Amerykanie szykują mocne uderzenie w rosyjski Nord Stream 2. Media: Sankcje jeszcze przed świętami

Projekt amerykańskich sankcji wobec Nord Stream 2 powiązano z budżetem Pentagonu, który musi być przyjęty do 20 grudnia - pisze "Handelsblatt".
Zobacz wideo

Niemiecki dziennik gospodarczy ocenia we wtorek (10.12.2019), że z początkiem przyszłego roku może dojść do eskalacji sporu o gazociąg Nord Stream 2. „Bowiem USA na poważnie grożą sankcjami. Demokraci i Republikanie, pogrążeni w głębokim konflikcie o możliwy impeachment prezydenta Donalda Trumpa, w większości spraw w Kongresie mają odmienne zdanie. Nie dotyczy to jednak stanowiska w sprawie Nord Stream 2. Obie strony odrzucają projekt kategorycznie, jak mówią źródła dyplomatyczne w Waszyngtonie” – twierdzi „Handelsblatt”.

„Sankcje przeciwko Nord Stream 2, które grożą projektowi od miesięcy, niebawem wejdą w życie – prawdopodobnie jeszcze przed przerwą świąteczną” – informuje gazeta.

Powołuje się na informacje mediów, według których projekt dotyczący sankcji przygotowany przez demokratyczną senator Jeanne Shaheen i Republikanina Teda Cruza, został powiązany z ustawą o budżecie resortu obrony. „Finanse Pentagonu muszą zostać uchwalone do 20 grudnia ” – zauważa „Handelsblatt”. 

Czytaj więcej: Nord Stream 2. Rzecznik Angeli Merkel gęsto tłumaczy się po publikacji mediów

USA chcą sprzedać Europie swój gaz

Według gazety nie zanosi się też na to, by prezydent Trump zwlekał z podpisaniem ustawy. „Jak twierdzą źródła, dla Republikanów, w tym także dla prezydenta, sprawa Nord Stream 2 ma obok sporu handlowego z Chinami priorytetowe znaczenie”. „Szczególnie republikańscy członkowie Kongresu chcą zdecydowanych działań” – pisze dziennik.

Dodaje, że nie jest tajemnica, iż Amerykanie mają na względzie swoje własne interesy gospodarcze – chcą sprzedawać Europie swój gaz skroplony LNG.

Sankcje USA uderzą w pierwszej kolejności w europejskie specjalistyczne firmy, których statki układają właśnie na dnie Bałtyku ostatnie odcinki budowanego przez rosyjski Gazprom gazociągu. „Trafiłyby Nord Stream 2 w newralgiczny punkt i znacząco opóźniły zakończenie budowy. Obecnie Rosja nie byłaby bowiem w stanie sama dokończyć ułożenia gazociągu” – wskazuje gazeta.

Jak dodaje, nad wszystkim wisi konflikt między Rosją a Ukraina o tranzyt gazu. Z końcem roku wygasa kontrakt regulujący warunki tranzytu rosyjskiego surowca przez Ukrainę i wówczas Rosja może zakręcić kurek.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle