Polska ekstraklasa w 3D wygląda światowo

Gdyby nasi piłkarze grali w piłkę tak dobrze, jak pokazuje to Canal+ to bylibyśmy mistrzami świata.
fot. LG
fot. LG

Dzięki uprzejmości firmy Canal+ i LG miałem możliwość obejrzeć pierwszą w Polsce transmisję meczu piłkarskiego w 3D. Pewnie jesteście ciekawi jak wrażenia?

Podobało mi się

1. Jakość i jasność obrazu - moje dotychczasowe wspomnienia z oglądania telewizji w 3D nie były najlepsze, przede wszystkim dlatego, iż miałem wrażenie, że oglądam obraz nieco ciemniejszy niż w zwykłym telewizorze. W przypadku oglądania meczu ekstraklasy było jednak inaczej, dużo jaśniej. W przeciwieństwie do innych doświadczeń z 3D nie miałem też poczucia, że jakość obrazu jest niższa od zwykłego HD.

2. Efekt "wow" - wobec technologii 3D jestem raczej sceptyczny. Uważam, że to świetna zabawa, ale nie wydaje mi się, żeby miała szansę przyjąć się w polskich domach. A szkoda, bo wrażenia z oglądania trójwymiarowych piłkarzy są naprawdę niezwykłe. Duże wrażenie zrobiło już pierwsze ujęcie, jeszcze przed meczem, gdy dziennikarz Canal+ robił wywiad z jednym z piłkarzy. Aż chciało się wyciągnąć rękę, żeby sprawdzić, czy nie stoją gdzieś obok. Kilka osób na sali zareagowało w sposób najbardziej standardowy - "wow"!

Równie fajnie wyglądały akcje w trakcie meczu. Podczas jednego strzału, a właściwie próbie lobowania, wyraźnie było widać, że bramkarz nie będzie w stanie sięgnąć piłki. W czasie tradycyjnej transmisji 2D takich detali nie bylibyśmy w stanie dostrzec.

3. "Światowość" - mimo naprawdę mizernego poziomu naszych rozgrywek oglądanie ich w 3D sprawiło mi wiele radości. Duża w tym zasługa doskonałej oprawy przygotowanej przez Canal+. Przez chwilę poczułem się jakbyśmy w Polsce mieli ligę z prawdziwego zdarzenia. Piękne uczucie...

Nie podobało mi się

1. Kilka pomyłek w realizacji transmisji - widać, że to dopiero "pierwsze koty za płoty", nic więc dziwnego, że realizatorzy popełnili kilka błędów. Podczas meczu kilka razy zdarzyło się, że obraz w lewym oku nie był zsynchronizowany poprawnie z obrazem w oku prawym. Efekt? Bolesny. Nasz mózg nie jest przystosowany do takich ewolucji i reaguje buntem. Oraz zawrotami głowy. Nie należy się jednak tym martwić, tego typu błędy są eliminowane wraz z czasem i doświadczeniem.

2. Zbyt mała liczba kamer - nie jestem ekspertem, ale miałem wrażenie, że planów było naprawdę niewiele. W drugiej połowie meczu aż prosiło się o pokazanie czegoś nowego. Niestety, jak to bywa z bardzo nowoczesną technologią, ograniczeniem jest cena sprzętu. Kamery 3D są bardzo drogie. Jak sądzę w kolejnych meczach, i inwestycjami Canal+, będzie już lepiej.

Czy warto czekać na sport w 3D?

Jeśli jesteście fanami piłki nożnej, oglądacie każdą kolejkę i kochacie gadżety - zdecydowanie tak. 3D to naprawdę nowa jakość i doświadczenie zupełnie inne od zwykłych transmisji.

Są jednak i wady. Transmisje w 3D jak na razie nie będą tak dopracowane (plany, liczba powtórek, komputerowe grafiki) jak te realizowane w sposób tradycyjny. Przejście na 3D kosztuje - zarówno masę pieniędzy jak i czasu włożonego we wdrożenie i nauczenie się nowej technologii.

Nie polecam także technologii 3D posiadaczom pubów oraz osobom, które lubią oglądać mecze w towarzystwie. Założenie ciemnych okularów koniecznych do obejrzenia transmisji w 3D może i jest zabawne, ale ma jedną zasadniczą wadę - zabija atmosferę. Podczas meczu, który miałem przyjemność oglądać było bardzo cicho, mało kto rozmawiał na temat wydarzeń na boisku, wszyscy byli maksymalnie skoncentrowani na telewizorze.

Być to skupienie wynikało z niezwykłego wrażenia, jaki technologia 3D zrobiła na zebranych , ja jednak wolę tradycyjny nastrój piłkarskiego święta - pełną okrzyków, gwaru i niezobowiązującej atmosfery.

Radek Zaleski

FAQ 3D - wszystko, co trzeba wiedzieć o technologii 3D

Więcej o: