Do zainwestowania pieniędzy często przekonują celebryci i inne osoby, które osiągnęły sukces finansowy. Niestety niejednokrotnie tego rodzaju materiały są nieprawdziwe, a za tworzeniem fałszywych filmików stoi AI oraz korzystający z niej cyberprzestępcy. Oszustwa z zastosowaniem technologii deepfake są przy tym wyjątkowo realistyczne. Tym razem ich ofiarą padła Dominika Kulczyk. Choć filmik zniknął już z sieci, miliarderka postanowiła wydać oświadczenie.
"Cyberprzestępcy, przy użyciu technologii 'deepfake', stworzyli fałszywy film, w którym bezprawnie i bez mojej zgody wykorzystano mój wizerunek oraz głos. Oświadczam, że to nagranie jest nieprawdziwe, a ja nigdy w ten sposób nie przekazywałam informacji dotyczących fałszywego programu inwestowania pieniędzy" - można przeczytać w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Biznesmenka dodała, że film godzi w jej dobre imię i narusza wizerunek. Zdecydowała się też podjąć działania prawne w tej sprawie.
"Zdecydowanie sprzeciwiam się tego rodzaju nagannym i nieuczciwym działaniom i z całą mocą je potępiam" - podsumowała Kulczyk. To nie pierwszy tego rodzaju film. Podobne materiały pojawiają się w sieci od jakiegoś czasu. Jak ostrzegał w zeszłym roku NASK, liczba takich oszustw rośnie. Mogą one korzystać z wizerunku czy głosu znanej osoby. W filmikach pojawiali się tacy znani ludzie, jak były prezydent Andrzej Duda, właściciel InPost Rafał Brzoska czy piłkarz Robert Lewandowski.
"Użytkownicy mediów społecznościowych powinni ostrożnie podchodzić do treści wideo, które wydają się niezweryfikowane lub podejrzane. Dotyczy to zwłaszcza tych materiałów, które mają potencjalny wpływ na publiczne postrzeganie znaczących postaci i instytucji" - ostrzegał NASK. Korzystanie z AI niestety zwiększa wiarygodność takich materiałów. Tworząc filmy, przestępcy stosują technikę "lip sync", czyli synchronizacji ruchu ust, co umożliwia zgranie sztucznie wygenerowanego głosu z ruchem warg i gestykulacją. Eksperci wskazują na niektóre problemy techniczne pojawiające się przy tego typu manipulacjach. Jest to zniekształcenie obrazu w okolicy ust, kłopoty z odwzorowaniem uzębienia, nienaturalne ruchy głowy i mimika, nietypowa intonacja czy błędy przy odmienianiu słów. Jednak sztuczna inteligencja robi się coraz dokładniejsza. Najlepszą ochroną jest więc zdrowy rozsądek i sprawdzanie, co kryje się za polecanym funduszem lub inwestycją, zanim podejmie się decyzję o ulokowaniu tam pieniędzy.
Czytaj też:Rosyjscy hakerzy przejęli kontrolę nad tamą w Norwegii. Woda lała się przez kilka godzin.
Źródła:Business Insider, TVN24