Mateusz Morawiecki w Paryżu: wiele o szczepionkach, cicho o atomie

Premier Mateusz Morawiecki przebywał w środę przez pół dnia nad Sekwaną, gdzie rozmawiał z prezydentem Emmanuelem Macronem. Francuskie media zwróciły uwagę jedynie na wspólne stanowisko polsko-francuskie w sprawie szczepionek.

We francuskich mediach, włącznie z poważnym dziennikiem centroprawicowym "Le Figaro", odnotowano jedynie wspólne stanowisko prezydenta V Republiki i premiera RP w sprawie szczepionek.

Obydwaj politycy udzielili poparcia polityce Unii Europejskiej w obliczu kryzysu wywołanego kolejnym atakiem koronawirusa, tym razem także w jego brytyjskiej odmianie - czego nad Sekwaną szczególnie się obawiają. Emmanuel Macron i Mateusz Morawiecki opowiadali się za "solidarnością europejską w walce z epidemią".

Koronawirus w Polsce. Trzy ponure wykresy i jedna mapa. Tuż przed lockdownem jest bardzo źleTrzy ponure wykresy i jedna mapa. Tuż przed lockdownem [WYKRES DNIA]

Razem czy osobno

Prezydent Francji położył akcent na wspólne działanie Unii Europejskiej i podejmowanych przez nią kroków w walce z koronawirusem. - Europejska jedność jest dla naszych obywateli wyrazem nie tylko takiego samego traktowania tej sprawy i solidarności, ale także utwierdzi ich w przekonaniu, że Unia podejmuje słuszne kroki - stwierdził.

Francuscy komentatorzy zaznaczają, że tej koncepcji unijnej jedności w postępowaniu w walce z epidemią przeciwstawiają się niektóre kraje chcące rozwiązywać problem epidemii we własnym zakresie. - Takie wspólne działanie będzie jednocześnie dowodem na to, że jesteśmy w stanie produkować szczepionki i że to w Europie powstanie ich najwięcej - mówił Macron. -Przechodzimy najcięższe czasy, my to wiemy, ale mamy przed sobą perspektywy, bo jesteśmy także świadomi tego, że Europa ma pod względem produkcji największy potencjał.

Mateusz Morawiecki powiedział, że "Europa powinna w obliczu trudności dać jedną solidarną odpowiedź" oraz dodał, że "powinno się wywierać naciski na laboratoria farmaceutyczne, aby przyśpieszyły rytm produkcji, a tym samym i tempo szczepień".

Zobacz wideo PiS zawalczy o wyborców kolejnymi obietnicami? Kuczyński: Kierujemy się w stronę Grecji

Cicho o energetyce

W mediach francuskich żadnego rezonansu nie wzbudził główny punkt wizyty premiera Morawieckiego nad Sekwaną - energetyka.

Wcześniej polskie źródła rządowe podkreślały, że głównym celem jego rozmów z prezydentem Emmanuelem Macronem będzie sprawa zaangażowania się Francji w budowę polskiej energetyki atomowej. To nie znalazło żadnego oddźwięku w komentarzach i w mediach nad Sekwaną, gdzie takie plany w ogóle nie zostały zauważone. Z francuskich źródeł nie wynika, czy rozmowy na ten temat w ogóle się odbyły.

Krótkie oświadczenie dla prasy, przeznaczone głównie dla przebywającej na stałe w Pałacu Elizejskim komórki AFP, bez możliwości zadawania pytań, miało miejsce przed spotkaniem Morawieckiego z Macronem. Po tych rozmowach nie wydano żadnego oświadczenia.

Francja, według ekspertów, ma do zaoferowania najnowocześniejsze technologie w dziedzinie energetyki nuklearnej, w której uchodzi za lidera w Europie. Według niektórych opinii, współpraca polsko-francuska w dziedzinie energetyki nuklearnej ma także ogromne znaczenie dla stabilności sytuacji w Europie, ale ten aspekt wizyty szefa polskiego rządu nad Sekwaną nie trafił do francuskich mediów.

Elektrownia jądrowa w Temelinie, Czechy.Atomowe mission impossible? "Niezależnie od rządu i czasów - u nas po staremu"

Szczególne okoliczności

Sama wizyta premiera Mateusza Morawieckiego przebiegała w bardzo szczególnych okolicznościach. Jej przebieg był organizowany nie przez polskie służby dyplomatyczne w Paryżu, lecz przez władze w Warszawie. W stolicy Francji nie był znany program pobytu szefa polskiego rządu.

Nic nie wiadomo było także o złożeniu przez Mateusza Morawieckiego kwiatów na płycie upamiętniającej walkę Solidarności i udzielaną jej w tym pomoc ze strony Francuzów. Nikt w Warszawie nie poinformował o tym Polonii, przywiązującej do tego typu wydarzeń wielkie znaczenie.

Co więcej, o przyjeździe szefa rządu na ważne rozmowy z prezydentem Emmanuelem Macronem i z przedsiębiorcami nie powiadomiono nie tylko polskich dziennikarzy w stolicy Francji, ale także korespondentów zagranicznych mediów, którzy nie kryli z tego powodu zaskoczenia. Do premiera Morawieckiego dopuszczona była tylko grupka starannie wyselekcjonowanych dziennikarzy, którzy przybyli wraz z nim z Warszawy.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.