GOPR będzie testowało "latający samochód". To wynalazek Polaka

Ratownicy z Grupy Podhalańskiej GOPR będą mieli możliwość przetestowania nowoczesnej maszyny latającej Jetson One. Celem testu jest sprawdzenie jej użyteczności w akcjach ratunkowych.
Jetson One
materiały prasowe/zdjęcie producenta

Rewolucyjny pomysł polskiego wynalazcy

Jetson One to bardzo lekki, zasilany w pełni elektrycznie podobny do drona oktokopter pionowego startu i lądowania (pionowzlot). Maszyna została skonstruowana przez polskiego wynalazcę Tomasza Patana w 2018 roku. Ma osiem silników elektrycznych o dużej mocy, baterie litowo-jonowe oraz konstrukcję z aluminium i włókna węglowego. Z bateriami waży 115 kg, może rozwijać prędkość do 102 km/h i umożliwia około 20-minutowy lot. Może utrzymać lot ciągły nawet przy utracie jednego z silników, a kabina inspirowana samochodami wyścigowymi jest tak zbudowana, żeby maksymalnie zabezpieczać pilota. Może z niej skorzystać osoba o wadze do 95 kg. Właśnie takie urządzenie postanowili przetestować ratownicy z Grupy Podhalańskiej GOPR.

Pierwsze testy pod koniec czerwca

Pierwsze testy odbędą się pod koniec czerwca w Beskidzie Wyspowym. Ratownicy z GOPR będą przede wszystkim sprawdzać, czy maszyna nadaje się do zastosowania w akcjach ratowniczych na terenach górskich. Niewątpliwą zaletą jest szybki czas ładowania pionowzlotu (około godziny) oraz fakt, że nie są wymagane żadne specjalne uprawnienia do pilotażu. W najbliższym czasie ratownicy z Podhalańskiego GOPR oraz przedstawiciele innych służb ratowniczych zamierzają dokonać prezentacji maszyny. - Na razie czekamy na zezwolenia z Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Jeśli takowe dostaniemy, testy najprawdopodobniej odbędą się 29 czerwca w Beskidzie Wyspowym. Jak szerokie spektrum możliwości Jeston One będziemy mogli zaprezentować, na razie trudno nam powiedzieć - powiedział Jarosław Jurczakiewicz, naczelnik Grupy Podhalańskiej GOPR.

Zobacz wideo Policyjny "Sokół" zakończył służbę w górach. Policyjni lotnicy spędzili w powietrzu prawie 47 godzin

Rozmowy z firmą Jetson One

Ratownicy z GOPR poinformowali, że prowadzą rozmowy z producentem w kwestii wykorzystania Jetson One w działaniach ratowniczych. Zalety dla akcji ratunkowych są oczywiste: duża mobilność, możliwość startu z praktycznie każdego terenu oraz bardzo szybkie dotarcie w trudno dostępne miejsca. Pionowzlot jest też prosty w pilotażu. Takie korzyści mogą zdecydować o powodzeniu lub nie akcji ratunkowej i zmienić sposób ich prowadzenia w górach. - Tej technologii cały czas się przyglądamy, chcemy być na bieżąco. Ta technologia cały czas się rozwija, za rok zakres możliwości takiego sprzętu z pewnością może być dużo szerszy - stwierdził naczelnik GOPR Podhale.

Przystępny cenowo eVTOL

Jak reklamuje firma na swojej stronie, Jetson One to pierwszy przystępny cenowo eVTOL na rynku. eVTOL to kategoria maszyn pionowego startu i lądowania wykorzystujących energię elektryczną. Wiele firm rozważa je jako przyszłość komunikacji miejskiej, coś, co wpisuje się w koncepcję "latającego samochodu". Wydaje się to mało prawdopodobne, ale z pewnością użyteczność tego typu sprzętu w akcjach ratowniczych jest niezaprzeczalna. Jetson One to jedna z najlepszych konstrukcji tego rodzaju. O popularności polskiego modelu świadczy fakt, że została już wyprzedana lub zarezerwowana cała produkcja z tego i następnego roku, a najbliższe terminy przy aktualnym złożeniu zamówienia to dopiero 2027 rok. Pełna cena to obecnie 128 tys. dolarów.

Czytaj też: Tego w Boże Ciało jeszcze Tatry nie uświadczyły. "Takiej sytuacji nie było od lat. To nowość"

Źrodło: Gazeta Krakowska, SGMK, Jetson

Więcej o: