i zatrzymują się obok pracownika, dopiero gdy ten ma odpowiednią paczkę. Dopiero po zapełnieniu trafiają do samochodów kurierów. 

Amazon stawia na automatyzację. Co z pracownikami?

- W Dortmundzie pomyślnie przetestowaliśmy naszą koncepcję stacji dostaw przyszłości, która zdefiniuje kolejną dekadę naszej działalności dostawczej nie tylko w Europie, lecz także w innych częściach świata - mówiła Nicola Fyfe, podkreślając, że to "wydarzenie, które zdarza się raz w życiu". Zapewniała też, że większa robotyzacja procesu sortowania paczek nie przyczyni się do zmniejszenia zatrudnienia.

Na pytania o zwolnienia odpowiadam od ponad dekady i nadal tu jesteśmy, zatrudniając tysiące ludzi. To jest po prostu kolejny etap w naszym ciągłym cyklu innowacji. Z perspektywy moich 18 lat pracy, patrząc na ewolucję naszych operacji, zawsze angażujemy naszych pracowników w tę podróż i teraz nie jest inaczej. Możliwości, jakie dają nam uczenie maszynowe i sztuczna inteligencja, otwierają zupełnie nowe perspektywy, pozwalając nam działać jeszcze sprawniej i szybciej dla klienta. Jednak nasi współpracownicy są obecni na każdym etapie

- zapewnia nas wiceprezeska Amazona.

Podaje, że w ciągu ostatnich dwóch lat Amazon zwiększył liczbę pracowników zajmujących się  utrzymaniem i inżynierią w stacjach dostaw w Europie o ponad 50 proc. Natomiast ponad 20 000 pracowników europejskiej sieci stacji dostaw zdobyło nowe umiejętności związane z obsługą technologii automatyzacji i rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji. Amazon oferuje bowiem programy szkoleniowe, podczas których pracownicy dotychczas sortujący paczki są szkoleni do obsługi wspierającej ich technologii. Podczas wydarzenia w Dortmundzie powtarzano, że "nie potrzeba wyższego wykształcenia, by zajmować się robotami".

Dostawy tego samego dnia w Europie. Pomaga w tym sztuczna inteligencja

Nowoczesne technologie, na które stawia Amazon, mają sprawić, że paczki zamówione ze sklepów tego giganta będą dostarczane jeszcze szybciej. Rocco Braeuniger, wiceprezes odpowiedzialny za sklep Amazon w Niemczech, Austrii i Szwajcarii ogłosił w Dortmundzie, że w ciągu najbliższego roku Amazon planuje wprowadzić usługę dostawy tego samego dnia w kolejnych 20 lokalizacjach w Europie m.in. w Augsburgu, Metz i Bergamo. W sumie Amazon ma już tę funkcję w ponad 130 lokalizacjach w Europie. Ogłoszono także "strefę szybkich dostaw", czyli lokalizacji gdzie można składać zamówienia z opcją dostawy tego samego dnia nawet do godziny 18:15. Do końca 2026 r. ma być aż 16 takich miejsc. Ogłoszenia te nie dotyczyły jednak Polski. 

- Naszym priorytetem jest ciągłe rozszerzanie usług dostawy następnego dnia oraz dynamiczny rozwój dostaw tego samego dnia. Szybkość dostawy oraz strategie wdrożenia zarówno na rynkach wschodzących, jak i w krajach, w których działamy od lat, nieustannie znajdują się w naszym planie rozwoju. Nieustannie poszukujemy sposobów na dalszą ekspansję naszych usług - powiedziała Nicola Fyfe.

Polska odgrywa jednak rolę strategiczną w naszej europejskiej sieci dostaw, w tym w naszych centrach realizacji zamówień zlokalizowanych w tym kraju

- dodała. 

Dostawy tego samego dnia są możliwie, dzięki sztucznej inteligencji. Na podstawie danych o popularności prognozuje ona, czego klienci potrzebują najszybciej. Dzięki temu wiadomo, jakie artykuły rozmieścić w tych wyspecjalizowanych strefach. Tworzone są, wiec listy czegoś na kształt "najczęściej zamawianych produktów". - Wykorzystujemy technologię AI nawet trzy miesiące przed złożeniem zamówienia przez klienta, aby optymalizować rozmieszczenie zapasów w naszej europejskiej sieci. Analizujemy nawyki i trendy zakupowe, aby strategicznie lokować produkty, minimalizując w ten sposób czas i odległość podróży od momentu kompletacji i spakowania zamówienia do jego dostarczenia przez kuriera. Dzięki temu precyzyjnemu planowaniu, opartemu na zaawansowanych analizach AI, jesteśmy w stanie efektywnie skrócić czas dostawy, myśląc wstecz od klienta do lokalizacji produktu - mówi nam Nicola Fyfe. 

Eryk Kielak
Więcej o: