Sony Xperia X to telefon, którym chce się robić zdjęcia

Xperia X to telefon, który trudno jasno sklasyfikować. Nie jest to typowy flagowiec, zarówno jeżeli chodzi o specyfikację, jak i cenę. Nie jest to jednak też średnia półka - na nią jest po prostu za dobry. X to telefon, który ma być dla tych, którzy nie chcą wydawać fortuny, a dostać dobre urządzenie.

Zacznijmy, jak mawia klasyk, od początku: wygląd

Xperia X nawiązuje w swoim wyglądzie do niezwykle popularnej linii Z-tek, dzięki której Sony udało się wejść do wyścigu na rynku smartfonów. Mamy więc "klasyczny" prostokąt, którego rogi są lekko zaokrąglone, zaś przednie szkło "wtapia" się w obudowę. Plusem jest matowy tył, który nie zbiera odcisków placów. Oczywiście X utrzymany jest w designie OmniBalance, który mi osobiście się podoba. U dołu i góry telefonu mamy głośniki stereo, które zajmują nieco zbyt dużo miejsca (szczególnie u dołu).

Sony Xperia XSony Xperia X Fot: Bartłomiej Pawlak (Next Gazeta.pl)

Na prawym boku urządzenia znajdziemy wszystkie przyciski funkcyjne, czyli: przycisk uruchamiania z wbudowanym skanerem odcisku palców, przyciski głośności oraz fizyczny przycisk migawki. Po lewej stronie jest slot na karty, który nie wymaga dodatkowego kluczyka, co jest zaletą. U góry wejście na mini-jacka 3,5. Elementy te dobrze wpasowują się w stylistykę całego urządzenia. Jedyny zgrzyt pojawia się w przypadku przycisku kontroli głośności. Zostały one umiejscowione niezwykle nisko, co sprawia, że domyślnie powinny być obsługiwane za pomocą dwóch małych palców dłoni. Choć można się do tego przyzwyczaić, to jest to dość mało intuicyjna i wygodna pozycja.

Sony Xperia XSony Xperia X Fot: Bartłomiej Pawlak (Next Gazeta.pl)

Generalnie wygląd nowej Xperii X nie pozostawia wiele miejsca do narzekania. Telefon prezentuje się dobrze, stabilnie leży w dłoni i da się go właściwie obsługiwać za pomocą jednej ręki. Jest to moim zdaniem ogromna zaleta. Zwłaszcza, że 5 calowy ekran Xperii daje wystarczająco dużo powierzchni, by swobodnie przeglądać sieć, grać czy odpisywać na wiadomości. O ile nie chcesz robić ze swojego smartfona drugiego ekranu do komputera, to gabaryty X powinny przypaść ci do gustu.

To co lubimy najbardziej - zdjęcia

Umówmy się. Kto dziś właściwie używa telefonu do dzwonienia? Oczywiście to żart, ale niezbyt odległy od prawdy. Tak czy owak, jeżeli szukasz telefonu z mocnym aparatem, to Xperia X jest po to, by odpowiedzieć na to wezwanie. Główny aparat X-a ma aż 23 Mpx, zaś przedni 13Mpx. Sony wprowadziło również kilka ciekawych funkcji w swojej aplikacji fotograficznej.

Głównym atutem Xperii X ma być funkcja przewidywania ruchu. Działa ona w ten sposób, że oznaczamy obiekt, który jest w ruchu, a aparat przewidując, gdzie ten obiekt zaraz się pojawi, robi zdjęcie w tym miejscu. Ma to zapewnić lepszą ostrość zdjęć. Dodatkowo aplikacja aparatu pozwala na kilka ręcznych ustawień, w tym ISO do wartości 3200 czy pomiar światła.

Sony Xperia XSony Xperia X Fot: Bartłomiej Pawlak (Next Gazeta.pl)

Przydatną funkcją jest również możliwość wybrania rozdzielczości zdjęcia. Jeżeli nie zamierzamy robić fotografii na World Press Photo, możemy ustawić mniejszą rozdzielczość, a aparat zrobi zdjęcie wykorzystując mniej mega-pikseli. Ma to tę zaletę, że przy najwyższych ustawieniach - 23Mpx, przetwarzanie zdjęcia oraz jego zapis trwają dość wolno. Może to być irytujące, jeżeli chcemy szybko zrobić kilka zdjęć i je przejrzeć.

Oprócz tego aplikacja obsługuje specjalne tryby. Oprócz standardowych, jak robienie panoramy, możemy nakładać efekt AR, dodawać naklejki czy śmieszne efekty twarzy w trybie selfie.

Sony Xperia XSony Xperia X Fot: Bartłomiej Pawlak (Next Gazeta.pl)

Podsumowując, X robi naprawdę dobre zdjęcia, a tryb przewidywania ruchu, choć może nie ma 100% skuteczności, to ciekawa funkcja, dzięki której można robić zdjęcia w bardziej dynamicznych sytuacjach.

Wydajność

Podzespoły Xperii X nie są wyśrubowane do granic możliwości, jak to jest w przypadku innych flagowych modeli. Pod "maską" znajdziecie procesor Snapdragon 650, 3GB RAM i 32GB wbudowanej pamięci na dane. Nie jest to szczyt szczytów, ale ta specyfikacja koresponduję z ceną oraz wystarcza do tego, by można było nazwać Xperię X flagowcem. Przez miesiąc korzystania z tego telefonu nie miałem większych problemów z płynnością działania czy obsługą bardziej wymagających aplikacji i gier. O ile nie chcemy projektować na swoim smartfonie nowego statku kosmicznego, to X będzie sprawował się dobrze.

Nowy smartfon Sony działa oczywiście pod kontrolą Androida 6.0.1 oraz posiada firmową nakładkę. Nie wprowadza ona jednak szczególnie wielu modyfikacji i wodotrysków, co w mojej opinii jest zaletą. Oczywiście Sony dorzucił kilka swoich aplikacji oraz funkcji, jak chociażby "stuknij by wybudzić" czy "tryb rękawiczek". Nie są to jednak funkcje, których nie znajdziemy pod innymi nazwami i postaciami u konkurencji. Jeżeli jednak jesteście fanami personalizowania, to w Google Play znajdziecie mnóstwo aplikacji od Sony. Do przeszukiwania tych zasobów może wam również posłużyć Xperiowa aplikacja What's New.

Sony Xperia XSony Xperia X Fot: Bartłomiej Pawlak (Next Gazeta.pl)

Bateria X to osobny temat. Choć ma ona pojemność "zaledwie" 2620 mAh, to nie ma sensu przywiązywać się do tej wartości. Xperia potrafi nieźle oszczędzać baterię. Jeżeli nie gramy nieustannie w gry, to X powinien wytrzymać 1,5-2 dni na jednym ładowaniu. To całkiem niezły wynik. Jeżeli chcemy wydłużyć życie baterii, możemy skorzystać z funkcji Stamina.

Nie można jednak nie wspomnieć o jednym problemie, jakim jest nagrzewanie się urządzenia. W 95% przypadków smartfon nie ma z tym problemu. Jednak gdy wyciskamy z niego 7 poty, szczególnie w trybie aparatu, zaczyna się nagrzewać i to znacząco.

Podsumowanie

Xperia X to smartfon, który może się podobać. To dobre urządzenie, choć nie pozbawione wad. Jego najmocniejszą stroną jest bez wątpienia aparat oraz design urządzenia. X wygląda naprawdę elegancko a jednocześnie nowocześnie. Smartfon ten jest pewnym kompromisem, który Sony chce nam zaproponować. X nie ma wyśrubowanych parametrów, zrezygnowano również z wodoszczelności. Z drugiej strony ma bardzo dobry aparat, podzespoły, które zapewniają płynne i wygodne użytkowanie oraz cenę znośną jak na flagowca, czyli niecałe 2600 złotych. To urządzenie, które plasuje się blisko podium, z ceną, która nie wywołuje zawału serca.

Specyfikacja

procesor: Snapdragon 650 z Adreno 510,
wyświetlacz: 5” i rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli
Pamięć RAM: 3GB
Pamięć wew.: 32GB ?Bateria: 2620 mAh,
System: Android 6.0.1 Marshmallow,
Aparat tylni: 23 Mpix f/2.0,
Aparat przedni:13 Mpix,
Łączność i inne: LTE, GPS, NFC,WiFi, Bluetooth 4.2, czytnik linii papilarnych,
Wymiary i waga: 143 x 69 x 7,7 mm; 152 g.