Sebastian Siemiątkowski zastąpił pracowników AI. Zwolnił połowę załogi. "Nadchodzi ogromna zmiana"

Sebastian Siemiątkowski uważa, że dzięki sztucznej inteligencji będą powstawać nowe miejsca pracy, ale jednocześnie AI jest w stanie przejąć obowiązki człowieka i wykonywać np. pracę tłumacza w Brukseli. Firma, którą współtworzy miliarder, zwolniła ponad połowę pracowników.
Sebastian Siemiatkowski
Fot. Flickr / TechCrunch (CC BY 2.0)

Tłumacze w Brukseli mogą stracić pracę na rzecz AI?

- Myślę, że nadchodzi ogromna zmiana w pracy opartej na wiedzy i nie dotyczy to tylko bankowości, ale całego społeczeństwa - powiedział Sebastian Siemiątkowski, współzałożyciel i prezes szwedzkiego banku Klarna Bank AB. W rozmowie z Agencją Bloomberga ocenił, że społeczeństwo "będzie musiało się zastanowić". - Owszem, powstaną nowe miejsca pracy, ale w krótszej perspektywie nie pomoże to brukselskiemu tłumaczowi. Nie zostanie on jutro influencerem na YouTube - mówił szwedzki przedsiębiorca polskiego pochodzenia. Wyjaśnił, że w Brukseli tysiące osób pracuje jako tłumacze, ale te same czynności mogą zostać w dużej mierze zautomatyzowane dzięki sztucznej inteligencji.

Sebastian Siemiątkowski: Agenci AI są jak nowo zatrudnieni stażyści

We wrześniu miliarder opisywał na platformie LinkedIn złożoność pracy w firmie. "Zgłoszenia są powiązane z kodem. Kod z funkcjami. Funkcje z marketingiem i sprzedażą. Klienci przekazują informacje zwrotne. Dyskusje odbywają się na Slacku i za pośrednictwem wielu kanałów. Do tego dochodzi mnóstwo narzędzi do raportowania, arkuszy, slajdów i dokumentów" - wymieniał. Sebastian Siemiątkowski podkreślił, że dla człowieka jest to trudne to zrozumienia. Z kolei "agenci AI są jak nowo zatrudnieni stażyści - na początku nie znają naszej firmy Klarna ani wszystkich powyższych procesów i systemów. Zrozumieliśmy, że milion okien kontekstowych to za mało, aby wyjaśnić wszystkie aspekty Klarny. Każdy nowy wątek AI to ten sam pracownik zaczynający od nowa. Pierwszy dzień w pracy" - wyjaśnił współzałożyciel Klarny.

Zobacz wideo 1/3 Polaków uważa, że ich praca jest niepotrzebna

Klarna zwolniła większość pracowników

Na początku 2024 r. Klarna uruchomiła chatbota do obsługi klienta opartego na OpenAI. Zdaniem firmy system może wykonać pracę równą 800 pełnoetatowym konsultantom. Jednak niektórzy klienci narzekali na brak wsparcia technicznego, co skłoniło Klarnę do ponownego przemyślenia swojej strategii rekrutacyjnej. - Rzeczywiste inwestowanie w jakość wsparcia technicznego to dla nas przyszłość - mówił Siemiątkowski w maju w rozmowie z Agencją Bloomberga. Jednak mimo to Klarna spowolniła rekrutację i ostatecznie zmniejszyła liczbę pracowników z 7400 do 3000. To oznacza, że firma zwolniła ponad połowę osób, a ich obowiązki przejęła AI.

Wyniki finansowe Klarny

W drugim kwartale 2025 r. Klarna miała skorygowany zysk operacyjny w wysokości 29 mln dolarów (wzrost o 26 mln dolarów wobec pierwszego kwartału). Przychody wyniosły 823 mln dolarów. Tylko w Stanach Zjednoczonych firma miała wzrost przychodów o 38 proc. rok do roku - informowano w komunikacie prasowym. Przedsiębiorstwo posiada 111 mln aktywnych klientów. Kapitalizacja rynkowa Klarny wynosi obecnie ok. 15 mld dolarów.

Czytaj więcej: "Afera po słowach milionera. Zastąpił pracowników AI i zaoszczędził miliony".

Więcej o: