Rząd USA zwrócił się do wszystkich dostawców obrazów satelitarnych o bezterminowe wstrzymanie publikowania zdjęć z regionu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Reuters podaje, że Planet Labs, z siedzibą w Kalifornii, założona w 2010 roku przez naukowców pracujących wcześniej dla NASA, przekazała klientom w sobotę wieczorem, że ograniczenia dotyczą zdjęć wykonywanych od 9 marca i będą obowiązywać do zakończenia konfliktu. Wcześniej obrazy były publikowane z 14-dniowym opóźnieniem. Miało to, jak podawała firma, zapobiec ich użyciu do atakowania USA i ich sojuszników.
Wojskowe zastosowania technologii satelitarnej obejmują m.in. identyfikację celów, naprowadzanie broni na cele i śledzenie pocisków. Niektórzy specjaliści twierdzą, że Iran może mieć dostęp do komercyjnych obrazów, w tym zdjęć uzyskanych od amerykańskich przeciwników. Zdjęcia satelitarne pomagają także dziennikarzom i naukowcom badającym trudno dostępne miejsca.
Planet Labs poinformowało w swoim e-mailu do klientów, że przejdzie na "zarządzaną dystrybucję obrazów". W ramach nowego systemu Planet Labs będzie udostępniać zdjęcia indywidualnie, w pilnych, potrzebach lub w interesie publicznym.
"To są wyjątkowe okoliczności i robimy wszystko, co w naszej mocy, aby zrównoważyć potrzeby wszystkich naszych interesariuszy" – zapowiedziała firma.
Jeden z dostawców komercyjnych, Vantor, wcześniej Maxar Technologies, powiedział agencji Reuters, że nie został wezwany przez rząd USA do zaprzestania wykonywana zdjęć.
Vantor od lat zastrzegł sobie prawo do "wdrażania rozszerzonych kontroli dostępu w czasach konfliktów geopolitycznych" i obecnie stosuje je w niektórych częściach Bliskiego Wschodu.
Kontrola dostępu ogranicza grupę osób i podmiotów, które mogą żądać nowych zdjęć lub kupować istniejące zdjęcia regionów, w których działa wojsko USA i jego sojusznicy, oraz obszarów atakowanych przez przeciwników USA.
Konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie rozpoczął się 28 lutego 2026 roku. Działania obejmują intensywne naloty na irańskie cele wojskowe i infrastrukturę. Prezydent USA wygłosił na początku kwietnia orędzie do narodu na temat postępów w wojnie z Iranem. Trump zapowiadał, że ataki potrwają "najbliższe 2-3 tygodnie".