Zupełny zwrot na giełdzie w notowaniach InPostu. Co się dzieje?

Akcje InPostu wystrzeliły po tym, jak firma podała do wiadomości, że dostała wstępna ofertę sprzedaży biznesu. Nie minęła jednak doba i notowania InPostu na giełdzie w Amsterdamie runęły. Z czego to wynika?
Rafał Brzoska (zdjęcie archiwalne)
Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Po tym jak we wtorek ogłoszono, że pojawiła się oferta kupna InPostu, akcje spółki wystrzeliły. Na polskiej giełdzie, która była 6 stycznia zamknięta, dopiero dzisiaj widać tego skutki. Udziały polskiego oddziału spółki skoczyły aż o 20 proc. i od rana ustabilizowały się w okolicach 58,30 zł. Spółka matka w środę jest jednak na minusie. 

InPost traci na giełdzie w Amsterdamie

Główna Spółka Inpost S.A. jest notowana na giełdzie w Amsterdamie, gdzie po wczorajszym wzroście do 14,89 euro za akcję ich wartość w środę spadła o 6,78 proc. do poziomu 13,88 euro (stan na 12:45). Taki ruch wskazuje, że część inwestorów postanowiła zrealizować zyski.

Zobacz wideo Deregulacja.pl - Brzoska Muskiem Tuska [Co to będzie odc.45]

Trudno im się dziwić, bo przez ostatnie kilkanaście miesięcy InPost głównie tracił. Po tym jak w październiku 2024 roku ceny akcji wzrosły ponad do ponad 19 euro, w całym 2025 roku wartość udziałów InPost S.A. spadła o przeszło 19 proc. 

InPost rozważa sprzedaż 

InPost nie podał, kto złożył ofertę przejęcia firmy. Dziennikarze Sky News ustalili jednak, że częścią konsorcjum stojącego za ofertą jest fundusz inwestycyjny Advent International. To firma, która w 2017 roku zainwestowała w InPost, a następnie sprzedała część swoich udziałów czeskiej spółce inwestycyjnej PPF. Wcześniej pojawiły się też spekulacje, że w konsorcjum dążącym do przejęcia 100 proc. akcji spółki założonej przez Rafała Brzoskę może wziąć udział właśnie PPF.

Obecnie głównymi udziałowcami w InPostu są: PPF Group (28,75 proc.), A&R Investments (12,49 proc.), Advent International Corporation (10,98 proc.) i GIC Private Limited (5,05 proc.).

InPost po otrzymaniu wstępnej oferty przekazał, że został powołany specjalny komitet, który składa się z członków rady nadzorczej i zarządu spółki. Ich zadaniem jest rozważenie wszystkich aspektów potencjalnej transakcji. Przedsiębiorstwo zaznaczyło, że przy podejmowaniu decyzji dotyczących potencjalnej transakcji uwzględnione zostaną interesy spółki i wszystkich jej interesariuszy. Podkreślono jednak, że "na chwilę obecną nie ma gwarancji, że doprowadzi to do transakcji".

Więcej o: