Apple Watch SE 2 to najprostszy i najtańszy model w gamie Apple'a. Brakuje mu kilku funkcji znanych z droższych braci, ale dla osoby, która chce mieć inteligentny zegarek do iPhone'a i nie potrzebuje EKG czy zaawansowanych pomiarów medycznych, jest to wybór najbardziej rozsądny finansowo.
Zacznijmy od tego, na czym Apple oszczędził, bo to najważniejsze przy zakupie. SE 2 nie ma always-on display, więc żeby zobaczyć godzinę. To jest jednak na plus dla baterii. Brakuje też pulsoksymetru (pomiaru saturacji krwi), funkcji EKG, czujnika temperatury skóry i czujnika głębokości do nurkowania.
To, co zostało, w zupełności wystarcza większości użytkowników. Pomiar tętna, wykrywanie arytmii i powiadomienia o nieregularnym rytmie serca, monitoring snu z fazami REM, wodoodporność do 50 metrów, GPS do treningów na zewnątrz, NFC do płatności Apple Pay i wykrywanie wypadków samochodowych, a wszystko działa identycznie jak w droższych modelach.
Promocja dotyczy konkretnie wersji 44 mm, czyli większej z dwóch dostępnych rozmiarów. Mniejszy wariant ma 40 mm i jest przeznaczony dla osób z węższym nadgarstkiem albo tych, którzy preferują subtelniejsze zegarki. W 44 mm ekran jest większy, powiadomienia są bardziej czytelne, a obsługa palcem precyzyjniejsza, bo nie trzeba celować w mikroskopijne ikony.
W zestawie jest pasek sportowy w rozmiarze M/L w kolorze denim. Koperta srebrna z aluminium, szkło Ion-X – to nie szafir z droższych modeli, więc w teorii bardziej podatne na rysy, ale w codziennym noszeniu różnica jest praktycznie niezauważalna.
Apple Watch SE 2 współpracuje wyłącznie z iPhonem od modelu XS wzwyż z systemem iOS 18. Posiadacze Androida nie mają tu czego szukać, bo zegarka po prostu nie da się sparować z innym systemem.