Bruksela górą. Rumunia wycofa się z reformy łagodzącej przepisy antykorupcyjne

Władze w Bukareszcie nie wprowadzą w życie przepisów łagodzących kary za korupcję. Planom tym sprzeciwiała się Komisja Europejska.

Po wielomiesięcznym sporze o reformę rumuńskiego wymiaru sprawiedliwości Komisja Europejska z zadowoleniem przyjęła zapowiedź wycofania się władz w Bukareszcie z przyjętych zmian. Przewodniczący Komisji Jean-Claude Juncker i wiceprzewodniczący Frans Timmermans poinformowali o tym po spotkaniu z premier Rumunii Vioricą Dancilą. Komisja chce teraz znaleźć razem z władzami Rumunii rozwiązanie spraw związanych z praworządnością w tym kraju.

Chodzi o spór wywołany złagodzeniem rumuńskiej ustawy antykorupcyjnej. Przyjęte przez parlament zmiany przewidywały m.in. skrócenie okresu przedawnienia wielu przestępstw korupcyjnych. Osoby, które wręczyły łapówkę miały pozostać bezkarne, jeśli w ciągu roku same zawiadomiłyby o tym prokuraturę. Poza tym niemal o połowę zmniejszono kary za sprzeniewierzenie środków i nadużycie uprawnień, jeśli sprawca pokryłby z własnej kieszeni wyrządzone szkody.

Blokada ze strony prezydenta

Ustawa została przyjęta przez parlament w kwietniu. Nie weszła jednak w życie, bo prezydent Klaus Iohannis odmówił jej podpisania i skierował do Trybunału Konstytucyjnego. W połowie maja wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans zagroził władzom w Rumunii uruchomieniem procedury ochrony praworządności, jeśli ustawa nie zostanie szybko zmieniona. Podobne procedury uruchomiono już wcześniej wobec Polski i Węgier.

Zdaniem obserwatorów kluczowe dla zmiany zdania władz w Bukareszcie okazało się niedawne aresztowania lidera rumuńskiej partii socjaldemokratycznej Liviu Dragnei. Był on głównym zwolennikiem osłabienia przepisów antykorupcyjnych, kontrolującym de facto poczynania rządu premier Dancili. W miniony poniedziałek został on prawomocnie skazany na 3,5 roku więzienia za podżeganie do nadużycia uprawnień. Rumuni opowiedzieli się także w referendum, odbywającym się wraz z wyborami europejskimi, za zdecydowanym karaniem osób publicznych, które dopuściły się korupcji.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

Więcej o:
Komentarze (11)
Bruksela górą. Rumunia wycofa się z reformy łagodzącej przepisy antykorupcyjne
Zaloguj się
  • 13sw

    Oceniono 9 razy 3

    Ze swoich zamachów na sądownictwo wycofały się w ostatnich dniach Węgry i Rumunia.

    I tylko Kaczyński nie doczytał jeszcze, że eurooszołomy przegrały wybory w UE.

    Albo doczytał, ale jest - jak to powiedział Orban - prawdziwym szaleńcem.

  • oloros11

    Oceniono 9 razy 3

    jak mozna karac za korupcje w krajach postsowieckich - korupcja jest tam glownym motorem napedzjacym gospodarke, krwioobiegiem , zaszyta w genach zdolnoscia i prostota ja daje ty mi pomagasz - jak oni maja zyc bez korupcji? po co w ogole beda sie np zajmowac polityka ? braknie urzednikow!!! zdolne dzieci ludzi bogatych beda mialy 2 i 3 w szkole ? albo do lekarza bez kolejki sie nie dostaniesz - bez korupcji im sie swiat zawali po prostu

  • lesnojeziorska

    Oceniono 1 raz 1

    Kontrolujący de facto poczynania rządu szef lewicowej partii skazany za podżeganie do nadużycia uprawnień - Kryształowosrebrny, czy ty to słyszysz?

  • jjpiotr

    Oceniono 5 razy 1

    Ciekawe co wymysli pissowski rezim, ze kaczynskiego i dude przed wiezieniem uchronic

  • starszy-65

    0

    To tak jak u nas co nowsza ekipa polityczna to inne oceny i stawianie pomników ale to jeszcze nie koniec bo podobno PiS weźmie się z Chrobrego i innych niewygodnych kościołowi królów.

  • mr.knox

    Oceniono 8 razy -2

    To wreszcie Rumunia i inne kraju eurokołchozu sa suwerenne czy tez brukselski rezim moze z nimi robic co chce? Brawa dla U.K, ze wychodzi z tego brukselskiego szamba.
    Zartowalem z tym pytaniem. Przecież wiadomo, ze demokracja i wola poszczegolnych narodow to najwiekszy wrog dla brukselskich komuchow.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX