Andy Zeigler, menedżer programu z zespołu Internet Explorer Foundations powiedział, że nowy IE stawia na trzy aspekty: wydajność, możliwość przywracania sesji po nieoczekiwanych awariach i jakość wyświetlania witryn internetowych.
Będzie to możliwe dzięki głębokiej przebudowie architektury programu, która bazować będzie teraz na "Luźno sparowanym IE" (Loosely Coupled IE, LCIE) - który pozwoli izolować poszczególne części przeglądarki od siebie, szczególnie ramki od kart, zapewniając płynniejsze doświadczenie surfowania po Sieci. Teraz każda z kart będzie niezależnym procesem, który - jeśli się zawiesi - nie pociągnie za sobą reszty przeglądarki.
Udało się zarazem też zmniejszyć czas uruchamiania przeglądarki dzięki zredukowaniu liczby początkowych procesów przez nią wywoływanych - teraz na starcie uruchamiany jest jedynie proces dla "ramek", a dopiero później w kolejności niezbędne procesy dla kart. Standardowo twórcy chcą dać użytkownikom trzy efektywne procesy dla poszczególnych kart, bo jak pokazują badania, większość sesji uruchomionych w IE nie otwiera większej liczby stron jednocześnie - a pozwoli to na zrównoważenie obciążenia zasobów systemu.
Dzięki zaś funkcji ?wirtualnych kart?, możliwe się stało podmienianie jednym kliknięciem procesów ?zasilających? daną kartę. Ma to pozwolić na pozostanie w tym samym oknie przeglądarki (bez konieczności otwierania kolejnego), przy otwarciu z poziomu strony zaufanej, strony należącej do innej kategorii.
Dodano też funkcje automatycznego przywracania sesji ? opcji, która pozwala użytkownikom na szybki powrót do ostatnio przeglądanych stron po wystąpieniu błędu w programie i jego nieoczekiwanym zamknięciu, podobnie jak to już jest w Firefoksie i Operze.
Na koniec warto też wspomnieć o rozbudowaniu systemu raportowania błędów (Watsona) ? teraz każdy błąd w pracy programu będzie mógł być łatwo zgłoszony do twórców, by umożliwić im szybkie opracowanie poprawki.