Koronawirus. Niemcy mają plan powrotu do normalności. Maseczki zalecane, ale nie obowiązkowe

W Niemczech od 4 maja najstarsi uczniowie wrócą do szkół, a już w przyszłym tygodniu zaczną pracować mniejsze sklepy.

Niemiecki rząd i kraje związkowe uzgodniły w środę (15.04.2020) plan stopniowego łagodzenia obostrzeń, wprowadzonych w marcu w związku z pandemią COVID-19. - Należy tu zachować najwyższą ostrożność, bo chodzi o ludzi - mówiła kanclerz Angela Merkel, relacjonując dziennikarzom ustalenia z wideokonferencji z premierami krajów związkowych. - Musimy zrozumieć, że będziemy żyć z wirusem tak długo, jak długo nie będzie skutecznego leku albo szczepionki. Trzeba też chronić sukcesy, które już osiągnęliśmy - podkreśliła.

Niemcy i koronawirus. Dystans nadal obowiązkowy

Plan zakłada, że przynajmniej do 3 maja zasadniczo obowiązywać będą ograniczenia kontaktów społecznych, w tym nakaz zachowania co najmniej 1,5-metrowego odstępu w miejscach publicznych oraz zakaz gromadzenia się w grupach większych niż dwie osoby.

Od 4 maja stopniowo otwierane będą szkoły, choć niektóre landy chcą jeszcze z tym poczekać. W pierwszej kolejności do klas powrócą najstarsi uczniowie szkół podstawowych oraz uczniowie, których w tym lub przyszłym roku czekają egzaminy.

Lekcje będą się jednak odbywać w szczególnych warunkach, aby zminimalizować ryzyko zarażenia się koronawirusem zarówno dla uczniów, jak i nauczycieli. Do 29 kwietnia ministrowie edukacji niemieckich landów mają wypracować dokładne zalecenia, dotyczące np. ograniczenia liczebności klas, zachowania higieny czy organizacji dojazdów do szkoły czy przerw międzylekcyjnych. - To ogromny logistyczny wysiłek i wymagać będzie wielu przygotowań - oceniła Merkel.

Nieco później, bo od 11 maja, szkoły zacznie otwierać Bawaria, gdzie liczba zarażonych koronawirusem jest najwyższa w Niemczech. - Postanowiliśmy działać nieco ostrożniej - powiedział premier tego landu Markus Soeder.

Do końca sierpnia bez imprez masowych

Już od najbliższego poniedziałku 20 kwietnia zaczną pracować niektóre sklepy, które zamknięto, bo nie służą zaspokojeniu podstawowych potrzeb. Na razie otwarte zostaną sklepy o powierzchni mniejszej niż 800 metrów kwadratowych, jednak przy zachowaniu warunków dotyczących higieny oraz dystansu między ludźmi. Salony samochodowe, sklepy z rowerami i księgarnie będą mogły wznowić działalność niezależnie od powierzchni lokalu. Od 4 maja na podobnych warunkach do pracy mogą powrócić fryzjerzy.

Do 31 sierpnia obowiązywać będzie zakaz organizowania imprez masowych. Konkretne przepisy mają przyjąć kraje związkowe. Zamknięte pozostaną na razie restauracje, gdzie - jak tłumaczyła Merkel - nie jest możliwe kontrolowanie przestrzegania wymogów związanych z utrzymaniem dystansu czy gromadzenia się. Także zgromadzenia w kościołach, meczetach i synagogach na razie nie będą możliwe.

Maseczki zalecane, ale nie obowiązkowe

Według Merkel nie będzie obowiązku noszenia maseczek, a jedynie zalecenie, by je zakładać podczas zakupów i w środkach komunikacji publicznej. Niemieckie władze zapowiadają, że rozluźnieniu obostrzeń towarzyszyć będzie równoczesne bardziej intensywne śledzenie łańcuchów zakażeń, aby możliwe było wyizolowanie ognisk choroby. Planowane jest także znacznie zwiększenie liczby przeprowadzanych testów na obecność koronawirusa.

Co dwa tygodnie Merkel i premierzy landów mają oceniać, jak przebiega łagodzenie obostrzeń i czy nie powoduje ono nawrotu epidemii. - Mam nadzieję, że wszyscy dalej będą trzymać się zasad, aby umożliwić nam krok po kroku powrót do życia publicznego, do jakiego przywykliśmy, ale z regułami koniecznymi w czasie pandemii - powiedziała Merkel.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.