Polska posiada zarówno zawodowe, jak i ochotnicze jednostki straży pożarnej. W ochotniczych działa aż 240 tys. osób. Na co dzień odgrywają kluczową rolę w lokalnych społecznościach, jako pierwsi reagują na zagrożenia i mają pełne ręce roboty. A my nie zawsze jesteśmy świadomi, jak trudna i wyczerpująca jest to praca.
– Z zewnątrz trudno dostrzec wszystkie codzienne wyzwania, z którymi zmagają się strażacy. To głównie ciągła gotowość do akcji. Bez względu na porę dnia czy nocy, pogodę czy własne samopoczucie. Strażacy są gotowi, aby ruszyć z pomocą – tłumaczy Grzegorz Zawada, prezes jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej Rymanów.
Gdy myślimy o pracy strażaka, do głowy przychodzą często ekstremalne warunki. Ale to nie tylko zagrożenie poparzeniem czy zaczadzeniem. Codzienność ich zawodu jest o wiele bardziej złożona. Samych pożarów jest około 30 tys. rocznie, a przecież tego typu incydenty są jedynie częścią wezwań i, jak się okazuje, stanowią jedynie około 20 proc. – Najczęściej działamy w przypadku miejscowych zagrożeń, typowych dla pór roku: silnych wiatrów, nawałnic, ulew. Mamy dużo pracy, usuwamy powalone drzewa na przykład z dróg, pomagamy zabezpieczać uszkodzone budynki. Standardem naszej pracy jest pomoc przy zdarzeniach drogowych, których jest naprawdę wiele – wylicza Zawada.
Zawód strażaka jest zawodem o bardzo wysokim ryzyku. Oprócz lęku o siebie czy bliskich kolegów, każdego dnia strażacy muszą mierzyć się z silnymi emocjami. Nigdy nie wiedzą, co ich spotka tam, gdzie zostali wezwani. Nie patrzą na zegarek. Wiedzą, że od ich pracy zależy bezpieczeństwo, a nierzadko i życie innych. – Często walczymy o ludzkie zdrowie i życie. Pomagamy policji, na przykład w poszukiwaniach zaginionych osób. W tym również w zbiornikach wodnych, w rzekach. Uczestniczymy w akcjach ratownictwa medycznego – wylicza doświadczony strażak. – Nieraz zdarzało się, że w trudnym terenie to właśnie strażak przy użyciu specjalistycznego sprzętu pomógł dotrzeć służbom medycznym na miejsce zdarzenia albo ewakuować osobę potrzebującą – tłumaczy.
Okres pandemii był czasem nowych wyzwań dla wszystkich, także dla straży pożarnej. – Było to całkowicie odmienne od dotychczasowych doświadczeń. Walka z realnym zagrożeniem dla wszystkich. Musieliśmy zmierzyć się z nieznanym wyzwaniem. Nie było to łatwe, było sporo obaw i niewiadomych, ale udało się wywiązać z nowo postawionych zadań – opowiada Grzegorz Zawada.
Jednostki musiały zadbać o transport środków do dezynfekcji, dostawy żywności, podstawowych środków higieny oraz sprzętu medycznego i rehabilitacyjnego dla osób chorych. Pracy było dużo. I choć nawet przeszkoleni specjaliści przeżywali trudne chwile, straż zdała ten egzamin wzorowo. Ludzie realnie cieszyli się, kiedy widzieli strażaków. A to dawało energię do działania. Codzienne wątpliwości czy strach przed nieznanym zagrożeniem, jakim była pandemia, znikały, kiedy można było pomóc innym.
Aktualnie pandemia nie stanowi już tak dużego problemu. Znacznie więcej zaangażowania wymagają skutki wydarzeń w Ukrainie. – Jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej Rymanów od początku konfliktu bardzo aktywnie angażuje się w pomoc obywatelom Ukrainy. Prowadzimy wiele działań, podczas których potrzebujemy nie tylko tradycyjnych wozów strażackich, ale i innych, zwinniejszych samochodów, które pozwolą nam szybko dotrzeć do celu – opowiada prezes jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej Rymanów.
Początek agresji Rosji na Ukrainę zjednoczył wszystkich Polaków. Spontanicznie organizowano zbiórki darów w wielu miejscowościach, między innymi w szkołach, domach ludowych lub remizach strażackich. – Naszym zadaniem było odbieranie paczek z terenu całej gminy i przewożenie ich do kina w Rymanowie, gdzie były sortowane. Realizowaliśmy transporty darów bezpośrednio na przejścia graniczne z Ukrainą – wyjaśnia rymanowski strażak i dodaje – Ponadto wspólnie z Ochotniczą Strażą Pożarną w Sieniawie zapewnialiśmy transport wolontariuszy z liceum ogólnokształcącego w Rymanowie do punktu recepcyjnego w Medyce, gdzie licealiści pomagali potrzebującym.
Działalność ochotniczej straży pożarnej to dbanie o społeczność w sytuacjach codziennych, ale także tych trudnych. – Nasi strażacy współpracują lokalnie z Gminą Rymanów, Gminnym Ośrodkiem Kultury, liceum ogólnokształcącym, szkołą podstawową, Starostwem Powiatowym w Krośnie. Bierzemy udział w różnych wydarzeniach kulturalnych i sportowych. Organizujemy szkolenia i pokazy dla dzieci i młodzieży w zakresie utrwalania wiedzy o ochronie przeciw pożarom – opowiada Grzegorz Zawada.
Prezes OSP w Rymanowie mówi dalej – Ochotnicze straże pożarne w całym kraju nie tylko prowadzą akcje gaśnicze i ratownicze, ale także angażują się w liczne działania edukacyjne. Niektórzy może o tym zapominają, ale my jesteśmy od tego, by przypominać, że jednostka OSP pełni też funkcję wychowawczą. I to taką realną, prawdziwą. Prowadzimy spotkania z młodzieżą np. z liceum ogólnokształcącego w Rymanowie. Kilkukrotnie zajęcia odbywały się w naszej siedzibie lub na terenie szkoły. Jesteśmy w tego typu działania zaangażowani, bo mamy rodziny, dzieci i widzimy później w różnych sytuacjach, jak istotna jest kwestia psychologii. Bezpośrednio wewnątrz naszej jednostki pracujemy z dziećmi i młodzieżą w ramach Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych. Szkolimy swoich następców, przekazując im przydatne w życiu codziennym podstawy wiedzy z zakresu ochrony przeciwpożarowej i pierwszej pomocy.
Druhowie zawsze są gotowi służyć, ale nie ukrywają, że aby działać, muszą mieć odpowiedni sprzęt. Podkreślają, że zaangażowanie firm, które rozumieją kwestie odpowiedzialności społecznej, jest tu istotne. – Nie brakuje firm i organizacji, które rozumieją potrzeby strażaków. Dobry przykład to wsparcie od Volkswagen Financial Services. Dzięki porozumieniu zawartemu między firmą a Związkiem Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej możliwe jest realne wsparcie działalności jednostek OSP – opowiada Zawada.
Wspólne działania ZOSP RP i Volkswagen Financial Services na rzecz lokalnych społeczności trwają od 2020 roku i polegają na bezpłatnym udostępnianiu samochodów dostawczych marki Volkswagen. Pierwszy raz pojazdy zostały wykorzystane do walki ze skutkami pandemii Covid-19. W ramach wszystkich edycji wsparcia OSP, auta z logo VW FS trafiły łącznie do ponad 70 jednostek OSP w całym kraju. Samochody wykorzystywano w akcjach ratunkowych w całej Polsce, w tym m.in. przy zabezpieczaniu terenów objętych zagrożeniem powodziowym czy monitorowaniu lasów w czasie upałów.
Grzegorz Zawada podaje konkretne działanie, które ułatwiło pracę jego zespołowi: – Firma użyczyła nam samochód Volkswagen Transporter, który służy naszej jednostce w różnorodnych działaniach. Na początku wojny woziliśmy nim na przykład produkty dla poszkodowanych osób, a teraz wykorzystujemy auto m.in. przy okazji naszych działań edukacyjnych: szkoleń, prezentacji oraz akcji informacyjnych.
Prezes OSP Rymanów tłumaczy, że jego jednostka, podobnie jak pozostałe, chcąc dołączyć do programu, musiały spełnić określone wymagania. Jako że hasłem przewodnim ostatniej edycji była aktywizacja w obszarze bezpieczeństwa oraz prewencja zaburzeń psychicznych u najmłodszych – zwycięskie OSP zobowiązały się do przeprowadzenia akcji edukacyjnych w ramach społeczności lokalnych, w których funkcjonują.
Jedną z akcji było szkolenie dla dzieci z zasad udzielania pierwszej pomocy – w ramach wsparcia firma VW FS przekazała jednostkom OSP książeczki edukacyjne pt. "Bączek Ratownik" stworzone przez ratownika medycznego Karola Bączkowskiego. Te wierszowane, ilustrowane opowiadania w przystępny dla najmłodszych sposób tłumaczą, co robić w przypadku skaleczenia, oparzenia i innych zdarzeń.
Drugą z kolei były warsztaty na temat zapobiegania kryzysom psychicznym u dzieci i młodzieży dla dyrektorów i kadry pedagogicznej we współpracy z Fundacją Instytut Edukacji Pozytywnej.
Wspomina o tym zresztą Grzegorz Zawada: – Niedawno zorganizowaliśmy warsztaty z udzielania wsparcia psychologicznego dzieciom i młodzieży z problemami psychicznymi (m.in. jak rozpoznawać pierwsze symptomy depresji). Warsztaty poprowadzili eksperci z Fundacji Instytut Edukacji Pozytywnej pod przewodnictwem pani Małgorzaty Nowickiej – prezes instytucji, pani Mileny Frelik – psycholog Fundacji Instytut Edukacji Pozytywnej i pani Wiktorii Kowalskiej, również psycholog.
Tych działań jest wiele i będzie jeszcze więcej. – To na przykład szkolenia z udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej wśród dzieci i młodzieży we współpracy z dyrektorami szkół, kierownikami ośrodków kultury czy świetlic wiejskich. Organizujemy tzw. "pogadanki" dotyczące zagrożenia ze strony tlenku węgla, a także gry miejskie dla dzieci i młodzieży dotyczące działalności Straży Pożarnej. Nie możemy zapomnieć o szkoleniach dla dzieci w salach edukacyjnych "Ognik" z zakresu zachowania się w przypadku pożaru w domu lub miejscu publicznym. Mogę wymieniać nasze inicjatywy jeszcze długo – uśmiecha się Grzegorz Zawada z OSP Rymanów. – Jesteśmy od tego, by pomagać, ale potrafimy też docenić, gdy to nas się wspiera. I doceniamy!
Materiał promocyjny marki Volkswagen Financial Services.