Wraz z wystrzałem popularności serwisów społecznościowych tj. Facebook, Twitter czy w Polsce Blip , zmienia się sposób dotarcia użytkownika internetu do informacji. Teraz to nie użytkownik udaje się po informacje do kanału RSS, lecz informacja przychodzi do niego w streamie wiadomości serwisów społecznościowych.
RSS to specjalny język znacznikowy do przesyłania nagłówków wiadomości i uaktualnień strony internetowej. Użytkownicy internetu subskrybują tzw. kanał RSS danej strony internetowej po to, aby nie musieli odwiedzać jej w celu wyszukania nowych zamieszczanych na niej informacji. To sama strona za pośrednictwem kanału RSS informuje ich o nowych treściach. Wiadomości RSS można przeglądać albo w specjalnych programach do odczytu wiadomości, albo w specjalnych aplikacjach w internecie, tj. Google Reader, albo w samych przeglądarkach internetowych.
Przez lata jednym z podstawowych mierników popularności danej strony internetowej była liczba stałych subskrybentów RSS . Dla właścicieli często uaktualnianych serwisów internetowych, tacy użytkownicy traktowani byli jako najważniejsi, stanowiąc najbardziej twardy "elektorat" ich popularności. Jednakże w ostatnich latach popularność kanałów RSS malała , a rolę informowania o nowych treściach na stronie przejęły serwisy społecznościowe. Jest jednak szansa na przełom - w ostatnich miesiącach pojawiły się bowiem produkty, które mogą ocalić erę RSS poprzez skuteczne zintegrowanie jej z mediami społecznościowymi.
Tymi produktami są aplikacje nowego typu na urządzenia mobilne w inteligentny sposób wykorzystujące zarówno stream mediów społecznościowych, jak i wiadomości kanałów RSS. Nie obywa się jednak bez kontrowersji prawnych.
Pierwszą aplikacją nowego typu, która zrobiła wielką furorę na tablecie Apple'a, iPadzie, jest Flipboard . To agregator źródeł mediów społecznościowych a przy okazji innowacyjny sposób prezentowania internetowych treści . To coś w rodzaju czytnika RSS, ale nie w klasycznym rozumieniu.
Nie można na razie we Flipboard podpiąć własnego konta Google Readera. Należy zdać się na rekomendowane przez Filp źródła z dodatkiem wiadomości ze streamu z własnego Facebooka i Twittera. To, co czyni Flipboard unikatowym w zalewie wielu agregatorów informacji dostępnych na rynku, to sposób prezentacji zaciąganych z sieci informacji. Flipboard w inteligentny sposób prezentuje bowiem nie same linki, które użytkownicy Facebooka czy Twittera wklejają do swoich wpisów, ale analizując je, wybiera najważniejsze informacje i prezentuje je w formie internetowej gazety.
Co więcej, te linki nie są suchymi linkami, lecz mocno rozbudowanymi zajawkami informacji kryjących się za często skracanymi adresami internetowymi. Jeśli użytkownik jest zaintrygowany daną zajawką na tyle, że chce przeczytać jej rozwinięcie, klika we wbudowaną wewnątrz programu przeglądarkę internetową.
Flipboard oferuje więc inny niż linearny charakter śledzenia subskrybowanych źródeł internetowych informacji. Jeśli dotychczas czytnik RSS prezentował je w sposób techniczny - od najstarszego do najnowszego źródła aktualizowanych stron internetowych, Flipboard analizuje najnowsze informacje w sposób inteligentny , doceniając te źródła, które zasługują na lepszą ekspozycję niż pozostałe.
Niestety, mimo iż wielce innowacyjna, aplikacja Flipboard jest również dość kontrowersyjna i prawnie wątpliwa. Polega bowiem na skanowaniu stron podlinkowanych we wklejanych przez użytkowników adresów URL i agregowaniu informacji wyciąganych z docelowych źródeł. Nie patrząc na to, jak dużą część treści kanału RSS udostępnia źródło, Flipboard sam decyduje o tym ile treści zapożyczy sobie do własnej aplikacji.
Niemniej jednak to właśnie Flipboard wytycza nową ścieżkę dla agregacji wiadomości RSS w połączeniu ze streamem wiadomości z serwisem społecznościowym. Na bazie sukcesu aplikacji powstaje wiele innych projektów rozwijających pomysł inteligentnego skanowania źródeł w celu tworzenia spersonalizowanej internetowej gazety . W podobnym kierunku zmieniają się także klasyczne czytniki RSS, czego przykładem mogą być projekty: Pulse (iPhone, iPad), czy Reeder (iPhone, iPad, wkrótce Mac).
Sam Flipboard planuje w najbliższym czasie znaczne rozbudowanie serwisu, wraz z otwarciem na czytnik Google Reader. Planowana jest również wersja programu na komputery ery peceta (stacjonarne, notebooki). Warto więc przytrzymać nieco dłużej subskrypcję kanałów RSS, bo już wkrótce wróci przyjemność z ich używania.
Przemysław Pająk