Najlepszy smartfon do 2500 zł? Google Pixel 9a potrafi zaskoczyć [TEST]

Daniel Maikowski
Pixel 9a to "młodszy brat" flagowych Pixeli, który ma wyróżniać się z tłumu oryginalnym designem, "czystym" Androidem, wytrzymałą baterią oraz solidnym aparatem. Czy jest wart swojej ceny?
Google Pixel 9a
fot. DM

DESIGN I KONSTRUKCJA

Google nie lubi nudy. Amerykański producent pokazał to już przy okazji poprzednich generacji smartfonów Pixel. Nie inaczej jest w przypadku modelu 9a. Największym wyróżnikiem są tu wykonane z tworzywa sztucznego płaskie i matowe plecki z niemal wtopioną w nie „pastylkową" wyspą aparatów. Choć część recenzentów krytykuje ten wizualny detal, to w mojej opinii ma on swój urok. Ramka urządzenia została wykonana z aluminium, a wyświetlacz pokryto szkłem Gorilla Glass 3. Efekt wizualny psują natomiast nieco zbyt grube krawędzie wokół ekranu.

Zobacz wideo Oto najpopularniejsze konsole w historii. Nintendo rządzi, ale zwyciężył ktoś inny [TOPtech]

Wymiary Piksela 9a to 154,7 × 73,3 × 8,9 mm, a jego waga to 186 gramów. Mamy tu więc do czynienia z dość kompaktowym urządzeniem. Na prawej krawędzi obudowy znajdziemy przycisk budzenia/usypiania smartfona i przycisk regulacji głośności. Na dolnej krawędzi umieszczono z kolei port USB-C, tackę kart Nano-SIM oraz maskownicę głośnika. Pixel 9a został wyposażony w dwa głośniki stereo, które brzmią przyzwoicie.

embed

WYŚWIETLACZ I BIOMETRIA

Google Pixel 9a dysponuje 6,3-calowym ekranem P-OLED o rozdzielczości 2424×1080 pikseli (422 ppi) z odświeżaniem 120 Hz. Jak na organiczny wyświetlacz przystało, mamy tu do czynienia ze znakomitym kontrastem i niemal nieskończoną czernią. Jasność panelu w trybie HBM wynosi 1700 nitów, co - jak na średnią półkę - jest bardzo dobrym wynikiem. Google chwali się też jasnością maksymalną na poziomie 2700 nitów, ale - jak pokazują testy syntetyczne - jest to wartość w praktyce nieosiągalna.

Choć Pixel 9a dysponuje optycznym, a nie ultradźwiękowym (jak w droższych modelach) czytnikiem linii papilarnych, to jednak trudno mieć do niego jakiekolwiek zastrzeżenia - działa szybko i precyzyjnie. Nieco gorzej radzi sobie system odpowiedzialny za rozpoznawanie twarzy - szczególnie gdy próbujemy odblokować telefon przy gorszym oświetleniu.

embed

SPECYFIKACJA I WYDAJNOŚĆ

Sercem urządzenia jest wykonany w 4-nanometrowym procesie technologicznym układ Tensor G4 (8 rdzeni: 1×Cortex-X4 + 3×Cortex-A720 + 4×Cortex-A520), czyli nowa generacja autorskiego procesora Google'a. Jest to praktycznie to samo CPU, które napędza Pixela 9 i Pixela 9 Pro. Z jedną małą różnicą. Producent zastosował tu starszy modem Exynos 5300, co przekłada się na brak łączności satelitarnej.

embed

W teście AnTuTU Benchmark 10 Google Pixel 9a zdobył 1 218 048 pkt, czyli więcej niż Pixel 9 (1 176 496 pkt). I to pomimo faktu, że testowany model dysponuje mniejszą ilością pamięci RAM (8 GB vs 12 GB). Z kolei w GeekBench 6 9a wykręcił 1 707 punktów w teście jednego rdzenia oraz 4 414 punktów w teście wielu rdzeni (w Pixelu 9 było to odpowiednio 1736 i 4267 pkt).

embed

Mamy tu więc do czynienia z wydajnym smartfonem, który bez problemu poradzi sobie z obsługą Androida w wersji 15. Systemowe animacje są bardzo płynne, a gry i aplikacje działają bez jakichkolwiek przycinek (brak bloatware'u z pewnością wydatnie w tym pomaga). Nawet bardziej wymagające tytuły, jak choćby Genshin Impact, nie są dla tego urządzenia większym wyzwaniem.

embed

W mojej recenzji Pixela 9 zwróciłem uwagę na to, że smartfon ten ma poważne problemy z throttlingiem (czasowe obniżenie wydajności pod wpływem wysokiej temperatury układu CPU). Nie wiem, czy jest to kwestia zmian w konstrukcji urządzenia, ale dysponujący podobnymi wymiarami Pixel 9a znacznie lepiej radzi sobie z odprowadzaniem ciepła. Przy wysokim obciążeniu procesora throttling nadal się zdarza, ale w znacznie mniejszej skali niż w przypadku poprzednika - i również tym faktem można wytłumaczyć lepsze wyniki w benchmarkach, pomimo mniejszej ilości pamięci operacyjnej.

Pixel 9a oferuje wszystkie niezbędne moduły łączności. Znajdziemy tu modem 5G, Wi-Fi 6E, Bluetooth 5.3 oraz NFC. Oczywiście miłym dodatkiem byłoby wsparcie dla nowszego standardu Wi-Fi 7. Biorąc jednak pod uwagę, że mamy tu do czynienia ze smartfonem ze średniej półki, trudno jest mieć o to pretensje do producenta.

embed

SYSTEM I FUNKCJE AI

Tym, co wyróżnia smartfony Google'a na tle rywali jest bez wątpienia "czysta" wersja systemu Android. Nie znajdziemy tu „ciężkich" systemowych nakładek i bloatware'u serwowanego przez innych producentów. Pixel 9 to po prostu Android 15 w swojej najprostszej, a więc również najbardziej wydajnej postaci.

A do tego dodać należy też pierwszeństwo w otrzymywaniu nowych wersji systemu Android. Co więcej, w przypadku wszystkich modeli z serii Pixel 9 możemy liczyć na bardzo długi, bo wynoszący aż 7 lat okres wsparcia technicznego.

Najważniejszą nowinką software’ową jest pełna integracja sztucznej inteligencji Gemini z systemem Android. W nowych Pixelach dawny Asystent Google został prawie w całości zastąpiony przez Gemini AI. Sztuczna inteligencja potrafi „podpiąć się" pod różne aplikacje Google'a - np. Mapy, Gmaila czy YouTube’a - i samodzielnie wyszukiwać informacje czy wykonywać określone zadania. 

embed

APARAT

Pixel 9a dysponuje następującym zestawem aparatów:

  • główny: 48 MP (PDAF, OIS);
  • ultraszerokokątny: 13 MP (120°);

Podczas gdy inni producenci zalewają rynek smartfonami z trzema, a nawet czterema obiektywami, a do tego ciągle podbijają rozdzielczość matrycy, Google stawia na "zaledwie" dwa oczka. Na papierze taka konfiguracja szału więc nie robi, ale diabeł tkwi tu w szczegółach. Bo choć hardware ustępuje konkurencji, to jednak smartfony Google nadrabiają to fenomenalnym oprogramowaniem. Stosowane przez firmę algorytmy AI wciąż nie mają sobie równych, co przekłada się na świetną jakość zdjęć z aparatu.

embed
embed
embed
embed
embed
embed

Główny obiektyw spisuje się rewelacyjnie zarówno w warunkach dziennych, jak i nocnych - zdjęcia są ostre i szczegółowe. Pixel 9a bez wątpienia wyróżnia się tu na tle innych konkurentów ze średniej półki. Cieszy fakt, że mimo licznych algorytmów, które cały czas pracują w tle, Google nie przesadza z „upiększaniem" zdjęć. Kadry zachowują swoją naturalność, co tyczy się również odwzorowania kolorów.

embed
embed
embed

Jeśli chodzi o obiektyw ultra, to wypada on niestety gorzej. Producent zastosował tu znacznie mniejszą matrycę niż w Pixelu 9 (13 MP vs 48 MP). O ile w warunkach dziennych zdjęcia z tego "oczka" wciąż prezentują się co najmniej dobrze, o tyle zdjęcia nocne bywają rozmyte, na co wpływ ma też brak optycznej stabilizacji obrazu.

embed
embed
embed

Nie ukrywam, że - podobnie jak w przypadku Pixela 9 - chwilami brakowało mi tu teleobiektywu. Brak, chociażby dwukrotnego zoomu optycznego ogranicza możliwości fotograficzne tego urządzenia. Dlatego, gdybym sam miał decydować się na zakup nowego Pixela, to pewnie postawiłbym na model 9 Pro XL.

embed

BATERIA

Bateria jest zdecydowanie mocnym punktem tego urządzenia. Ma pojemność 5100 mAh, co oznacza, że jest większa zarówno od akumulatora Pixela 9, jak i 9 Pro XL.  Przy korzystaniu z sieci LTE współczynnik SoT to około 7,5 godziny. W praktyce oznacza to, że przy umiarkowanie intensywnym użytkowaniu akumulator wytrzyma około półtorej doby.

Minusem jest natomiast wolna prędkość ładowania. Smartfon naładujemy przewodowo z maksymalną mocą zaledwie 23 W. W praktyce pełne naładowanie od 0 do 100 procent zajmuje około 100 minut. Nie jest to może jakiś katastrofalny wynik, ale przecież rywale oferują już ładowanie z mocą ponad 100 W. Ładowanie bezprzewodowe (Qi) również nie imponuje. Tu możemy liczyć na maksymalnie 7,5 W.

embed

PODSUMOWANIE

Pixel 9a kompaktowy i wszechstronny smartfon, z oryginalnym designem, znakomitym ekranem P-OLED, „czystym" Androidem 15 i świetnym głównym aparatem. Co więcej, mimo mniejszej ilości pamięci RAM urządzenie to oferuje lepszą wydajność od Pixela 9. Ma również mniejsze problemy z throttlingiem i dysponuje większą baterią. Jeśli chodzi o wady, to wskazałbym tu na brak teleobiektywu problemy z rozpoznawaniem twarzy oraz na wolne ładowanie.

Google Pixel 9a został wyceniony na 2 349 zł (w niektórych sklepach można go kupić już za około 2100 zł) i w mojej opinii jest to cena adekwatna do możliwości tego urządzenia. Szczególnie że przywoływany już kilkukrotnie Pixel 9 startował z pułapu aż 4 049 zł i choć na przestrzeni ostatnich miesięcy  jego cena spadła poniżej 3 000 zł, to wciąż jest on droższy od modelu 9a, który niemal  w niczym mu nie ustępuje.

Daniel Maikowski
Więcej o: