Tajemnicze związki giganta. Kim są "Klient A" i "Klient B"? Nvidia milczy

Nie dość, że nie wiadomo, kto kryje się za enigmatycznymi określeniami, to jeszcze udział tych odbiorców w przychodach Nvidii rośnie. Podjęto próbę rozwiązania zagadki, tyle że to wcale nie jest łatwe. A nawet inaczej: jest bardzo trudne, bo Nvidia rozmywa tropy.
Prezes Nvidii Jensen Huang podczas wystąpienia na Tajwanie, maj 2025 r.
Fot. REUTERS/Ann Wang

"Klient A" i "Klient B" odpowiadali za aż 39 procent przychodów w drugim kwartale - podała Nvidia w najnowszym raporcie finansowym. Pierwszy za 23 proc., drugi za 16 proc. To wyraźny wzrost, bo rok wcześniej w tym samym okresie ten udział wynosił odpowiednio 14 i 11 procent. Tylko kim ci klienci są? 

Nvidia w zestawieniu gigantów

Zacznijmy od tego, czym jest Nvidia. To obecnie największa firma na świecie pod względem kapitalizacji giełdowej. Jej wartość rynkowa (czyli wartość jej akcji) sięga 4,4 biliona dolarów. Drugi w zestawieniu Microsoft ma kapitalizację na poziomie blisko 3,8 biliona, a trzeci Apple 3,45 biliona dolarów. Dalej znalazły się Alphabet, czyli właściciel Google oraz Amazon i Meta - Facebook. Dopiero na siódmym miejscu jest firma nietechnologiczna - naftowe Saudi Aramco. 

Zobacz wideo Co to będzie: Zaklinacze Trumpa. Ukraina, Rosja, Europa

To pokazuje, jak ogromną część rynku i gospodarki globalnej przejęły wielkie firmy technologiczne - big techy. Zresztą, także na liście najbogatszych ludzi na świecie znajdują się właściciele (udziałowcy) takich przedsiębiorstw, będący jednocześnie ich twórcami. W pierwszej dziesiątce zestawienia indeksu miliarderów Bloomberga tylko dwóch nie działa w sektorze technologii. Najbogatszym człowiekiem na świecie jest Elon Musk (Tesla, SpaceX, X), kolejne miejsca zajmują Larry Ellison (Oracle, to zresztą przykład dość spektakularnego awansu w rankingu), Mark Zuckerberg (Meta - Facebook), Jeff Bezos (Amazon) oraz Larry Page i Sergey Brin (Alphabet - Google). 

Indeks miliarderów Bloomberga, dane po sesji giełdowej 28 sierpnia 2025 r.
Indeks miliarderów Bloomberga, dane po sesji giełdowej 28 sierpnia 2025 r.https://www.bloomberg.com/billionaires/

Część z ich firm urosła mocno dzięki sztucznej inteligencji - jak wspomniany Oracle, który na AI urósł błyskawicznie, dorzucając swojemu głównemu udziałowcami miliardy dolarów do majątku. O tej historii Daniel Maikowski pisał więcej w tym tekście: 100 mld dolarów w kilka miesięcy. Właśnie stał się drugim najbogatszym człowiekiem na świecie. Ma 80 lat >>>. 

Na sztucznej inteligencji urosła także Nvidia. Przez lata kojarzona była głównie z kartami graficznymi dla graczy, ale obecnie jest zdecydowanie największym graczem w branży chipów AI. W środę wieczorem, po giełdowej sesji na Wall Street, Nvidia opublikowała wyniki kwartalne. Bardzo dobre zresztą, co mimo wszystko nie przekonało inwestorów (akcje spółki traciły w handlu posesyjnym, a także podczas czwartkowej regularnej sesji, kończąc ją spadkiem o niespełna 0,8 proc.). Obawy budzi u nich prognoza na kolejny kwartał, a także niepewność związana z biznesem Nvidii w Chinach. To amerykańska firma, którą dotykają polityczno-gospodarcze zawirowania na świecie. W tym przypadku wojny handlowe Donalda Trumpa i ambicje Pekinu. 

Tajemnica zaszyta w raporcie

Wróćmy teraz do "Klienta A" i "Klienta B". Zagadkę ich tożsamości próbują rozwiązać dziennikarze portalu CNBC. Zastanawiają się na przykład, czy największymi odbiorcami nie są dostawcy usług chmurowych, czyli ktoś z czwórki: Microsoft, Amazon, Google i Oracle. Z wypowiedzi przedstawicieli Nvidii wiadomo, że "duzi dostawcy usług w chmurze" odpowiadają za około połowę przychodów firmy z segmentu centrów danych. A ten segment z kolei odpowiadał w drugim kwartale za 88 proc. przychodów ogółem. 

Ale wcale nie jest przesądzone, że chodzi o którąś z wymienionych powyżej firm. Jak zaznacza CNBC, dwaj tajemniczy klienci są określeni jako "klienci bezpośredni". Tacy odbiorcy nie są klientami końcowymi układów scalonych Nvidii, kupują je i wmontowują we własne systemy, które potem sprzedają dalej. To bardzo zróżnicowana grupa, bo mogą należeć do niej zarówno producenci sprzętu jak Foxconn (wytwarza m.in. iPhone'y dla firmy Apple), jak i integratorzy systemów jak Dell. Klienci pośredni to między innymi dostawcy usług chmurowych, jednak obraz zaciemnia to, że Nvidia definiuje oba rodzaje swoich odbiorców dość swobodnie. "Śledztwo" CNBC utrudniają jeszcze dwie kwestie: Nvidia podała, że dwóch z jej klientów pośrednich zapewniło ponad 10 proc. przychodów ogółem, ale kupując systemy firmy przede wszystkim za pośrednictwem klientów A i B. Do tego nie wymieniona z nazwy "firma badawczo-rozwojowa" ma dawać istotną część przychodów za pośrednictwem zarówno klientów bezpośrednich, jak i pośrednich.  

Dlaczego w ogóle ta tajemnica inwestorów obchodzi? Na jej podstawie eksperci mogą próbować oszacować, w którym kierunku będzie szedł biznes giganta i jak w przyszłości firma może się rozwijać. To z kolei pozwoli nakładać na analizy rynkowe trendy i zawirowania i po prostu lepiej przewidywać przyszłe biznesowe wzrosty lub spadki. 

CNBC podaje, że przedstawiciel firmy Nvidia odmówił ujawnienia tożsamości Klienta A i Klienta B.

Więcej o: