6 proc. na koncie u Elona Muska? Platforma X zamienia się w wirtualny bank. "Nie budzi zaufania"

Elon Musk stawia kolejny krok w drodze do stworzenia globalnej "superaplikacji". Już wkrótce użytkownicy X zyskają dostęp do X Money - zintegrowanego systemu płatności oferującego wyjątkowo kuszące warunki, m.in. 6-procentowe oprocentowanie gotówki. Choć testujący są zachwyceni, na drodze do sukcesu stoją stanowi regulatorzy i eksperci z branży finansowej.
Elon Musk
Fot. REUTERS/Gene Blevins

Jak podaje agencja Bloomberg, właścicielowi X marzy się stworzenie „superaplikacji do wszystkiego". Elon Musk obiecał, że nowe narzędzie do obsługi usług finansowych zostanie uruchomione jeszcze w tym miesiącu. Pierwsze głosy na ten temat są bardzo obiecujące, jednak ostateczny sukces zależy w dużej mierze od uzyskania licencji płatniczych we wszystkich amerykańskich stanach.

X Money pomoże z płatnościami

X Money to nowa platforma bankowa i płatnicza będąca częścią sieci społecznościowej X. Już niedługo ma zadebiutować publicznie zgodnie z harmonogramem przedstawionym przez Muska w marcu.

Usługa zebrała pochwały od pierwszych testujących ją użytkowników. Zwracano uwagę na konkurencyjne korzyści takie jak 3 proc. cashbacku dla kwalifikujących się zakupów oraz 6 proc. oprocentowanie od oszczędności gotówkowych. To około 15 razy więcej niż wynosi średnia krajowa.

Zobacz wideo Oddawanie publicznych systemów w ręce korporacji jest niebezpieczne

Użytkownicy zyskają również możliwość wykonywania darmowych przelewów bezpośrednio między sobą (peer-to-peer) oraz otrzymają metalową kartę debetową Visa, spersonalizowaną nazwą użytkownika z profilu X. Całość ma dopełniać osobisty asystent finansowy oparty na sztucznej inteligencji, opracowany przez należący do Muska startup xAI. Jego zadaniem będzie śledzenie wydatków i sprawne porządkowanie historii transakcji.

Inspiracja przyszła z Chin?

Pomysł miliardera z pewnością nie jest nowatorski. W bardzo podobny sposób działają potężne aplikacje na rynku azjatyckim. Przykładowo, chiński WeChat to kombajn, który umożliwia zamówienie przejazdu taksówką, rezerwację lotu czy spłatę karty kredytowej w jednym miejscu. Jak wspomniał Musk na spotkaniu ze swoimi pracownikami w lutym: „Chcemy, aby było możliwe, jeśli tylko ktoś tego zechce, przeżyć swoje życie na aplikacji X".

Wiele szczegółów dotyczących nowego projektu nie zostało jeszcze jasno określonych. Klienci czekają na cennik, ostateczny zestaw funkcji oraz finalną datę premiery. Nie wiadomo też, czy wyjątkowo korzystna stawka 6 proc. ma charakter czasowej promocji, czy stałej oferty.

Obecnie X posiada licencje płatnicze w 44 stanach, ale wciąż brakuje mu dokumentów z kilku rynków. Nie ma wśród nich na przykład Nowego Jorku, który uchodzi za nieprzychylny wobec ekscentrycznego miliardera. Tamtejsi stanowi regulatorzy domagali się rzekomo szczegółowych informacji dotyczących modelu biznesowego i zabezpieczeń platformy. Wyrazili także zaniepokojenie w związku z drastyczną redukcją personelu odpowiedzialnego za szeroko pojęte bezpieczeństwo serwisu.

Sceptyczne głosy i problemy z regulacjami

Analitycy z dystansem oceniają szanse najnowszego przedsięwzięcia Muska. – Obiecał tę wizję ponad dwa lata temu i zapowiadał, że zrealizuje ją w ciągu roku. To może być spóźniona inicjatywa o mocno ograniczonej sile przebicia – wyjaśnia Richard Crone, założyciel Crone Consulting.

Z drugiej strony, siłą Muska może okazać się sama baza użytkowników X, licząca dziś aż 600 milionów kont. Z informacji od wczesnych testerów wynika, że nastąpi wkrótce przeniesienie systemu rozliczeń z powszechnie używanej globalnej platformy Stripe właśnie na autorskie X Money. Testujący przesyłali już sobie środki, korzystając bezpośrednio z funkcji czatu lub profili w serwisie. Otwartym pozostaje jednak pytanie, co stanie się ze zgromadzonymi środkami na koncie X Money, jeśli użytkownikowi z jakiegoś powodu zostanie zawieszony lub zablokowany profil społecznościowy.

Płatności peer-to-peer polegające na bezpośrednim przesyłaniu pieniędzy między znajomymi cieszą się dużą popularnością, jednak z reguły przynoszą bezpośrednie straty firmom, które je oferują. Wyzwaniem będzie więc przekonanie ludzi do korzystania z pozostałych, marżowych usług bankowych dostępnych na platformie, takich jak kredyty czy pożyczki.

– Stanie się głównym rachunkiem bankowym dla klienta jest procesem bardzo trudnym. Nie mówię, że to niemożliwe, ale trzeba znaleźć na to odpowiedni sposób – ocenia Harshita Rawat, starsza analityczka ds. badań w Bernstein Institutional Services LLC. Na platformie wciąż brakuje też płynnej infrastruktury, która umożliwiłaby bezproblemowe dokonywanie zakupów sklepowych (brakuje chociażby opcji zakupu jednym kliknięciem).

Na drodze do realizacji planów Muskowi mogą jednak ostatecznie stanąć nieprzychylni politycy i urzędnicy. Jedna z głośnych krytyczek biznesmena, senatorka z Massachusetts Elizabeth Warren, wystosowała do niego otwarty list, w którym wprost pyta o kwestie ekonomiczne związane z platformą.

– Pana porażka w prowadzeniu X w sposób bezpieczny i odpowiedzialny nie budzi zaufania co do zdolności do bezpiecznej ekspansji w sektor finansów konsumenckich

– podsumowała ostro działania miliardera. Warto wspomnieć, że stan Massachusetts znajduje się na liście miejsc, w których X Money wciąż nie otrzymał licencji płatniczej.

Czytaj też: SpaceX próbuje dogonić rywali w zakresie AI. W tle debiut giełdowy

Więcej o: