Oszustów, którzy podszywają się pod pracowników ZUS-u albo przesyłają fałszywe wiadomości, jest coraz więcej. Zakład alarmuje wręcz o "wyraźny wzroście" takich prób, a do tego stają się one coraz sprytniejsze. - Oszuści stosują coraz bardziej wyrafinowane technicznie i psychologicznie metody perswazji, a ich katalog rośnie praktycznie każdego dnia - przestrzega rzecznik ZUS Karol Poznański.
Główne cele oszustów to - albo wyłudzenie pieniędzy, albo wyłudzenie numeru PESEL, numeru konta bankowego oraz danych logowania, co de facto także może prowadzić do utraty oszczędności. Najbardziej niepokojące są osoby, które pojawiają się w domach Polaków, by dokonać wyłudzenia. ZUS informuje o kobiecie, która chodzi po domach i proponuje pomoc w wypełnianiu wniosków dotyczących m.in. przejścia na emeryturę czy uzyskania bonu turystycznego. m.in. przejścia na emeryturę lub uzyskania bonu turystycznego. ZUS podkreśla jednak, że kontrole są zawsze zapowiedziane, a ich pracownicy mają specjalne identyfikatory.
Równie groźne są oszustwa bez kontaktu twarzą w twarz. Na skrzynki mailowe trafiają wiadomości m.in. o "zmianie kanału odzyskiwania dostępu do profilu na PUE/eZUS". Tego typu maile zawierają piki w załączniku, których nie można pobierać. Innym sposobem są "maile od osób podających się za pracowników Działu Świadczeń czy Emerytur, w związku z projektem dotyczącym dodatkowego zarobku i zwiększenia otrzymanej emerytury". W tych przypadkach odbiorcy są proszeni o dokonanie przelewu na dane z fałszywej umowy, którą otrzymali.
Oszuści dzwonią też po prostu na telefon i podając się za pracownika ZUS-u, próbują wyłudzić dane albo wymusić dokonanie przelewu. "Reklamują" się także w mediach społecznościowych, np. na fałszywych kontach ZUS-u, informując o inwestycjach, które mają "zagwarantować emeryturę już w wieku 50 lat lub pozwolą zwiększyć kwotę już pobieranego świadczenia".
- Naszym klientom przypominamy: zanim zrobicie cokolwiek, najpierw skontaktujcie się z nami telefonicznie lub osobiście w placówce. Pośpiech jest w tym przypadku złym doradcą, a przestępcy umiejętnie wywierają presję, bo wiedzą, że jeśli klient najpierw zadzwoni do nas, to oszustwo się nie powiedzie - apeluje Karol Poznański. Co ważne, ZUS: "nie prosi o podanie danych osobowych drogą mailową, SMS-ową lub za pomocą wiadomości poprzez komunikatory internetowe, nie wysyła linków do logowania ani do weryfikacji danych przez wiadomości tekstowe, nie wysyła umów ani formularzy do wpłaty na rachunki inwestycyjne, nie nakłania do wykonywania przelewów na wskazane konto bankowe".
Przeczytaj też: "Tona węgla podrożeje o 500 zł, a litr benzyny o 60 groszy? Polska "to fenomen w Europie". Nadchodzi ETS2".
Źródła: ZUS